Post
autor: agniecha27 » 10 maja 2008, 14:23
ja nie rodzilam i mam spiralke ,moja ginekolog twierdzi ze nigdy nie brala tabletek a w ciaze zaszla bez problemu po 2 spiralkach ,problem w zajsciu w ciaze polega na tym ze nieumiejetny ginekolog moze zakladajac spiralke uszkodzic szyjke macicy,i to jest glownym przeciwskazaniem(jesli kobieta nie rodzila szyjka jest wezsza wiec trudniej jest zalozyc spiralke)kwestia sprawnosci i umiejetnosci ginia
ja bralam tabletki prawie 10 lat i mam ich szczerze dosyc i nabawilam sie zaburzen chormonalnych(bole glowy,hiperprolaktynemia-mlekotok,tradzik obecnie po ich odstawieniu),jesli ktos nie zaczal jeszcze ich brac to jest szczesciarzem,jesli moglabym cofnac czas to zalozyla bym spiralke dawno temu
po zalozeniu spiralki troche czulam bol podbrzusza i plamilam pierwsze dwa miesiace ale juz wszystko jest ok,nawet okres juz nie jest tak obfity
z tego co sie orientuje to zagranica kazdy ginio zalozy spiralke mlodej dziewczynie ,odchodzi sie od tabletek na rzecz spiralek,bo maja mniejsze skutki uboczne niz tabletki