Ja do moich synów nie byłam tak opiekuńcza jak jestem do córki. Miałam 19 lat jak urodziłam pierwszego syna,22 jak urodziłam drugiego. Jakos tak nie zwracała bardzo uwiagi jak dorastali. Wszystko to jakos tak samo sie dzialo. Wyszedł pierwszy zabek,no to fajnie,zaczęli chodzic no to fajnie przeciez to żaden wyczyn,bo wszystkie dzieci tak maja.
Córkę urodziłam w wieku 32 lat i wychowanie jej wyglada zupełnie inaczej. dopiero w wieku 32 lat dojrzałam do macierzyństwa. W stosunku do synów mam wyrzuty sumienia,ze może za często z tym kluczem na szyi latali,ale wiem,zenie maja mi tego za złe tym bardziej,że sama ich wychowywało,bo "tatuś" nas olał zaraz po urodzeniu drugiego syna.
Dla tego pewnie teraz staram sie to nadrobić i tak im nadskakuje jak przylatują.
Z dzieciakami mam super kontakt i ciagle im powtarzam jak bardzo ich kocham. Stare juz chłopy i bronia sie tak smiesznie przed przytulaniem

ale i tak zawsze z nienacka ich dopadne haha. A z córcia to ciagle sie przytulamy. Czasem jest taka wredna,ze mam ochote ja zabic. Pyskata,bałaganiara,naburmuszona,a za chwile podlatuje i mówi -Mamus przytul mnie bo mi tak jakos smutno
wiem,ze jej hormony buzuja bo dojrzewa i tylko tym ja tłumacze. Czasem ja tez sie na nia wydre niepotrzebnie,a potem ja przepraszam i jest zgoda.
tłumacze jej,że ona ma zmiany astroju bo dojżewa,a ja mam czasem nerwy,bo chyba zaczynam przekwitać imusimy siebie wspierać bo tatus nas nie rozumie. Zaczyna sie śmiac i jest wszystko ok.
Najgorsze co moze byc to ciche dni z własnym dzieckiem. zawsze staram sie z nimi rozmawiac co mi lezy na sercu i żeby oni mi tez mówili,a jak nie maja odwagi powiedziec to niech napiszą mi to na kartce.
Ja am 47 lat i dla mojej mamy ciągle jestem dzieckiem i tak bedzie z moimi dziecmi. zawsze dla mnie beda dziecmi

A tak a propos przekwitania,pierwszy raz dostałam wczesniej okres i to juz w 17 dniu cyklu!!! Zawsze miałam rególarnie,czasem dzień w jedna czy drugą strone
no chyba że to przez spirale,bo załozyłam dwa miesiace temu,a nie pamietam jak było pięc lat temu gdy zakładałam?

czy tez małam potem rozregulowany okres.