ojjj... kochane bardzo jesteście...
...a ja już raz obiecałam sobie, że nie będę pisać na tematy, gdzie cokolwiek będzię się z nim wiązało... bo nie chcę wprowadzać smętnego nastroju na forum

... także przepraszam... to był ostatni raz...
ale jeszcze wracając do tematu

... kiedyś byliśmy na takiej leśnej imprezie paintball'owej i niesamowicie go to zafascynowało :lol:

(mnie nie, bo jak raz oberwałam taką kulką to już mi się odechciało wszystkiego... jak to boli...

) ...na najbliższą okazję kupiłam mu osprzęt (lufę, kulki, ochraniacze) do paintball'a, koledzy oczywiście też to sobie sprawili i ...tyle ich było widać... jak tylko była wolna chwila to się ganiali po lasach jak dzieciaki :lol: :lol: :lol: ...śmiesznie to wyglądało :lol: i dla takich dużych dzieci :lol: zabawa była przednia

...tylko wieczorem... ślady po kulkach na ciele już nie są takie zabawne
