czuje sie niekochana

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
Mia
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 443
Rejestracja: 31 sty 2006, 13:46
Kontakt:

Post autor: Mia » 26 lis 2006, 21:22

a co jeśli facet od dłuższego czasu nie ma ochoty na sex? bo ma 'ważniejsze' sprawy na głowie, stresy itp.? coraz częściej myślę że kto inny mogłby go z przyjemnoscią zastapić ale lojalność i wierność, w która wierzę...
z drugiej strony - ile mozna czekać? i tak wiem że nic się nie zmieni... muszę poukładać to swoje życie od nowa...

eve
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 520
Rejestracja: 28 paź 2005, 23:07

Post autor: eve » 27 lis 2006, 00:01

Mija, faktycznie jesli nic sie nie zmieni, to musisz cos z tym zrobic... trzymaj sie cieplo slonko PDT_Love_01
op. powiekszenia biustu - 20.12.06 - implanty okragle, profil sredni, 400cc. Jestem szczesliwa!!!

Awatar użytkownika
ghostdog
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1356
Rejestracja: 10 sty 2006, 18:55
Lokalizacja: woj. dolnoÂślÂąskie / Szkocja

Post autor: ghostdog » 27 lis 2006, 12:17

Mijka Kotus Kochana.....taki szalenczy ped ma to dzisiejsze zycie ze nieraz czlowiek zagubi sie i zapomina ze to co jest na codzien i przy twym boku jest najbardziej wartosciowe....ale dwie osoby musza miec tego swiadomosc a nie tylko jedna...Ty na przyklad....moze Twoj mezczyzna faktycznie zapomnial o tym ze sens jego zyciu nadaje nie firma i myslenie o niej aTy jako kochajaca osobka...a seks laczy i daje poczucie bliskosci i wzajemna intymnosc czyni nasza szara czasem rzeczywistosc kolorowa....trzymam kciuki Myszko PDT_Love_01
2006 Latkowe cycuchy
2008 Kasprzykowe powieki
botoxik here i come:)

Awatar użytkownika
Mia
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 443
Rejestracja: 31 sty 2006, 13:46
Kontakt:

Post autor: Mia » 27 lis 2006, 21:09

no dobra... trochę faktów... on ostatnie 2 tyg. spędził w pracy - dzień i noc, co kilka dni tylko przychodził się wykąpać przed spotkaniem z klientami... rozumiem sytuację i wiem że pewne rzeczy muszą byc zrobione za wszelką cenę... hmmm... za wszelką???

parę dni temu miałam 33 urodziny, on oczywiście nieobecny, ale domagający sie wspólczucia...
pech chciał że tego dnia zdjęłam soczewki kontaktowe z dużą częścią rogówki, co spowodowało, że każde mrugnięcie powieką było jak przesuniecie paperem ściernym... na szczęście był tata i zawiózł mnie na ostry dyżur... mąż miał ważniejsze sprawy na głowie...
wczoraj wrócił dumny po - jak twierdzi zakończonej - bitwie, przyniósł czerwone róże i wino... ale kiedy wspomniałam jak bardzo go potrzebowałam, wyśmiał mnie, bo jak moje 'oczko' może się równać z 'prawdziwymi' problemami jakie on ma... więc wzięłąm te dumnie i sztywne róże i powiedziałam 'chyba już zwiędły...' i wyrzuciłam je przez okno, on się wściekł, powiedził że mi nie ufa i wyprowadził się do naszego drugiego mieszkania obok...

jak na razie nie chcę żeby wracał...

Awatar użytkownika
ghostdog
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1356
Rejestracja: 10 sty 2006, 18:55
Lokalizacja: woj. dolnoÂślÂąskie / Szkocja

Post autor: ghostdog » 27 lis 2006, 22:40

Och jej Mijka....alez sie nagmatwalo :| ...moze potrzeba poczekac by atmosfera troche sie przerzadzila by w normalny z ochlodzonymi emocjami sposob podyskutowac co powoduje ze obydwoje czujecie sie niezrozumiani ze swoimi potrzebami...
2006 Latkowe cycuchy
2008 Kasprzykowe powieki
botoxik here i come:)

Awatar użytkownika
shilo
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1175
Rejestracja: 31 lip 2005, 21:35
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Post autor: shilo » 27 lis 2006, 22:41

Mia Twój facet to chociarz przez przepracowanie nie miał ochoty na sex a mój ma niestety dużo mniejsze potrzeby sexualne niż ja :(
A wczoraj mało nie padłam z wrażenia jak w takiej ukrytej histori w kompie zobaczylam na jakie stronki wchodził mój ukochany mąż i jakie tam fotki oglądał. Myślałam że serce mi pęknie. Ni epotrafię zrozumieć po co oni to robią i czy to ma coś wspolnego z nami. Czy ze mną jest coś nie tak?
24.08.2005 nos i usta u dr. Sankowskiego
9.01.2006 korekta noska i ust u dr. Bromy

Awatar użytkownika
Michitka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 6678
Rejestracja: 24 wrz 2005, 21:26

Post autor: Michitka » 27 lis 2006, 22:45

Mia - a nie masz podejrzeń, że może mieć kogoś na boku??
Sorka, ale ja bym właśnie tak myślała.

:cry:

A z tymi stronkami hmm..no cóż faceci
Przeznaczenie oddaje kobietę pierwszemu. Przypadek - najlepszemu. Wybór - pierwszemu lepszemu...

dori
Nowicjusz Beauty
Nowicjusz Beauty
Posty: 3
Rejestracja: 08 lis 2006, 16:03

Post autor: dori » 28 lis 2006, 11:30

Faceci oglądają różne strony, nawet mój mąż super czuły i zawsze gotowy ogląda - to nic nie znaczy.
Gorzej jest jeśli facet nie ma ochoty, rzadko bywa w domu i takie tam. Dla mnie byłby to sygnał. Miałam taką sytuację, i tak właśnie to wyglądało. Radzę sprawdzać ale oczywiście nie wpadać w panikę bo to nie jest reguła.

Awatar użytkownika
Mia
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 443
Rejestracja: 31 sty 2006, 13:46
Kontakt:

Post autor: Mia » 28 lis 2006, 12:53

tak, wiem że to tak wygląda, ale on rzeczywiście tyle pracuje... jeśli gdzieś wychodzi to z kumplami z pracy na piwo, to wiem na pewno

inna sprawa, ze w ten piątek kiedy już skończył ten ważny projekt poszedł z nimi 'odstresować' się i wrócił... w niedzielę wieczorem (był potem u jednego kumpla z pracy i ponoć dalej pili, a w niedzielę trzeźwiał, tamten i jego żona to potwierdzają) ja tymczasem umierałam ze strachu co sie z nim dzieje bo nie zadzwonił ani nie odbierał telefonu (ponoć mu się wyładował, ale przecież mógł zadzwonić od tego kumpla... powiedział że nie było sensu dzwonić bo ja i tak nie chcę z nim rozmawiać...)

byłam strasznie zdenerwowana, myślałam nawet że zrobił sobie coś złego... a on kiedy wrócił totalnie to zbagatelizował 'ale o co ci chodzi przecież nic sie nie stało' nie miałam nawet siły tłumaczyć, bo po co, jeśli ktos nie rozumie takich rzeczy, nie ma sensu

Ghostdog, co do rozmów - bardzo dużo ich było, ale wciąż wracamy do punktu wyjścia wiele rzeczy muszę mu tłumaczyć tyle razy, on rozumie przyznaje mi rację a potem... jest jak było :( wszystko sprowadza sie do schematu: teraz już koniec, bedzie inaczej, to sie już nie powtórzy - i powtarza sie w nieskończoność :(

chyba nie mam już sił tego ciągnąć, tylko ja inwestuję w ten związek, on mówi 'kocham cię' - tak łatwo to powiedzieć, trudniej okazać i udowodnić

ostatnio zrozumiałam że jego nie interesuje budowanie i rozwijanie związku, co tu zmieniać, przecież mnie kocha, czego jeszcze chcę? no i ten związek nie pielęgnowany umiera...
szkoda że tak późno to zrozumiałam, dla mnie wspólne tworzenie związku wydawało się najważniejszą rzeczą w życiu :( :( :(

Awatar użytkownika
ghostdog
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1356
Rejestracja: 10 sty 2006, 18:55
Lokalizacja: woj. dolnoÂślÂąskie / Szkocja

Post autor: ghostdog » 29 lis 2006, 14:39

Mijka co slychac????
Po tym co napisalas....to wynika ze nie masz juz ochoty na nastepne obiecanki na poprawe sytuacji??? :? Moze On mysli ze wystarczy ze prowadzi firme i Ty masz byc z tego zadowolona? Kiciu trzymaj sie ...naprawde ciezko tu cos poradzic.
2006 Latkowe cycuchy
2008 Kasprzykowe powieki
botoxik here i come:)

Zablokowany

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”