ulla10 pisze:Od przystojnych ginekologów trzymam się raczej z daleka.
Nie ma nic pięknego i seksualnego w rozkraczonej na fotelu kobiecie z wziernikiem w pochwie :))
Potwierdzam , tez tak uważam
Raz moi rodzice przyjaźnili sie z ginekologiem który był zdeklarowanym gejem ale wyobraźcie sobie lata 1984 -89 henna lub tusz na rzęsach , na brwiach i farbowanie włosy iten styl bycia
Ale był bardzo kochany przez pacjentki, kilka jego pacjentek zawsze było na rodzinnych imprezach u moich starych
Teraz moja siostra przyjaźni sie od prawie 20 lat z ginem, był kawalerem jeszcze 6 lat w tył , teraz sie ożenił i bedzie miał myśle 57 latek w tym roku
Od 14 lat jak zaszłam w ciąże chodzę do niego i jest to dla nas Aaaaaaaseksualna historia i prywatnie bardzo sie lubimy a w gabinecie jest profi i już
Choć prywatnie był chyba przed Laty taki moment ale trwał może na przestrzeni 4 miesięcy , ze mieliśmy sie ku sobie , trochę iskrzyło na spotkaniach u siostry ale do niego należał ruch i go nie zrobił ( ja to taka szkoła ze chłop ma za mną latać nie ja

)
Może podświadomie tak wybierasz , Livulka
Ja zmieniłam gina w Austrii i teraz to jest starszy pan chyba koło 70 - ki ze staruszeczka żona w recepcji , na emeryturze ale atmosfera domowa i kobietki go sobie polecają
Oba w/ w panowie przystojniaki polskie były
