MOKI tu nie chodzi o urlopy, ze jest gites, a co innego jak sie pracuje.... my zanim wyjechalismy tez pracowalismy (ja w panstwowce, tz w firmie prywatnej) i bylo tak samo jak teraz na urlopach.
Ze wzgledu na TZta pasje co weekend byly wyjazdy, wieczorne spoty itd Kiedy bylo lato a oboje konczylismy prace o 15ej to prosto lecielismy nad morze, a ja nie morze to nad jezioro (mamy dzialke i kampera) wiec nawet pracujac spedzalismy kazdy wolny czas bardzo intensywnie.
Nasi znajomi choc maja dzieciaki to zawsze znajduja czas na grilla a nawet na paru dniowy wyjazd pod domek.
Nasza JEDYNA okolicznoscia,ktora pchnela nas do IE byla chec szybkiego wesela a w zwiazku z tym potrzebna byla wieksza waluta..stalo sie tak,ze utknelismy tutaj na 7 lat. TZ od maja do sierpnia chodzi co roku z nosem na kwinte bo omijaja go zloty majowkowe, coroczyny vwspot itp Nie zrozumiecie tego bo nie zyjecie w tym klimacie. To sa wyjazdy 3 dniowe,gdzie spotyka sie znajomych z calej PL, gdzie sie grilluje, wieczorem bawi itd... on jezdzi na urlopy, pakuje kase w swoja fure, a nigdzie nie moze jechac sie pokazac, bo siedzi tutaj... swoja pasja wiadomo zarazil i mnie, teraz bedziemy latac na dwa. Inni w wieku 34lat chca miec dzieci i ogolem cyrk rodzinny- my nie :)
Nasi przyjaciele to ludzie gruuubo po 30tce, zonaci,dzieciaci- ale hobby jest hobby i wiek nie ma tutaj znaczenia.
Strasznie mi sie podoba jak naszego kolegi dzieciaki siedza w 500konnej audi RS w sportowych fotelikach reccaro

mega to wyglada :) to tak btw..
To nie jest tak,ze nam tylko zabawa w glowie, bo jak wspomnialam- oboje pracowalismy bedac w PL, ale jesli mam porownac spedzanie czasu wolnego, odetchniecie od roboty- to w PL wiem co mam robic, a tutaj nie-tutaj h*** wieje i tyle.
Jak oboje bedziemy miec prace to bede przeszczesliwa,ale jak juz wspomnialam- nie bardzo sie tym martwie.
LUBKA :*