mi sie wrozbatez sprawdzila:)...
a ja cos dam z zycia..moze to nie smieszne...ale dla mnie zabawne bylo...
przebieram synka...z powodu "osobliwych zapachow" dobiegajacych z pampersa... i pytam..." co kupa??? kupe zrobiles??? ey maly co to tu jest??? kupsko?? kupa???..na co moj synus uczacy sie mowic.. z pieknym usmiechem odpowiada.."bułka"

...
hmm..od dzis bedzie dostawal klapsy po piekarni...
