bbpp77 pisze:..
I zamiast cieszyć się "wolnością" to ja siedzę, dumam i tęsknię jak cholera.
taka mama to skarb ktorra siedzi i teskni do dziecka zamiast cieszyc sie "wolnoscia"
ja sie zastanawiam jjak to bedzie jak moje malenstwo dorosnie do wyjazdow kolonijnych....
mam nadzieje ze tez napisze ze nas tam brakuje a nie ze jest tak super ze nie wraca
a co do matek polek to ja mam do takich kobiet szacunek co ogarniaja wszystko, dom dzieci gotowanie sprzatanie itp...
ja mam jedno dziecko prace szkole i malo czasu na wszystko, bo spioch tez jestem i musze min 8 godz spac...
wiecznie gdzies latam po znajomych, parkach basenach...
rzadko mam czas na porzadne porzadki w domu aczkolwiek staram sie jednak go znajdowac...
a gotowac musze i chce ale bardziej dla dziecka to robie ..chce zeby jadl domowe obiadki i roznorodne smaki poznawal... aczkolwiek restauracja czy pizza hut nie pogardze
ciasta pieke bo je uwielbiam do kawki konsumowac i wiecznie mam na te ciasta lase kolezanki ...
nie nawidze prasowac!
prasuje jak musze albo wieszam tak pranie by nie dotykac juz potem zelazka...
zycie trzeba sobie w miare ulatwiac, nie wyobrazam jednak sobie stawiac wszystkich przezde mna i dbac o cala rodzine zapominajac o sobie samej...
czasami trzeba byc egoista , w zdrowym znaczeniu tego slowa...
aczkolwiek teraz mam etap w zyciu taki ze dziecko pochlania mnie cala, uwielbiam spedzac z nim czas, bawic sie uczyc go....ale to sie pewnie zmieni jak dorosnie i sie usamodzielni
