Molestowanie seksualne, gwałt- czy was też to kiedys spotk

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
mona124
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 899
Rejestracja: 27 paź 2006, 09:56

Post autor: mona124 » 12 kwie 2007, 20:36

Widzę, że coraz gorzej robi się na wyższych uczelniach :? U mnie było to samo, może nie dosłownie tak samo jak u Ciebie, bo mnie nikt nie dotknął, ale głupie teksty i propozycje się zdarzały :x
S... wiedzą, że będziemy się bały komuś o tym powiedzieć, bo mogą nas udupić na egzaminie i dlatego czują się bezkarni :evil:

Awatar użytkownika
OLIO
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1061
Rejestracja: 24 lip 2005, 19:42
Lokalizacja: NOT importat ;p
Kontakt:

Post autor: OLIO » 12 kwie 2007, 21:11

Bardzo Cię podziwiam, że poszłaś na policję. Ja też byłam molestowana przez lekarza ale nie miałam odwagi..........., powiedziałam tylko to mojej przyjaciółce psycholog, kazała mi to zgłosić, ale jestem za słaba, chce zapomniec....chociaż do dzisiaj lecze sie u psychiatry

http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/ ... /event.png


Snem byÂło zycie...dopoki Ty nie pojawiÂłes sie wtedy w nim....

karolinka
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1092
Rejestracja: 14 lip 2005, 16:21
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: karolinka » 12 kwie 2007, 22:25

dajcie spokój dziewczyny, straszne to było, bardzo sie boję :( ale musze o tym zapomniec

Awatar użytkownika
Lunka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3427
Rejestracja: 19 cze 2006, 22:48
Lokalizacja: Zielona Gora
Kontakt:

Post autor: Lunka » 13 kwie 2007, 00:15

Karolinko przeczytalam to co napisalas,to karygodne co sie dzieje i ciesze sie, ze zrobilas z tym porzadek i fajnie ze masz kogos obok siebie kto cie wspiera.
Trzymaj sie cieplutko
Olio a tobie zycze w koncu bys zapomniala.....
Mi tez kiedys przydazylo sie cos podobnego...ucieklam i nigdy tam nie wrocilam, wiem co sie czuje... nogi trzesa sie jak galareta i sa jak z waty.... brrr...... :( oh(m1
http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/ ... /event.png
28.11.2006r.Skupin 350HP,moje nowe oblicze
------30.03 ---- subcision --------------

xenia523
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 827
Rejestracja: 26 maja 2006, 13:22

Post autor: xenia523 » 13 kwie 2007, 07:03

karolinka, wiem co czujesz. przeszlam cos podobnego a nawet gorszego...wloch dobieral sie do mnie (bo zona sparalizowana i sexu nie mial pare lat) , co gorsza opowiadal na dodatek straszne rzeczy o moim facecie, ktorego z reszta nie znal. chcial abym to z nim byla i dlatego gadal rzeczy niestworzone...
Namawial mnie do sexu, wywiozl mnie 80km. od miasta, pytal w jaki sposob kocham sie, ile czasu itd :roll: , zalaczyl sex wideo...nie chce o tym gadac bo wspomnienia wracaja. strasznie sie balam, nie wiedzialam cos ie za chwile stanie, tym bardziej ze mialam zepsuty telefon nie moglam nigdzie zadzwonic. ucieklam z tamtad.
przez dlugi czas nie wyszlam nawet z domu. tak mnie zboczeniec nastarszyl :evil: w sumie nic z tym nie zrobilam. Teraz wiem ze postapila bym inaczej :evil:

Nic wiecej w tej sprawie nie napisze, jesli chcesz to pogadamy na priv :-)
Pozdrawiam i nie daj sie!!!
23.03.07 Kubasik 400cc HP

Awatar użytkownika
viriel
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 3618
Rejestracja: 08 lip 2005, 13:30
Kontakt:

Post autor: viriel » 13 kwie 2007, 07:47

Ja mam kilka tego typu przykrych doświadczeń, momentami nawet gorszych... :doubt: Też za bardzo nie mam ochoty o tym opowiadać publicznie... To wszystko spowodowało, że teraz bardzo boję się wracać wieczorem do domu i ogólnie zostawać sam na sam z obcym mężczyzną lub takim do którego nie mam zaufania...

karolinka
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1092
Rejestracja: 14 lip 2005, 16:21
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: karolinka » 13 kwie 2007, 12:41

wróciłam do swojego miasta ...ufff tutaj już lepiej się czuję, ale od rana jest mi źle, nie wyspałam się, wczoraj do późna rozmawialm z bratem o tym co sie zdarzyło, bo on jest za granicą :( troche mi ulżyło, że jeszcze jemu opowiedziałam. Ciągle mi sie wydaje, że każdy na mnie patrzy, w tramwaju jak jade, czasami bardzo się boję. Ciągle mi to wraca do głowy, to było obrzydliwe.


Dziewczyny dziękuję za wsparcie :-) bardzo dziękuję, i w całej sytuacji dziękuję Bogu, że nie doszło do najgorszego :cry: a o mały włos mogło być bardzo źle... dziękuję za wsparcie, wiem że nie opisałam wam szczegółow, ale wy pewnie wiecie jak to boli, to bardzo krępujące tak o tym pisać.... wiem też , że można liczyć na kobiety w policji, które się tym zajmują, wiem, że było warto porozmaiać jeśli takie coś sie przydarzy, wiele się dowiedziałam, pani nadmieniła tez , że jeśli doszłoby do gwałtu, z miejsca sprawa trafiła by do prokuratury, czy tego bym chciała czy nie... no nic, lece coś zjeść bo brzuch mnie boli od wczoraj, chyba kupię sobie zapiekankę, właśnie na to mam ochotę... :(


Xenia- kiedyś też byłam z dziewczynami na mieście we Włoszech i razem uciekłyśmy z takiej sytuacji, ale to nie było aż takie straszne, bo wtedy nie byłam sama, razem dałyśmy radę

jest jeszcze jedna sytuacja, o ktorej może później napisze

nici
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 587
Rejestracja: 05 gru 2006, 10:19
Lokalizacja: wrocław

Post autor: nici » 13 kwie 2007, 13:50

No niestety mnie juz kilka razy takie przykrości spotkały. Pierwszy raz to było kiedy miałam 9 lat jeden chłopak z miejscowości gdzie mieszkała moja babcia zaciągnął mnie do kszaków koło szkoły i zaczał obmacywać, wkładać ręke w gatki itd pamiętam że byłam przerażona i strasznie płakałam w końcu byłam jeszcze dzieckiem. On był z kumplem i tamten się śmiał jak to widział a moja kumpela pobiegła szybko do domu babci i zanim zdażyły po mnie przyjść to udało mi sie mu wyrwać i uciec do sklepu który był jakieś 400 m od tego miejsca. Do dziś jak tamtędy przejeżdżam to ze smutkiem patrze na to miejsce.
Drugi raz to było kiedy byłam w 6 klasie szkoły podstawowej sąsiad miał mnie podrzucić do ciotki 12 km bo jechał w tamtą stronę i coś tam gadaliśmy o jagodach że ostatnio byłam zbierać bo akurat był na nie sezon i po chwili koleś zjechał do lasu złapał mnie za nogę a moja drugą rękę położy sobie na jajach i powiedział że on nie jeździ bo ja jestem jego jagudką. Ja na to że wychodze z auta i na pieszo dalej pójde to szybko odpalił auto i ruszył. Całą resztę drogi słowem sie nie odezwałam a kiedy powiedziałam mamie i poszła do jego żony to laska stwierdziła że to niemożliwe a napewno uwierzyła bo ten gość był takim babiarzem nie raz ja zdradził. Na szczęście jakiś czas później się przeprowadzili do innego miasta i czasem tylko gdzieś mi śmignom.
Kolejna sytuacja miała miejsce gdy już byłam w liceum wracałam z kumpela z imprezki a często stopem jeździłyśmy no i zatrzymał nam się jeden koleś z naszego miasta. Jest mistrzem dżu-dżitsu (nie wiem jak to się pisze) więc pewnie wiecie jaką koleś ma siłe i jak jest zbudowany. Szkoli młodziaków z naszego miasta i nie tylko no to wsiadłyśmy zadowolone że z nim sobie pojedziemy. Fajnie było póki byłyśmy we dwie niestety moja przyjaciółka mieszka kawałek dalej i trzeba przejechać polną drogą no więc poprosiła mnie żebym z nim ja odwiozła i tak zrobiłam. Odwieźliśmy ją a kiedy wracaliśmy tą drogą gościu się zatrzymał i zaczął do mnie dobierać, zlapał mi ręce i zaczął całować po szyi i wogóle ja darłam się żeby przestał i mnie puścił to powiedział że o co mi chodzi że nie uwierzy że tego nie lubie. Nie wiem jak to zrobiłam ale otworzyłam drzwi i dosłownie wypadłam z tego auta a później w nogi. Byłam normalnie posikana ze strachu przez to co się stało i przez to że w nocy po polach sama lecę jak wariatka.On chyba odjechał nie wiem bo się nawet nie obejrzałam. Dziś nawet mu cześć nie mówie ale on niekiedy na imprezach zagaduje to nawet na niego nie patrze.
Acha no i może jeszcze o tym wam powiem kiedyś lekarz do mnie się dobierał. Poszłam do niego bo ręka mnie bolała po wypadku samochodowym chodziłam na jakies tam prądy i wogóle ale nic nie pomagało wiec przeszłam się do ośrodka. Doktorek jak weszłam do gabinetu kazał mi sie rozebrać nie wiem po co skoro przyszłam z bolącą dłonią ale ok kiedy zdięłam bluzkę kazał mi sie nachylić wogóle dziwne pozycje przybierać później jeszcze stanik kazał zdiąć i wtedy sie sprzeciwiłam.Koleś się strasznie oburzył ale nic najpierw niby mi kręgosłup macał później skierował ręce na biust ja mu je złapałam i odszarpnełam. Zaczełam sie wydzierać że co on sobie wyobraża i wogóle. Najpierw myślał że żartuje ale kiedy pokapował że nie to też się postawił i nawiązała się wielka kłótnia.Zabrałam ciuchy i wyszłam poszłam do okienka i kazałam sie przepisać do innego specjalisty a babka na to dlaczego ze ten jest dobry a ja na to ze on nie moze mi pomóc i poszłam. Później ręka sama przestała boleć ale trwało to koło 0,5 roku. Powiedziałam o tym mamie ale coż nic udowodnić nie można było a ja przepłakałam cały dzień z żalu.
Wiele miałam takich sytuacji i uwierzcie mi że jakiś uszczerbek na psychice po czymś takim zostaje. Jestem przez to nieufna w stosunko do facetów i wielu skrzywdziłam mimo że nie chciałam.

karolinka
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1092
Rejestracja: 14 lip 2005, 16:21
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: karolinka » 13 kwie 2007, 14:28

Nici, to straszne co piszesz, ajk to czytałam, to tak się bałam :cry: Boże dlaczego tak jest, nie pojmuję tego.

Ja miałam taką sytuację kiedyś na obozie. Do naszego ośrodka przyjechał syn jednej z opiekunek ze swoim kolegą. Była dyskoteka, i się fajnie z dziewczynami bawiłysmy, tańczyłysmy sobie. A tych dwóch sie załozyło że jeden z nich mnie przeleci, dowiedzialam sie o tym bo jedna z dziewczyn do mnie przebiega i powiedziala że taki zakład o mnie idzie. Bardzo się wystraszyłam, poszłam od razu z przyjaciółką i z ta dziewczyną do tej opiekunki, cała sie trzęsłam. Ona wtedy zwołała tych chłopaków (byli pijani, bo pili piwo) wymigwali sie że to taki głupi żart. W nocy spałysmy z zamkniętymi drzwiami.Jeszcze następnego dnia sie głupio usmiechali do mnie a potem znikneli. Tez się bardzo wtedy bałam, ale nic się nie wydarzyło, więc puściłam to w niepamięć.
Natomiast to co ostatnio sie wydarzyło bardzo mnie dotknęło i również nie mam już zaufania do facetów, tylko do mojego Misia, który zawsze mnie ratował z najgorszych sytuacji, zawsze pomagał, był przy mnie, nawet jak musiał jechać na drugi koniec Polski, czasami , nie zaliczał egzaminów przezemnie, ale gdy coś się stało, mogłam na nim polegać :-)

Awatar użytkownika
Edyta76
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1121
Rejestracja: 04 kwie 2006, 21:58
Lokalizacja: z polski

Post autor: Edyta76 » 13 kwie 2007, 17:45

ten mistrz z jiu jitsu ciekawe jak sie nazywa :roll: pytam bo mój mąż to ćwiczy i sporo osób z tego sportu zna
made by - dr SZCZYT, 450 cc

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”