Celka ,teraz dopiero "barw" nabrałaś jak te motyle dziewczyn
Jesli chodzi o wygląd,to późno zaczęłam dostrzegać objawy starzenia,bo tak jak pisalam w wieku 38 lat ale i tak uwazalam sie za super laske do 46 no moze 48,chociaz dla dziewczyn w wieku 20-30 lat wiek 48 jest juz wiekim emerytalnym. Wszystko mamy w glowie. Ja jak czytam ze 20-to latki wstrzykują sobie botox, to dostaje ciśnienia,ze sa takie glupie! Co bedą robily za lat 30!! Mięsnie,skóra faszerowana jest chemią od mlodych lat,wiec dopiero potem zacznie to wszystko wiotczeć,wisieć..... bo miesnie zatruwane są trucizną od tak mlodego wieku. No ale moze za 30 lat technika-plastyka pójdzie tak do przodu,ze w czasie lanchu będzie można skóre z twarzy zdjąć i nałożyć nową
Mnie doluje to,ze juz mam 52 lata,ze jeszcze 10 i nie bedzie sensu robić poprawek bo trzeba by skóre z siebie zdjąć i wymienic na nową. Wierzę w reinkarnację i dobija mnie fakt,ze znów sie urodzę i bede musiała przechodzić jeszcze raz przez to wszytko i tak wkoło macieju.

Nauka,praca,dzieci,mąz,potem starzenie....Chyba wolala bym sie w buszu urodzić,jeść banany,lezeć

do góry,mieć w nosie zmarszczki i generalnie mieć wszytko w
