Życie zaczyna się po 40-tce. cz 8.

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 8.

Post autor: niebieska » 07 lip 2013, 21:27

ciekawe, ciekawe.
ile Ci proponowal?

Awatar użytkownika
GoniaL
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1113
Rejestracja: 02 maja 2006, 12:46

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 8.

Post autor: GoniaL » 07 lip 2013, 23:05

:D stradapl więcej takich opowiadań proszę. Ja to czasami mam wrażenie że zycie konćzy się po 40-stce, szczególnie tu gdzie jestem. A Ty bach- jak królika z kapelusza wyciągasz mnie z dołu za uszy ;)
No własnie ile dawał ? (rofl

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 8.

Post autor: Sabrina » 08 lip 2013, 10:12

Ogladałam kiedys program w tv jak babka w wieku 70+ miała branie i lecieli na nia faceci 30+ (tmi W ubraniu wygladała ok,bo byla szczupła,ale twarz koszmarna,taka stara pudernica,tapiry ostry makijaż ble....jak sie rozebrała to po prostu mumia (no) Nie mam pojecia jak facetowi staje na widok takiej babci,bo faceci to wzrokowcy. (tmi chyba to zadatki na nekrofilie (giggle
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 8.

Post autor: marena103 » 08 lip 2013, 12:18

strada, widzisz i bez liftu masz wziecie, i to jeszce cię wzieli za ekskluzywną dziwkę a nie taka tirówkę (rofl (rofl (rofl
a co do niewidzialności dla mężczyzn myślę ze bardziej stajemy się niewidoczne jak ogolnie kiepko wyglądamy, jak jesteśmy zapuszczone, tłuste i nijakie
a jak się jest atrakcyjnym, fajnie ubranym, zgrabnym to i ryj może być troche starszy i gorszy, bo i tak panowie bardziej patrzą na inne walory

Awatar użytkownika
stradapl
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 624
Rejestracja: 28 lut 2007, 18:29

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 8.

Post autor: stradapl » 08 lip 2013, 15:54

GoniaL pisze::D stradapl więcej takich opowiadań proszę. Ja to czasami mam wrażenie że zycie konćzy się po 40-stce, szczególnie tu gdzie jestem. A Ty bach- jak królika z kapelusza wyciągasz mnie z dołu za uszy ;)
No własnie ile dawał ? (rofl
spytal sie doslownie czy 3 tysiace euro bylyby kuszace ? (yes)
odpowiedzialam mu troche zmijowato , ze jak najbardziej (giggle bo kuszace byly (devil ale spytalam jakiego serwisu oczekuje ?
kiedy poznalam odpowiedz , oswiadczylam ze to niestety nie moja dzialka bo ja seksu z klientem nie uprawiam (mdr jestem domina (giggle
oczywiscie nie uwierzyl i sie obrazil (middlefinger

Gonial
alez tak nie mozna jak ty myslec , sprobuj gdzies wychodzic do innych ludzi , zmien otoczenie , toz ty mlodziutka jeszcze jestes

chcesz inna moja przygode no to prosze : ladnych pare m-cy temu w zeszlym roku popsul mi sie samochod i bylam caly m-c w salzburgu zmuszona korzystac z taxi od czasu do czasu
raz sie wystroilam w moje kozaczki , spodniczke - sorki bo gdzies tam pisalam ze nosze mini , to nie mini a midi , taka dluzsza , plus krotkie futerko
wsiadam do taxi a facet zaczyna komplementy ze najladniejsze dziewczyny w austrii to cudzoziemki itp.
ze austriaczki to grube dupy a on lubi male dupki , szczuplutkie itp. ,
kazalam sie wiezc do domu znajomych i mialam okolo 20 km a potem umowilismy sie ze wroci po mnie jak zadzwonie
traf chcial ze odprowadzal mnie gospodarz i troche sie zegnalismy czule
w drodze powrotnej facet mnie pyta - na jakich zasadach pracuje , bo moze mi pomoc i klientow dowozic (evilgrin ,

a teraz cd. wiazacy sie z trescia wypowiedzi sabriny ...

ja zaczelam sie smiac , ze w moim wieku to dziewczyny odchodza na emeryture w tym fachu (rofl , mowie mu ze mam 44 lata - bylo przed 45 bo mam urodziny w grudniu (happy a on na to , ze zna prostytutke , ktora wyglada okropnie , ma ponad 60-tke ale ma kupe klientow bo faceci mowia ze ona wspaniale robi blase czyli loda po naszemu
powiem tak uroda jest wazna przy poznaniu zgadza sie , ale jak kobieta lepiej obsluzy faceta w lozku to on bedzie jej i piekne cycki drugiej nie pomoga , bo ta co ma ciasniejsza cipke , zero zahamowan itd. pobije ta piekna

marena
ale jak my kobiety sie zle we wlasnej skorze czujemy to i faceci to czuja , zauwazylyscie chyba ze czasem nieatrakcyjne kobiety maja manie wyzszosci , emanuja pewnoscia siebie - och jaka jestem naj naj i faceci na to reaguja i odwrotnie : atrakcyjna kobieta przekonana ze nie wyglada w danej chwili dobrze przekazuje ta informacje calemu swiatu sposobem poruszania sie , mowa ciala typu przepraszam ze zyje (doh
ale oczywiscie w pelni zgadzam sie z twoja opinia , ze choc nam tu czy tu lat przybylo to nie zwalnia to nas z obowiazku dbania o siebie i tu nasza sila bo wiekszosc facetow odbiera kobiety calosciowo , no chyba ze trafia sie rodzynki ukierunkowane tylko na wielkie cyce , dlugie wlosy czyli fetyszysci (giggle
ale oczywiscie nie zwalnia to nas z obowiazku dbania o siebie i rzeczywiscie calosc moze byc wtedy oszalamiajaca
"Różnica między niemożliwym a możliwym leży w ludzkiej determinacji."
"Niektórzy patrzą na świat i pytają: Dlaczego? Inni patrzą na swoje marzenia i pytają: Dlaczego nie? "

jolantast3
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 532
Rejestracja: 03 sty 2011, 09:39

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 8.

Post autor: jolantast3 » 10 lip 2013, 11:10

Dziewczyny mam taką, nie ciekawą w domu sytuacje że chyba nie dam rady wszystkiego udzwignąć ,muszę Wam się pożalić to może będzie lepiej na duszy
Ostatnio dowiedziałam się od męża ,jakim prawem rok temu przedstawiłam Go jako mojego męża
nie śpimy od paru lat ,mieszkamy razem ,ale chyba tylko dzieci wiedzą jaka jest atmosfera ,
co miałam powiedzieć koleżance z którą szłam ,a On się napatoczył ,zresztą przystanął ,że to mój sąsiad ???
Po latach, człowiek dowiaduje się do czego jest zdolny chłop ,rety zebym kiedyś to wiedziała do czego jest zdolny
jak potrafi upokorzyć ,to bym spieprzała tam gdzie pieprz rośnie ,nie raz złapałam go na zdradzie ale tak Ślepo Kochałam , (headbang poczuł trochę więcej kasy,i chce mnie zniszczyć ,nie macie pojęcia jak ja sie czuję
Jak się podnieść ,nie pokazać że cierpię,

Awatar użytkownika
stradapl
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 624
Rejestracja: 28 lut 2007, 18:29

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 8.

Post autor: stradapl » 10 lip 2013, 11:51

jolanta
po pierwsze musisz sobie odpowiedziec na pytanie : co ty chcesz ? co ty czujesz do niego ? co dzieci do niego czuja , jak widza ta cala sytuacje ? bo nie jestes sama a one dzwigaja ten bagaz razem z wami niestety
czy jeszcze jestes w stanie go kochac bo jak piszesz znosilas jego zdrady z milosci no ale czy dalej cos do niego czujesz czy to raczej tylko" cierpienie duszy "
rozumiem ze z powodow ekonomicznych musicie mieszkac razem hmm czy nie stac by cie bylo by zamieszkac samej z synami , wziasc separacje , alimenty na dzieci , lepiej chyba tak jak byc upokarzana
sama to wiesz ale trzeba dzialac
wnioskuje ze on teraz lepiej zarabia to i kompensuje sobie panienkami ale tez piszesz ze od lat nie spicie ze soba , i zdrady byly wczesniej , dlaczego tak sie stalo ? to sa wazne rzeczy dla zwiazku
twojego meza mozna podsumowac jednym slowem niecenzuralnym
pisz troche wiecej to ci pomozemy jak mu przylozyc lub wlozyc do glowy kogo traci (angel
"Różnica między niemożliwym a możliwym leży w ludzkiej determinacji."
"Niektórzy patrzą na świat i pytają: Dlaczego? Inni patrzą na swoje marzenia i pytają: Dlaczego nie? "

jolantast3
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 532
Rejestracja: 03 sty 2011, 09:39

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 8.

Post autor: jolantast3 » 10 lip 2013, 12:53

stradapl nie śpimy razem chyba z 13 lat z powodu jego choroby ,co nie oznacza, żeby nie mógł, jakoś inaczej
postarać się z pieszczotami ,ale pewnie też ,dla niego dramat ,że skończyły się wyskoki które były na porządku dziennym .Mieszkanie jest moje ,On ma niewielki domek po rodzicach w którym mieszka nasz najstarszy syn ,
odkupił od szwagra połowe domku .Mieszkam z nim ze względu finansowych,trudno było by mi samej ,utrzymać
mieszkanie ,a na dzieci mam tylko 2x170 zł alimentów ,o które kiedyś walczyłam ,mąż jest 18 lat na rencie ,więc nie mam szans na jakąś podwyżkę ,no może w porywach 100 zł więcej ,ale to i tak nie załatwia wszystkiego.
Czemu jego zdrady ,bo na to sie zgadzałam ,żeby nie być sama ,nigdy nie wierzyłam że sama sobie poradze
Mądry Polak Po szkodzie ,dzisiaj tego żałuję ,ale już jest za póżno .O kasie wszystkiego tu na forum nie mogę
pisać ,w każdym bądz razie dostał jej tyle że ma na wszystko.Dziciaki szantażuje ,jak będą go słuchać ,będą
miały wszystko .Nie chodzi mi o to, że ma mi cokolwiek dać ,bo wcale bym nawet nie wzieła ,ale o to
że w tej chwili ma się za Pana ,bo On płaci światło gaz a mnie traktuje jak nędzarza ,i to mnie boli najbardziej
Mieszkanie płace ja ,internet telefon tez ,ale reszta mediów na które nie bardzo mnie stać ,i w tym cały sek .
Chłopcy mają 17 i 15 lat ,a tylko do 21,30 moga oglądać tv. lub korzystać z internetu ,bo jak mija 22 godz.
wyłącza prąd ,a i w domu nawet ten 17 latek musi być o godz.21.30 tak nas terroryzuje ,a dzieci mam ,naprawde
spokojne ,nigdzie się nie włócza ,wolą pograć na necie .Może dam radę ,tylko muszę się zebrać
no i kogoś wypatrzeć żeby się lepiej żyło ,bo ja tak przez tyle lat Zosia Samosia i to jest chyba największym problemem (giggle

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 8.

Post autor: niebieska » 10 lip 2013, 13:14

musisz sama sobie odpowiedziec na pytanie czy chcesz, zeby tak wygladalo Twoje zycie.
rad Ci zadnych nie dam, bo najlatwiej to byc prorokiem w obcym kraju.
pamietaj tylko, ze wszystkie rany sie goja, niekiedy szybciej, niz sie spodziewamy.
z tego co pisalas na forum ja widzialam silna, radzaca sobie osobe i taka pewnie jestes, tylko nieco stlamszona.
sprobuj wrocic myslami do momentu kiedy poznalas meza, jaka wtedy bylas?
teraz jestes taka sama, tylko madrzejsza i silniejsza, choc mozesz nie zdawac sobie sprawy z tego.
i wiesz co slyszalam od dziewczyn??
ze zadna z Ciebie bambaryla, ot co!

Quer
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 748
Rejestracja: 05 sie 2009, 17:03

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 8.

Post autor: Quer » 10 lip 2013, 13:47

Jolu, napiszę tak szybciutko, trochę chaotycznie pewnie i pokrtce ;) bo czasu brak, ostatnio tylko popdczytuje.
Czego chcesz to raczej wiadomo, minimum szacunku. Piszesz że mieszkanie Twoje. Przyszło mi cos takiego do glowy. Wystawić mu walizki za drzwi, z dnia na dzień, bez uprzedzenia. A najlepiej spakować w worki, po co dla takiego walizki marnować. Pewnie poszedłby do syna. Kiedyś jak dobrze pamiętam to pisałaś że starszy syn stoi za mnim, ale jak tatuś taki "fajny i mily" to i pewnie sielanka wspólnego zycia szybko by się skończyla, a on zapewne by chciał wrócić na stare smieci. no bo gdzie będzie mu lepiej jak nie w własnym domu, zwłaszcza gdy na harce ani na nowe zwiazki już zdrowia nie ma. Gdzie pójdzie? Pewnie jak to bywa stchórzy bo będzie bał się samotności . Jest zgorzkniały i się wyzywa na Tobie i dzieciach.
Wtedy ew. ustalacie co i jak na Twoich warunkach. moim zdaniem , pan musi dostać strzała żeby siadł na (mooning . Z Twoich wcześniejszych wzmianek na temat męża to taki zgorzkniały egoista bez skrupułów i poczucia odpowiedzialności za swoje wyczyny. Po dobroci, ani kłótnią, ani straszeniem raczej z takim nic nie wskórasz. Na takich jedynie amputacja działa.
Wiem to z własnego doświadczenia, trzeba wstrząsnąć., a i Maxi tu pisała ze teraz jak wniosła o rozwód to mąz nagle zapałał do niej ogromem miłości.
No chyba że jego finanse pozwalają by zamieszkał sam, to w tej sytuacji nie wiem co Ci poradzić bo zostaje kwestia finansów których trochę brakuje.

Przyszło mi jeszcze jedno do głowy. Nie wiem jakie masz duże mieszkania ale czy ten jego pokj nie mogla byś wynająć jakiemuś studentowi lub studence? i tak teraz mieszkasz jak z lokatorem i do tego takim co się panoszy. Mialabyś wtedy na te brakujące opłaty. Wiele tat temu moja kolezanka tak zrobiła i była bardzo zadowolona. zamiszkała z nimi studentka z jakiejś dalekiej wioski. dziewczyna spokojna a i korzyść miała bo dziwczyna douczała dzieciaki.

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”