TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

NeverGoodEnough18
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2446
Rejestracja: 24 lip 2013, 16:12

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: NeverGoodEnough18 » 08 lip 2014, 18:18

Staram się gubić 10 kg na miesiąc, ja bardzo dużo ćwiczę, na siłownię chodzę codziennie i do tego 4 posiłki dziennie. Nie jem słodyczy, fast foodów, jasnego pieczywa, napojów gazowanych również nie piję chociaż lubię sobie rano wypić redbulla ale bez cukru, poza tym ponad 3 litry wody dziennie i tak to idzie powoli (nod

Awatar użytkownika
beata-malgorzata
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 4052
Rejestracja: 25 cze 2006, 12:18
Lokalizacja: belgijska pralinka

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: beata-malgorzata » 08 lip 2014, 18:25

Gratuluje wytrwalosci ! (muscle (handshake
Ja nie cwicze i za malo pije , no i jestem wiekowo w stosunku do Ciebie "starsza pania" . (thinking
Mentor, 275 cc okragle,profil sredni , 04. 2006
poprawka asymetrii jednej piersi , 375 cc ,02 2007
uszy plus korekta powiek ,14.05 2008
zmniejszenie platkow usznych , 19.01 2013- dr Lemaître - Belgia
nos, powieki i lipofilling - 6.04 2013- dr Lemaître
plasyka brzucha i podniesienie piersi z wymiana protez na 350cc , 9.09 2014
powieki dolne 30.05.2025
lifting deep plane 09.04.2026

NeverGoodEnough18
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2446
Rejestracja: 24 lip 2013, 16:12

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: NeverGoodEnough18 » 08 lip 2014, 18:30

A no właśnie ja ćwiczę i to pewnie klucz do sukcesu bo z samą dietą bym nie wytrzymała, a tak wracam z siłowni padnięta to już nawet nie mam sumienia żeby się obżerać (giggle Domyślam się, że z wiekiem niestety ciężej się gubi kilogramy dlatego podziwiam (flower)

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: Sabrina » 08 lip 2014, 20:36

ulla10 pisze:Ja też w tym roku wyjątkowo się spasłam i osiągnęłam swój mount everest wagowy!
65 kilo!!!
Udało mi się zrzucić 3 kilo, potem kilo przytyłam, więc 2 tyg temu startowałam z wagą 63 kilo.

Ja dzisiaj 68 równo ,ale to wcale nie jest mój rekord tegoletni bo było już 69 na liczniku.
2
Czyli 65 kilo przekroczyłaś,no bo piszesz ze dziś 68 ? Czyli dzis jest Everest (giggle

Dziewczyny gratuluje spadku wagi ,15 kg Małgosia,a Never w sumie ile,chyba z 40 kg (tmi
Jak weszlam w zdjecia Never,to myslalam ze to dwie różne osoby!!! Juz nie chodzi o nos tylko o profil,o twarz. Jak matka i córka. Never fajna z Ciebie Laseczka,ale plisss juz nie powiekszaj bardziej ust,bo juz na ostatnich fotkach masz ciut duze,a te po op 6 tyg cudne!!! Jestes bardzo drobniutka na twarzy,wie zebys nie wyglądała bardzo sztuczne. Never 10 kg w miesiąc,to strasznie duzo,będziesz musiala potem sie pilnowac,jak przestaniesz cwiczyc a jesc bedziesz normalnie. A ile wazysz teraz,ile masz lat i ile wzrostu? Wyglądasz na 20 lat

Ja od 3 tygodni odstawilam calkowicie wszystko co ma cukier. Owoce jem,chociaz tez mają cukier ale to naturalny cukier a nie bialy. Schudłam 2 kg,czyli waze 58 ale jeszcze do 56 chciala bym dobic. Niestety nie chodze na silkę,wiec d... i uda galareta (no) Modle sie o to zeby mi sie zachcialo znów chodzić (nerd
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

NeverGoodEnough18
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2446
Rejestracja: 24 lip 2013, 16:12

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: NeverGoodEnough18 » 08 lip 2014, 20:55

Sabrina nie, nie ja póki co schudłam 19 kg no ale na buzi widać różnicę to naturalne ten stary nos mnie bardzo postarzał. Ust póki co nie planuje powiększać, na twarzy w sumie zawsze byłam szczupła w porównaniu do reszty ciała ale teraz np. nie mam już drugiego podbródka i twarz jest już naprawdę szczupła i te usta teraz tak dobrze nie wyglądają jak kiedyś bo są duże w stosunku do odtłuszczonej buzi także zgadzam się z Tobą. Mam 23 lata ale ogólnie ludzie i tak dają mi więcej. Hmm ile teraz waże tego nie wie nikt będę wiedzieć 21 lipca, a nie chce zapeszać. Powiem tylko tyle, że wcześniej nosiłam rozmiar.. 46-48 także nie miałam nadwagi ja byłam otyła. Mam 165 wzrostu.

W odchudzaniu i tyciu dużo przeszłam. W wieku 13 lat się wszystko zaczęło, 2 razy leczyłam się z anoreksji bulimicznej by później popaść w obżarstwo, mam zaburzenia odżywiania do dziś niestety. Nawet jak schudnę to i tak nie będę się dobrze czuć ze sobą, a z tym uważaniem to postaram się uważać chociaż kiedyś też tak mówiłam, a przytyłam bo zaczęłam się obżerać i później już kompletnie nad tym nie panowałam i było mi wszystko jedno. Nie chce już przez to przechodzić i mam nadzieję, że mnie to ominie myślę nawet czy się w porę do psychologa nie przejść bo zaczynam mieć znowu durnowate myśli.

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: Sabrina » 08 lip 2014, 21:37

Ojjj wspólczuję walki z wagą,bo to cholerna choroba (thinking Kurcze,super ze ćwiczysz,to przynajmniej zdrowo chudniesz. Pilnuj sie zebys nie wymiotowala,bo jak raz zaczniesz,to potem cieżko przestać. Czlowiek by chcial, a głowa mówi co innego. Kazde uzaleznienie to jest cholerstwo i rzadko kiedy ludzie dają rade przez to przejść bez pomocy specjalisty,ale najlepszym specjalistą od uzaleznien jest osoba która kiedyś byla sam uzalezniona. Ktos kto nie przechodził prz nałóg ( nie wazne czy anoreksja,bulimia,hazard,czy narkotyki) nie zrozumie pacjęta,bo niby jak ma mu pomóc,jak nie ma pojęcia co taka osoba czuje,jaką toczy walkę z sobą,zeby przestac,a nie moze.
Walcz,walcz,tylko z głową i dasz rade,a nawet jak pewnego dnia coś zawalisz,to swiat nie przestanie istnieć, Ty nie umrzesz z tego powodu,tylko zaciśnij zęby i walcz dalej (yes)
USTAL KOŃCOWĄ WAGĘ I JUZ JEJ NIE PRZEKRACZAJ,NIE CHUDNIJ DALEJ,ZEBYS ZNÓW NIE WPADLA W ANOREKSJE .
Życzę wytrwałości,zdrowia i ogarniecia tego wszystkiego (yes)
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

NeverGoodEnough18
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2446
Rejestracja: 24 lip 2013, 16:12

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: NeverGoodEnough18 » 08 lip 2014, 21:50

Walczę (muscle (nod Już przed tym całym odchudzaniem przysięgłam sobie, że będę się odchudzać spokojnie, racjonalnie bez żadnego kombinowania, ćwiczeń do upadłego czy leków przeczyszczających i na razie się tego trzymam. Niestety ciężko przechodzę porażki i kiedyś podczas takich napadów jak już czułam, że jadłam za dużo to jadłam dalej bo przecież i tak się nażarłam więc co szkodzi żreć dalej.. tak było. Po takim czymś nawet nie dałam rady iść pod prysznic bo nie mogłam się dotknąć- z obrzydzenia. To straszne ale dokładnie tak było. A co moja rodzina przeżywała. Teraz już chyba nabrałam rozumu i nie chce kłótni czy zamartwiania się. Chodziłam nawet na psychoterapię ale to nic nie dało ale mam nadzieję, że tak jak wcześniej pisałam zmądrzałam i nie będę się znowu zadręczać tym wszystkim. Mam swoja wymarzoną wagę i do niej będę dążyć bo wiem, że z taką wagą będę wyglądać najlepiej szczupło ale nie chudo.

Awatar użytkownika
ulla10
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3947
Rejestracja: 18 cze 2005, 19:20

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: ulla10 » 08 lip 2014, 22:13

Sabrina pisze:
ulla10 pisze:Ja też w tym roku wyjątkowo się spasłam i osiągnęłam swój mount everest wagowy!
65 kilo!!!
Udało mi się zrzucić 3 kilo, potem kilo przytyłam, więc 2 tyg temu startowałam z wagą 63 kilo.

Ja dzisiaj 68 równo ,ale to wcale nie jest mój rekord tegoletni bo było już 69 na liczniku.
2
Czyli 65 kilo przekroczyłaś,no bo piszesz ze dziś 68 ? Czyli dzis jest Everest (giggle
Sabrina :)) dokoptowałaś do mojej wypowiedzi wpis Ullrike :))) Ullrike pisała o 68 kilogramach :)))
Ja max 65 słowo daję (rofl

Niebieska, poczytaj o naturhouse. To takie miejsce gdzie pracują dietetycy, sieć w całej PL.
Mają też swoje suplementy.
Sporo tego się bierze, szczerze to nie zjadam tego wszystkiego i nie wypijam co mi tam przepisują.
Trzymam zadaną dietę.
Pierwsze dni koszmar, głodna byłam okrutnie. Teraz już jest ok.
Koszt 150 zł na tydzien.
24.02.2017. Dr Mariusz Wysocki- CKN

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: babina7 » 08 lip 2014, 23:13

u mnie też niewesoło. 55 juz chyba nigdy nie osiągnę (pleure . Waga skacze 2+, 2-...Teraz 58 , bo od dwóch tygodni żyjemy z mężem bobem i truskawkami.Nie mam czasu na gotowanie, robimy "remont"ogrodu. Wycięłam (kopara i drwale ) 25 świerków trzydziestoletnich. Nasadziłam 30 tui 4m i modlimy się aby się przyjęły. Na rowerku jeżdżę na ryneczek i ciągle coś dosadzam. Robota na okrągło....ale cieszy, bo efekt widać (yes)
zadowolona

Nataa
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1268
Rejestracja: 18 lut 2012, 16:34

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: Nataa » 09 lip 2014, 16:18

Nie musiałaś mieć pozwolenia na ścięcie takich starych drzew?
No, to musisz mieć sporą działkę jak tyle było świerków. Nie żal Ci ich?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”