Oczywiście, że bzdurą jest ta jej miłośc do zwierząt. Gazety piszą o jej przywiązaniu i tęsknocie w bardzo ironicznym tonie. Nikomu chyba nie przyszłoby na myśl potraktować kaprysów Paris jako przejaw szczerych uczuć do zwierząt.
Fragment artykułu z 14.12.05:
http://www.femalefirst.co.uk/celebrity/76582004.htm
Paris została uznana przez czasopisma "New York Dog" i "Hollywood Dog" za najgorszą opiekunkę psów wszechczasów.
Wydawca Leslie Padgett: "Nasi czytelnicy uważają, że umiejetności opiekuńcze Paris pozostawiają wiele do życzenia".
"Najpierw gubi Tinkerbella, potem porzuca swojego psa dla ładniejszego, następnie wymienia tego drugiego na fretkę, następnie fretkę na małpkę Kinkajou, a potem na koziołka". Wcześniej jeszcze wymieniła Tinkerbella na nowego pieska wabiącego się Bambi. Był jeszcze mniejszy.
Jeden z przyjaciół Paris o Paris i zwierzątkach: "Lubi je tylko wtedy, gdy są zupełnie malutkie, a Tinkerbell za dużo urósł".