Post
autor: Aneta1981 » 23 sie 2005, 20:58
Wrocław, bardzo lubię po nim jeździć, pomimo że w większości zniszczony bardzo go lubię.
Morze, byłam w tym roku w Dziwówku, skąd wycieczkowałam się do Kołobrzegu, gdzie bardzo mi się podobało, o Gdańsku tylko słyszała i na zdjęciach oglądałam, mam nadzieję może za rok go odwiedzić.
Najbliższe mojemu serduszkowi miasto to póki co bez watpienia Kraków. Chodziłam tam do szkoły ( Panny Prezentki ) która była koszmarem, a właśnie uroki Krakowa mi rekompensowały ten koszmar. Do dnia dzisiejszego mam sentyment kiedy tam jadę.
Najbliżej mnie z kolei, z większych miast jest Opole, które nie podoba mi się wogóle. Tam rówież do szkoły chodziłam i wcale sie do niego nie przekonałam, nic tam interesującego jak dla mnie tam nie ma.
Mieszkam z kolei w Nysie, ok 60 km na południe od Opola. Duża wioska udająca wielkie miasto. Nie ma tu wielu zakątków bez których nie można żyć, ale też są tu miłe zakamarki. Zbytnio nie ma jednak co robić wieczorami, szczególnie zimą bo latem imprezy jakotakie nad jeziorem nadrabiają. Ciekawe jest jednak to co usłyszałam jakiś czas temu, że za wczesnej komuny, kiedy zbiornik budowano, jeździło bardzo dużo ciężarówek z nad morza z piaskiem. Dziwi mnie to ale jest równie drobniutki więc nie obalam.
350 cc HP Skupin - Teraz C/D