Tesciowa i TY ????

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
Tatiana
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1211
Rejestracja: 07 lut 2005, 15:24

Post autor: Tatiana » 19 paź 2005, 12:46

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

karolinatoja
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 90
Rejestracja: 31 sie 2005, 20:02

Post autor: karolinatoja » 21 paź 2005, 09:05

Temat jak dla mnie stworzony. Coprawda nie mam jeszcze meza, ale spotykam sie z moim facetem juz ponad 3 lata i w ciagu tego czasu chyba z piec razy rozstawalismy sie wlasnie z tego powodu :cry: . Jego matka jest rowniez bardzo apodyktyczna, narzuca swoje zdanie i bron Boze sie sprzeciwic. Niestety moj misio narazie nie opracowal tej cennej umiejetnosci. A matka narzuca mu wszystko.Od sposobu ubierania sie poprzez to ze ma isc do kosciola (bez dyskusji!!!) az do narzucania mu gdzie ma pracowac. Mnie tez wielokrotnie probowala cos narzucac, ale zawsze odgryzalam sie jej. To jest straszne :? To ze ona jest taka to jedno a to ze on robi wszystko co jej sie podoba to druga sprawa.Wiele razy z nim o tym rozmawialam, ale pomagalo tylko na chwile :cry: Dodam ze on ma 23 lata.

Awatar użytkownika
blondi 222
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 962
Rejestracja: 17 wrz 2005, 22:43
Lokalizacja: slask

Post autor: blondi 222 » 21 paź 2005, 09:56

widze ze nie tylko ja sie z tym problemem gryze :? moj facet tez był taki chował głowe w piasek i udawał ze nic sie nie dzieje i ze cos sobie wymyslam. Naszczescie sie zmienil i juz nie jest taki bezkrytyczny w stosunku do swojej mamy, choc to pewnie jest dla niego trudne - w koncu to mama. Ale kosztowało nas to wiele kłotni ciezkich przepraw , ale było warto.
Z nim jest juz ok. Ale nadal pozostała ona :? i jej charakterek ale tego sie juz chyba nie da zmienic... z biegiem czasu wszystko co udało mi sie osiagnac to zobojetnienie .... juz sie tak nie ekscytuje tym wszystkim.. lata mi to co ona mowi i nie daje sie sprowokowac .. tyle moge zrobic :roll:

Awatar użytkownika
Aleksandra
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 296
Rejestracja: 12 sty 2005, 21:45
Lokalizacja: maÂłopolska
Kontakt:

Post autor: Aleksandra » 21 paź 2005, 10:51

Ja "jestem" z moją teściową już od 12 lat. Na początku była to taka próba sił, rywalizacja. Tym bardziej że teściowa ma po prostu taki charakter że wtrącać się lubi we wszystkio i we wszystkim aktywnie uczestniczyć. Ja z koleii zawsze byam niezależna, samodzielna rodzice dawali mi swobodę w podejmowaniu decyzji, więc wkurzało mnie to maksymalnie. Dodatkowo, fakt że to oni kupili nam mieszkanie, chyba w ich odczuciu dawał im prawo do nieograniczoej ingerencji w to jak w tym mieszkaniu mamy mieszkac, jakie mieć meble, gdzie co ustawić itp. Mój męzulo to jedynak, wychuchany, wypieszczony , obiadek zawsze z dóch dań, wszystko naszykowane itp, wychowany w ogromnym wręcz uwielbieniu dla rodziców. Oj cięzko mi było na początku to zmienić, i nie chodzi o to żeby odwrócić się od nich i zerwac z rodzicami kontakty ale uświadomić że rodzice to tez tylko zwyczajni luidzie którzy czasem tak jak wszyscy popełniają błędy. No a teraz, po tych 12 latach, moge z czystym sumieniem stwierdzić ze jest naprawde ok, Chyba poznałayśmy się, i się "dotarłyśmy" :D Teściowa dużo nam pomaga nam, zostaje z dziećmi,itp I tylko z moim teściem nie udało mi sie jakoś ocieplic stosunków. Choć tego głośno nie mówi, to wiem że za mną nie przepada, ja za nim zreszta tez nie :? i tego chyab akturat już nie zmienię
jeśli chcesz znajdziesz sposób, jeśli nie chcesz znajdziesz powód
04.11.2005- Skupin, 325cc
23.02.2006-abdominoplastyka - Skupin

Samanthii
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4018
Rejestracja: 23 sty 2005, 15:03

Post autor: Samanthii » 23 paź 2005, 21:09

Moi tesciowie sa fajni... :D
Tesciowa jest troche bardziej wyluzowana od swojego meza(on jest troche zacofany i straaasznie konserwatywny... :oops: ) i mam z nia najlepszy kontakt(jesli chodzi o rodzine mojego mezulka... :) )
Ona pierwsza zauwazyla,ze zrobilam nosek(przygladala mi sie caly dzien a wieczorem nie wytrzymala i wybuchla smiechem przy wszystkich!!! :shock: Na drugi dzien stala przed lustrem i stwierdzila,ze ma kompleks duzego nosa-przeze mnie !!! :oops: )

Na poczatku nie byla dla mnie taka milusia- wygladala mi na wscipsa malpe, ktora nie widzi i nie slyszy nikogo oprucz swojego synka :oops: ... Do tego- jej syneczek(a moj maz :) )kocha mamusie ponad wszystko i NIKT(nawet ja :evil: ) nie moze powiedziec o niej zlego slowa!(!!)...http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... i/1341.gif... no i jest ok. , bo do tej pory nie musialam nic na nia gadac
:wink:
Tesciowa schodzi mi z drogi i nie miesza sie w Nasze sprawy(ostatnio zapytala mnie nawet, czy moze synka pocalowac (???) :lol: A jaki moj mezulek byl zadowolony ,jak mamcia go wycalowala... PDT_Love_18
w sumie ciesze sie ,ze mam takich tesciow- ciekawe jak zareaguja ,kiedy sie dowiedza o moich nowych bimbolkach...http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... i/1290.gif(tesciu sie chyba zalamie......... :oops: )

Awatar użytkownika
bbpp77
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1799
Rejestracja: 13 lip 2005, 10:05
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: bbpp77 » 25 paź 2005, 17:37

dziewczyny - to sprawmy naszym teściowym takie rowerki...

http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... 22%3By.jpg


:D

Awatar użytkownika
blondi 222
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 962
Rejestracja: 17 wrz 2005, 22:43
Lokalizacja: slask

Post autor: blondi 222 » 25 paź 2005, 18:12

super :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Samanthii
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4018
Rejestracja: 23 sty 2005, 15:03

Post autor: Samanthii » 25 paź 2005, 18:27


Awatar użytkownika
ewa13
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 347
Rejestracja: 18 wrz 2005, 18:30
Lokalizacja: dolnyslask
Kontakt:

Post autor: ewa13 » 31 paź 2005, 20:56

Oj dziewczyny to ja mam taka tesciowe jak wy ;-)
Jestem z moim chlopakiem ponad 5 lat.Na samym poczatku bylo nawet calkiem fajna , mila. Ale po pewnym czasie pokazala co potrafi. A potrafi wiele ;-)
Mowi do mnie , ze mam sie odchudzac bo mam druba jak to powiedziala "dupe" mialam chec powiedziec jej ze ona jest 3 razy taka jak ja ;-) ale ledwo sie powstrzymalam.
Jest taka zazdrosna ze szok jak tylko przyjde w krotkiej koszulce to mi ja nacaga abym nie straszyla "golizna" ;-d
Mam 174cm i waze 55kg ;-) wiec raczej do grubasow nie naleze.
Kiedys sie przyznala a raczej nie mi tylko mojemu Miniowi ze nie nawidzi mlodych kobiet,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,, hmmmmm
Wogle caly czas cos jej przeszkadza.

Awatar użytkownika
blondi 222
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 962
Rejestracja: 17 wrz 2005, 22:43
Lokalizacja: slask

Post autor: blondi 222 » 06 lis 2005, 19:09

no to moja mowiła mojej kolezance , ktora ostatnio sporo schudła tak: no a ta moja "synowa"
tak sie roztyła ostatnio :evil: :lol: , ale sie wtedy wk.... :evil: , bo sama cały czas we mnie cos wpychała i ciagle mi mowi ze chuda jestem... :shock:
ale to jeszcze nic.. :lol: najlepsze było wtedy jak powiedziała z wzdychajac i z lekkim usmieszkiem na twarzy..." no a tobie - co.... cycuszki nie urosły..." :shock: kopara mi opadła tak ze nic nie powiedziałam ... niewiem jak mozna cos takiego komus powiedziec.... i jak tu jej nie kochac :roll: :lol:

dodam ,ze ona jest włascicielka dosc pokaznego biustu :evil:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”