babina7 pisze:Miałam magazynek na druki, więc na zmianę z koleżanką w tym magazynku robiłyśmy na drutach. Ile "arcydzieł" tam powstało!!
W szufladzie miałam modelinę , z której robiłam korale i broszki
Dziewczyny to były stare dobre dzieje w pracy. Ostatnie lata to koszmar. Po wejsciu nowego podzialu administracyjnego, to nawet nie chce sie wspominać. Ale kiedys , dzien kobiet, wigilia, imieniny szefa i nasze, ach szkoda gadać.
Teraz reczej wszedzie wyciskają pracownka jak cytrynę.
życie zaczyna sie na emeryturze, hej. Operacje plastyczne, spokojna rekonwalescencja po nich, spokojne zastanawianie sie w co sie ubrac i gdzie iść, kocham emeryturę.








