Post
autor: niebieska » 06 mar 2016, 15:24
mialam okazje dokladnie sobie poogladac panne natalie.
nawet zrobilam z siebie idiote, zeby wam cyknac kilka fotek, ale nie ma sensu ich zamieszczac, bo wyszla jak zawsze- ladnie.
co chce napisac, to na zywo z z jej urody zostaje moze 30%.
tak, ma ladna twarz, ale widac z daleka kwasy i buzia jest mocno sztuczna.
nosek perkaty i to jest bardzo widoczne.
wlosy doczepiane i chyba nie tylko przedluzki, bo grzywka odcinala sie faktura od reszty.
a najgorsze, ze ona nie ma sexapilu.
jest jak kukla, robi wystudiowane minki, ale (trudno opisac) one sa wyuczone, nie jej naturalne, nie roztacza zadnej aury, czaru, no manekin.
szczuplutka, ale ubrana byla w ciezkawa skienke, wiec na tle innych, przypadkowych kobiet jakos nie blyszczala.
jej uroda zyje tylko na zdjeciach.
kto chce niech nie wierzy, a kto wierzy niech popatrzy w lustro, usmiechnie sie do siebie i powie- sliczna jestem.
na forum jest wiele dziewczyn piekniejszych, bardziej intrygujacych od natalii.
jesli ktorejs zdarzyly sie glupie mysli zwiazane z kompleksami niech splunie 3 razy i zapomni.
jakby z niej zedrzec sztuczne kudly, rzesy, szpilki i makijaz zostaje to co ma do powiedzenia i nic wiecej.
popatrzylam sobie tez na meza, zawsze myslalam, ze przystojny, chociaz niewysoki.
jest bardzo maly, moze ma 164 cm moze nawet mniej i troche toporny, fakt- bardzo zadbany.