życie po 30-stce :)

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
dosia
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1707
Rejestracja: 15 lis 2008, 12:36

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: dosia » 19 cze 2009, 10:44

pisz kochana dalej , jestem ciekawa co się stało , że to wszystko się wydało.
A swoją drogą całkiem niezly pomysł z tą książką , oj miałaby wielu czytelników.

Awatar użytkownika
nefertari
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4427
Rejestracja: 19 lis 2008, 08:22

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: nefertari » 19 cze 2009, 10:50

też czekam na cd :) i na wszystko: o tym później :)
na starcie: 75A na mecie: 70F dzięki anatomicznym mentorom 440 cc styczeń 2009

Awatar użytkownika
nesia
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3812
Rejestracja: 29 gru 2006, 12:47

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: nesia » 19 cze 2009, 10:53

rysiabe pisze: ślepota zdradzanych kobiet nie ma granic. Pod warunkiem, że ślepo ufają i są zakochane. Jeżeli kochają trochę mniej, to są trzeźwe i orientują się dość szybko.
Chodzi o to, że kobieta kochająca nie tyle ślepo ufa, co jej miłość jest tak wielka, że wszelakie nietypowe zachowania w tym przypadku męża umykają jej w tej miłosci; nie analizuje ich. Często owe zachowania są dla niej nie do zniesienia - wewnętrznie cierpi, wewnętrznie czuje że jest nie tak, po jakimś czasie podejrzewa zdrade - jednak jej miłośc i wiara w nich jest niebotycznie wielka, że całowicie znowu przyćmiewa całą sytuację. Granice cierpliwości jednak puszczają. Róznie to przychodzi czasami trwa miesiac, dwa czasami czas liczony jest w latach. Jednak kiedy nadejdzie ta jej moc - kobieta staje sie tak uzbrojona, twarda - puszcza tę więż zakłamanej miłości i wtedy nastepuje proces typu - wyprowadzki; rozwody; podziały. Często się zastanawiam jak skonsktruowany jest mózg kobiety; dlaczego nie raz żyjąc w widocznym zakłamaniu dalej wysyła jej impulsy zakłamania. W sumie chyba od starozytności twierdzenie że kobieta jest głową rodziny ma w tym też swój udział. Kobieta scierpi wiele, dla rodziny jest w stanie poświęcić się całą sobą; psychicznie jest mocniejsza od faceta.

Historia rysiabe jest jedną z wielu historii, które łatwo można zauważyć w otaczającym kręgu. Prawda jest że kobieta jak się "uweźmie" na faceta, tak nawet aniołka sprowadzi na złą drogę. Zresztą identycznie wyglada gdy facet uwodzi babeczke. W sumie praktyki mogą byc identycznie. I w zasadzie winni sa oboje; nie ma tu jednej osoby winnej. Winni sa oni. Nie możecie mówić, że wyłącznie wspominana Marzenka jest winna. Równie winny jest mąż rysiabe. W końcu jesteśmy ludzmi, istotami rozumnymi. Taka Marzenka czy inna Iksińska na siłe nie zabierze nam faceta... Do tego trzeba dwojga. Pamiętajmy - podłoże jest bardziej podatne gdy brakuje mu czegos w aktualnym związku. Rysiabe wspomina, że był to czas kiedy z mężem poddali się "goraczce roboty" aby uzbierac na nowe mieszkanie, ona dodatkowo zajeta była konczeniem dodatkowego ważnego dla nie kursu czy doszkalania itp itd. Co z tego, że dbała o dom, gotowała... Z opisu widać, że męzowi nie wiele było potrzeba - a mianowicie wygadania, potrzebował koleżanki na zwykłe pogadanki; no i tak to się zaczęło...... Dlatego pamiętajmy aby w codzinnej gonitwie znależć czas dla partnera, czas na zwykłe przegadanie popołudnia, wspólny wypad na zwykły spacer; nie raz własnie to jest wazniejsze niż obiad na stole, skonsumowany w ciszy... Odpuście czasami cosobotnie sprzatanie, zjedzcie na mieście chociazby i tego hot-doga (które i z opisu widac preferowała Marzenka ;) a bądzcie dla siebie !
23.02.07 - ;)

Uroda to weksel honorowany na całym świecie za okazaniem.
Giacomo Casanova

Awatar użytkownika
nefertari
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4427
Rejestracja: 19 lis 2008, 08:22

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: nefertari » 19 cze 2009, 10:57

tak czasami rutyna nas gubi....
na starcie: 75A na mecie: 70F dzięki anatomicznym mentorom 440 cc styczeń 2009

Awatar użytkownika
nesia
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3812
Rejestracja: 29 gru 2006, 12:47

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: nesia » 19 cze 2009, 11:19

Tak, rutyna to coś najgorszego co może nas spotkać. Najgorsze bo za nia często idą niepowodzenia....

A wracając jeszcze do rysiabe - pewnie będę brutalna, ale ..... pamietajmy, że to co wyprawiał nasz mąż & partner z druga kobietą - nigdy do końca nie będzie przez nas poznane... I tu mam na mysli całość - jakość ich zbliżeń, prezenty, spotkania oraz faktycznie kto był prowodyrem....
23.02.07 - ;)

Uroda to weksel honorowany na całym świecie za okazaniem.
Giacomo Casanova

Awatar użytkownika
nefertari
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4427
Rejestracja: 19 lis 2008, 08:22

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: nefertari » 19 cze 2009, 11:35

o tym chyba lepiej nie mysleć.... moze nawet lepiej nie wiedzieć....
na starcie: 75A na mecie: 70F dzięki anatomicznym mentorom 440 cc styczeń 2009

Awatar użytkownika
nesia
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3812
Rejestracja: 29 gru 2006, 12:47

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: nesia » 19 cze 2009, 11:37

nefertari pisze:o tym chyba lepiej nie mysleć.... moze nawet lepiej nie wiedzieć....
Pewnie tak, jednak chciałam tym sprowadzić lekko na ziemie autorkę, która pisze że wie na pewno że nie było tego czy tamtego.... Kochana tego nie wiesz i nigdy nie daj sobie za to uciąc reki... Sobie dla swego spokoju mysl co chcesz, ale nie wypowiadaj tego głośno... Samo życie.
23.02.07 - ;)

Uroda to weksel honorowany na całym świecie za okazaniem.
Giacomo Casanova

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: Sabrina » 19 cze 2009, 11:49

Dokładnie jestem tego samego zdania co Nesia. Partner przyzna sie do tego do czego chce. Będzie wymyślał,że mu nie stanął,że ona jest ograniczona,wcale bym sie nie zdziwiła,jak by powiedzieł..-no cos ty !ja z nią!! taką brzydką,grubą piegowatą...!!
A kobieta w to uwierzy,bo chce uwierzyć,bo tak jest jej łatwiej znosić upokorzenie.
Ja winie zawsze żone,męża kochankom wolno sie bzykać z kim maja tylko ochotę. To współmałżonkowi nie wolno i jak by chciał[ła] to nie ma takiej siły zeby ich ktos uwiódł,zmusił do kochania,do kupowania,do mówienia milych słów.
Wiele zdań mnie zdenerwowało gdy czytałam te wyznania :ciagle odwiedziny,kolacyjki,wspolne tance,ale gdy przeczytałam o wyjetym z albumu zdjeciu i braku rtwojej reakcji,to zagotowałam,jak mozna byc tak slepym!!! Jak mozna po takiej akcji nie zareagować!? hmmm dla mnie to jest chore.zaraz zawołała bym męża tej kobiety i powedziała o wszytkim.
Wiem ze nie ma co roztrząsac tematu bo to było 20 lat temu,ale nie rozumie Twojego zachowania,TWOJEGO PRZYZWOLENIA NA TAKIE SYTUACJE. Wiem napiszesz zaślepienie,ale to nie bylo zaslepienie,to było przyzwolenie na ciagniecie istniejacego romansu,bo z Twojej strony nie było walnięca reką w stół,albo w łeb i zakonczenia tego wszystkiego.
Jezeli po tylu latach dalej o tym piszesz,to znaczy,że całe to zajście dalej bardo mocno w Tobie siedzi i dobrze,ze wywalasz to z siebie tu na forum,ale samo wywalenie z siebie nie załatwi niczego,jezeli Ty sama nie wybaczysz. :-?
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

rysiabe
Nowicjusz Beauty
Nowicjusz Beauty
Posty: 47
Rejestracja: 16 cze 2009, 22:18

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: rysiabe » 19 cze 2009, 11:59

Nesia, masz dużo racji. Nigdy się nie wie niczego na pewno.Napisałam, że "wiem na pewno", po jego opowieści z lipca ub. r., kiedy był już w takim stanie, że nie zależało mu, zeby cokolwiek ukrywać, bo to już nie miało najmniejszego znaczenia. Mówił wszystko jak w transie, nawet takie sprawy, do których żaden facet by się nie przyznał. Nie oszczędzał się.Już mu było wszystko jedno.

Oczywiście, nie "Marzenka" była wszystkiemu winna. On przecież też miał swój rozum.

a teraz c,d.
.........Po tym koszmarze z jej wizytą stałam się jakaś nerwowa, wybuchałam z byle powodu, a on to pokornie znosił. Zupełnie straciłam ochotę na seks, on próbował, ale ja byłam zimna jak lód, więc dał sobie spokój.I tak jakoś upłynęły wakacje.

Awatar użytkownika
eniii
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2320
Rejestracja: 09 sty 2009, 10:32
Lokalizacja: PL

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: eniii » 19 cze 2009, 12:04

dzięki dosia że powiedziałaś mi o przykrej sprawie rysi i dziękuję Ci rysiu że tu i teraz jesteś z nami, wiem tylko jedno że teraz to dopiero będę podejrzliwa ( ja byłam i jestem bardzo zazdrosna o swojego faceta ) ale teraz to już w ogóle będzie się działo : ... myślę że nie jedna kobitka by takiego faceta chciała jakim jest mój mąż : kiedyś przed ślubem moja najlepsza przyjaciółka go chciała zdobyć ( :evil: suka jedna :evil: ) ale się jej nie udało ;) , no ale mniejsza z tym. Przykro mi jest że coś takiego Ciebie spotkało/dotknęło, trzymaj się i korzystaj z życia bo na to zasługujesz ;)
rysiabe nie gniewaj się że dosia mi o tym powiedziała - chciała tylko żebym i ja też była czy zaczęła być bardziej ostrożna ;)
6.11.2008 dr.Szczyt pow.PIERSI anatomy pod mięsień McGhan 335ml i 370ml MAŁE :(
-----------------------------------------------------------
23.09.2009 dr.Szczyt NOS (całkowita korekta)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”