Ale wiem sama jak wlasnie TWOJE zycie czyli hobbby ,praca, robienie i zachowanie czastki niezaleznej siebie -jakie to jest wazne i daje sile by byc sama i potem na dobrej drodze by byc z kims prawdziwym, kto odwzajemnia uczucia i mozna polegac na tej drugiej osobie(tu poklon w strone mezusia Kamilki Magicznej i reszty dobrych osobnikow plci meskiej
Mi sila przyszla z czasem....z uplywem czasu wszystko wydaje sie latwiejsze i mniej przerazajace...postawilam sobie cel:studia,dbanie o siebie, i nie zamienianie sie znowu w 80 cio letnia kobiete-czyli nie siedze wieczorami zamknieta w swiecie ksiazek :D :lol:
A mezczyzna z ktorym sie sspotykam....znalazl mnie sam....umowilismy sie w randke w ciemno(oj widzialam tylko zdjecia...) i nigdy nie poczulam do nikogo takiego przyciagania.....nikt dawno mi tak nie zaimponowal.....i nikt jeszcze w ZYCIU MOIM nie uwielbial mnie tak i naprawde okazywal......Wciaz krece glowa gdyz nie wierze ze JA moglam poznac kogos tak fajnego po 2 zwiazkach z totalnumi nieudacznikami bez mozgu!!!!
Czasami mysle ...co sie stanie kiedy to i on stwierdzi ze jestem wielka nudziara(bo te slowa od ex po prostu sie nieraz przypominaja)ale byc moze jest tak ze trafil swj na swego...i wtedy jest inaczej....plus ja nigdy nie oddam czastki siebie....i postaram sie nieuzaleznic jak ostatnio....i wiecie co? On juz wspomnial o mnie swojej Mamie...dobre prawda?
Margo....jakby Ex wrocil z podkulonym ogonem to bym sie chyba nie powstrzymala i buchnela mu smiechem w twarz :lol: :twisted:
A cycuchy....no coz nie powiem teraz....bedzie troche roboty z chodzeniem toples w ciagu dnia w przyszlosci...ale poki co.....to jest moj maly sekret...a zawsze jakis trzeba miec
Sciskam Was cieplutko i pedze z psem na spacer.moni









