gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość
Moderator: Zespół I
-
anetalip2
- Aktywna Beauty

- Posty: 181
- Rejestracja: 12 lis 2007, 16:19
- Lokalizacja: kujawsko-pomorskie
-
Kontakt:
Post
autor: anetalip2 » 27 sie 2008, 18:32
ewawawa, ja nie wychodzę z takiego założenia, gdyby wszyscy tak myśleli nikt nie chciał by się wiązać a o założeniu rodziny to nie było by już mowy

jedno marzenie speÂłnione- 07-11-2005 cĂłreczka
drugie teÂż - 24-06-2008 powiĂŞkszenie piersi dr Grobelny
-
Merlinka
- Przyjaciel Beauty

- Posty: 1509
- Rejestracja: 12 sty 2005, 18:44
-
Kontakt:
Post
autor: Merlinka » 27 sie 2008, 19:36
z doswiadczenia moge stwierdzic ze ewawawa ma racje chociaz pewnie duzo zalezy od partnera, jego charakteru, czy pozwala drugiej stronie sie reazlizowac, czy nie jest zbyt zaborczy

-
groszek
- TOP Beauty

- Posty: 2464
- Rejestracja: 27 maja 2006, 18:42
- Lokalizacja: Pomorze
Post
autor: groszek » 27 sie 2008, 19:47
związak ma polegać na partnerstwie i na uzupełnianiu siebie na wzajem a nie poświęcaniu nieustannemu i rezygnowaniu z własnego szczęścia, wtedy to ma sens, ale to muszą 2 osoby chcieć bo jedna sama nic nie zdziała
obydwie osoby muszą dbać o zwizek i starać się by wszystko było dobrze, a na ogół to jest tak że facet ma wszystko gdzieś a kobieta na rzęsach staje, żeby mu się wszystko podobało a on i tak robi co chce- to męczarnia
czy to mi³oœÌ w twoich oczach?... czy masz tylko przekrwione bia³ka?
-
janko2
- Uzytkownik zbanowany

- Posty: 718
- Rejestracja: 30 sty 2006, 19:02
- Lokalizacja: warmiak
Post
autor: janko2 » 27 sie 2008, 23:31
groszek pisze:obydwie osoby muszą dbać o zwizek i starać się by wszystko było dobrze, a na ogół to jest tak że facet ma wszystko gdzieś a kobieta na rzęsach staje, żeby mu się wszystko podobało a on i tak robi co chce- to męczarnia
O nie..nie..nie......

..prawda leży jak zwykle gdzieś po srodku i zazwyczaj wynika z naszej subiektywnej oceny....Znam sytuację ,całkiem odwrotną i nie podjąłbym się generalizowania sprawy... Co do pierwszej części,że dwie osoby muszą chcieć dbać o związek ..zgadzam się jak najbardziej...Tylko wóz ciągnięty zgodnie przez parę koni

..jedzie w jedną stronę.......Pamietacie słowa piosenki..
gdyby nam sie tylko chciało chcieć....
--------------nosek u dr.Bieleckiego
''Nigdy , nie mĂłw nigdy.''
-
ewawawa
- TOP Beauty

- Posty: 4383
- Rejestracja: 09 cze 2008, 07:19
- Lokalizacja: Warszawa
-
Kontakt:
Post
autor: ewawawa » 28 sie 2008, 02:51
anetalip2 pisze:ewawawa, ja nie wychodzę z takiego założenia, gdyby wszyscy tak myśleli nikt nie chciał by się wiązać a o założeniu rodziny to nie było by już mowy

stop stop stop, ja absolutnie nie mam zamiaru mowic ze zwiazki sa zle, tylko ze badac sama masz wiecej czasu dla samej siebie i daje ci to dodatkowe mozliwosci.
bycie w zwiazku daje ci INNE mozliwosci, ale bycie sama absolutnie nie jest zle!
daje dodatkowe mozliwosci umacniania sie i ksztalcenia, nie jestes skazana na kompromisy, wiec decydujesz samodzielnie i mozesz bardziej oddac sie swoim pasjom i odkryc rzeczy ktorych nigdy nie odkrylabys bedac zwiazana.
nie chodzi mi o to ze bycie sama jest lepsze albo gorsze jest INNE ale jest DOBRE.
tylko trzeba umiec docenic i wyciagnac z niego pozytywy a nie szukac na sile albo trzymac sie kogos, zeby tylko nie byc sama.
5.02.2009 400 ES HP Brzuchański
22.02.2010 total nose again Łatkowski
-
ewawawa
- TOP Beauty

- Posty: 4383
- Rejestracja: 09 cze 2008, 07:19
- Lokalizacja: Warszawa
-
Kontakt:
Post
autor: ewawawa » 28 sie 2008, 02:59
Merlinka pisze:z doswiadczenia moge stwierdzic ze ewawawa ma racje chociaz pewnie duzo zalezy od partnera, jego charakteru, czy pozwala drugiej stronie sie reazlizowac, czy nie jest zbyt zaborczy

dzieki
z doswiadczenia: faceci nienawidza byc na drugim miejscu za twoja pasja, nie znosza tego, poza tym wymagaja czasu i cierpliwosci - dlatego przewaznie tylko bedac sama jestes w stanie osiagnac niektore rzeczy i poswiecic im sie tak bardzo i calkowicie jak chcesz.
--> dobrze jest wykorzystywac czas nie w zwiazku dla samej siebie, bo jak sie znowu zaangazujesz, to znowu bedzie go brakowalo.
5.02.2009 400 ES HP Brzuchański
22.02.2010 total nose again Łatkowski
-
ewawawa
- TOP Beauty

- Posty: 4383
- Rejestracja: 09 cze 2008, 07:19
- Lokalizacja: Warszawa
-
Kontakt:
Post
autor: ewawawa » 28 sie 2008, 03:05
groszek pisze:a na ogół to jest tak że facet ma wszystko gdzieś a kobieta na rzęsach staje, żeby mu się wszystko podobało a on i tak robi co chce- to męczarnia
i baaardzo mi jest zal takich kobiet. dlaczego i za co one to sobie robia??????? za kare?
wazne jest pokochac siebie! wtedy cos takiego nie ma miejsca.
najwyzej to oni beda stawac na rzesach! serio!
5.02.2009 400 ES HP Brzuchański
22.02.2010 total nose again Łatkowski
-
anetalip2
- Aktywna Beauty

- Posty: 181
- Rejestracja: 12 lis 2007, 16:19
- Lokalizacja: kujawsko-pomorskie
-
Kontakt:
Post
autor: anetalip2 » 28 sie 2008, 08:01
ewawawa, nasza rozbieżność wynika chyba z jak to się mówi " punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia". Ja w chwili obecnej jestem sama z dzieckiem, o wszystko muszę zadbać sama, i nie mogę już myśleć co bylo by dobre dla mnie, najważniejsze jest dobro dziecka. Mam najbliższą rodzinę, na którą zawszę mogę liczyć i wiem że bardzo mnie kochają, niestety brakuje mi tego czegość, miłości, czułości od drugiej osoby od mężczyzny. Moja niechęć do bycia samemu nie wynika z tego że się nie lubię, lecz z tego że przez ostatnie 9 lat byłam w związku a praktycznie byłam sama.

jedno marzenie speÂłnione- 07-11-2005 cĂłreczka
drugie teÂż - 24-06-2008 powiĂŞkszenie piersi dr Grobelny
-
ewawawa
- TOP Beauty

- Posty: 4383
- Rejestracja: 09 cze 2008, 07:19
- Lokalizacja: Warszawa
-
Kontakt:
Post
autor: ewawawa » 28 sie 2008, 16:16
anetalip, no bycie matka zapewne zmienia calkowicie punkt widzenia, nawet nie smialabym na ten temat dyskutowac.
ale Michitka nie ma dzieci i ma dopiero 22 lata. ja mam sporo wiecej i ciagle bywam w zwiazku albo bez, w zwiazku albo bez, bo jak mi sie nie podoba, albo nie mam na faceta czasu to po prostu koncze taki zwiazek i wiem po sobie, ile wiecej rzeczy czlowiek moze zrobic jak jest sam.
natomiast znam dziewczyny (mlode i bez dzieci), ktore do szczescia histerycznie wrecz potrzebuja drugiej osoby. a jak sa same to zamaist z tego korzystac to sie zaplakuja i szukaja na sile partnera. a ja uwazam ze to jest zle podejscie i szkodliwe dla nich samych.
bo ten czas mozna fantastycznie wykorzystac, a zycie jest takie ze ciagle sie ktos fajny pojawia i chce z nami byc. wiec nie nalezy sie bac w wieku 22 lat, ze juz nigdy sie nikogo na poziomie nie znajdzie.
5.02.2009 400 ES HP Brzuchański
22.02.2010 total nose again Łatkowski
-
anetalip2
- Aktywna Beauty

- Posty: 181
- Rejestracja: 12 lis 2007, 16:19
- Lokalizacja: kujawsko-pomorskie
-
Kontakt:
Post
autor: anetalip2 » 28 sie 2008, 16:46
ewawawa, dlatego też chciała bym ostrzec Michitkę przed chorym związkiem , w którym czuje się niedobrze. Mój związek również zaczął się kiedy miałam 22-23 lata była młoda, i niestety ja się zaangażowałam i tkwiłam w nim prawie 9 lat (chore

, ale niestety dopiero teraz to widzę). Teraz zostałam sama z dzieckiem( jedyna dobra rzecz wyniesiona z mojego związku

) i nigdzy bym nie powiedzała, że tak będzie wyglądała moja przyszłość. Kiedy człowiek tak naprawdę kocha mało widzi, niestety

.
jedno marzenie speÂłnione- 07-11-2005 cĂłreczka
drugie teÂż - 24-06-2008 powiĂŞkszenie piersi dr Grobelny