Sabrina pociesz sie, że miałam gorzej

.
Telefon dostałam od mężą w prezencie {dał za niego wtedy 1700zł!!) .Tak się cieszyłam, że nie rozstawałam się z nim....Poszłam kosić trawę, zawiesiłam torebkę z telefonem na rączce i spadła.....prosto pod śmigło.Myślałam, że dostanę zawału...Cały wyświetlacz w drobną siateczkę. Przecież się nie przyznam do takiej głupoty, więc w tajemnicy zamówiłam nowy na Allegro...Niestety na oko wydawał sie taki sam, a to był Note 2. Okazało się, że mogę naprawić swój w autoryzowanym punkcie { nie straciłabym gwarancji) ale za takie uszkodzenie mechaniczne muszę zapłacić. Szybko wystawiłam tamten na sprzedaż {straciłam 150zł!!), a ten pęknięty wysłałam do autoryzowanego punktu, bo w moim mieście nie ma. żal mi było na przesyłkę wartościową i wysłałam listem poleconym. Potem kilka dni umierałam ze strachu czy nie zginie gdzieś po drodze

.
Wszyscy mieli zapowiedziane żeby nie dzwonić do mnie jak jestem z mężem, bo tamten miał dzwonek < Blact to black >a zastępczy taki typowy , więc mąż by sie zorientował......Naprawili, kosztowało mnie to 700 zł

. W tej cenie mogłam kupić nowy ale nie chciało mi się wszystkiego ustawiać od nowa {filmy, piosenki, zdjęcia...)
Teraz dostałam od córci fajne etui, bo bez tego lepiej nie używać. Szkoda, że nie robią smartfonów z klapkami.....
Moja torebka, to waży z 4 kilo

. Dokumenty , ładowarka, telefon, 2 pary okularów słonecznych, 2 pary do czytania, parasol, portfel, Taśma miernicza, klucze od 3 mieszkań i garażu {wszystkie z brelokami) szminki, błyszczy, krem do rąk.jakaś krzyżówka, puderniczka, chusteczki, notes, pisaki, zapalniczki, fajki, jakieś zdjęcia.......