Dobra zabawa chyba nigdy nie zaszkodzi... haha za dobra to może i narobić bałaganu.. alee

.
Sytuacja wygląda tak, że niedoszły pan młody wcale nie chcę tego kończyć..ona tak samo.. tylko, ze on na slub nie gotowy

..wiec wydaje mi sie ze w takiej sytuacji nic nie traca... nie stalo sie nic tragicznego, nie padł ich związek.. tylko po prostu postąpili dziecinnie..

.
Dlatego uwazam, ze i tak sie bedzie dolowac przy rodzinie i to jej wystarczy, bo tak szczerze to nawet nie wiem jak ją pocieszać.. poza będzie dobrze

.. no bo co nie powiem znajdziesz lepszego.. skoro oni chca byc razem

.. albo ze nastepnym razem to lepiej wam sie zorganizuje.. skoro wydaje mi sie ze po takiej akcji odechciewa sie slubu w ogole

. Dlatego najlepszym rozwiazaniem jest realizacja tego "będzie dobrze"

.
Zabieram się do pracy

jak dobrze, ze w domu hihi jeszcze.