Post
autor: gracja » 27 wrz 2005, 18:36
Nie bój się Szyszuniu!! Mój ginekolog mi powiedział, że jeśli się ją umiejętnie wypali to nie będzie problemu przy porodzie. Wierzę mu, bo po pierwsze chodzę do niego prywatnie i płacę dużą kasę za wizyty, a po drugie - przy zabiegu była ciotka mojego misia- położna, z którą mój doktor pracuje. Od 20 lat jest przy rodzeniu dzieci i mówiła, że nie ma problemu przy porodzie, pod warunkiem, ze lekarz to nie rzeźnik i dobrze wypali. Medycyna się rozwija -lekarze się ciągle uczą- teraz nie robi się wypalanek tak jak kiedyś...
...czemu ze wszystkich pragnieĂĆÂą na ĂâÂświecie to Ty mnie wybraĂâÂłeĂâÂś.....