Post
autor: Gosc3 » 20 cze 2005, 10:26
Paris i Paris stali się nierozłączni. Razem na imprezie, razem na zakupach, kupili nawet wspólnie dom. Ci, którzy nie znali panny Hilton, myśleli, że to tylko kolejny "dodatek do stroju", jak Paris zwykła nazywać chłopaków. Za sobą miała już kilka gorących romansów. Jej ofiarami zazwyczaj padali chłopcy gustujący, tak jak ona, w drogich, markowych ciuchach, którzy (tak jak ona) uwielbiali rozmawiać o dietach i najmodniejszych klubach. Paris spotykała się z modelem Jasonem Shawem, aktorem Edwardem Furlongiem. Jej wdziękom uległ nawet Leonardo DiCaprio. Nie wytrzymała długo z Nickiem Carterem z Backstreet Boys, bo traktował ją jak worek treningowy, a w Kalifornii trudno ukryć siniaki. Związek z byłym mężem Shannon Doherty, Rickiem Solomonem, został bogato udokumentowany na kasetach wideo, które potem trafiły do internetu. Żaden z tych mężczyzn nie miał jednak szans na rękę Paris. Ona, z takim pochodzeniem i stanem konta, nie mogła ot tak, po prostu zakochać się i wyjść za mąż. Jej młodsza siostra Nicky już kilka lat wcześniej zwierzyła się prasie, że mężczyzna godzien panien Hilton musi pochodzić z odpowiedniej rodziny i być piękny niczym greccy bogowie.
Paris Latsis doskonale wpisuje się w te wymagania. Może poza tym dotyczącym wyglądu. Paris jednak szybko skonstatowała, że uroda nie ma żadnego znaczenia i że ma już dość pustych przystojniaków. Rick Hilton, ojciec Paris i właściciel sieci hoteli, dał temu związkowi swoje błogosławieństwo. Marzył, by córki pomogły mu pomnożyć rodzinną fortunę. Ma nadzieję, że małżeństwo Paris z greckim milionerem nie skończy się tak, jak jej młodszej siostry. Nicky Hilton i biznesmen Todd Andrew Meister anulowali swój związek zaledwie po trzech miesiącach. Niestety, małżeństwo okazało się niczym więcej jak tylko kaprysem 21-letniej wówczas Nicky. Czy można sądzić, że z Paris będzie inaczej? - Czuję, że Paris jest tym, kogo tak długo szukałam - twierdzi była modelka. - Jest najbardziej lojalnym facetem, jakiego w życiu spotkałam. To prawda, do tej pory nie zwierzał się jeszcze prasie, w jakich pozycjach najbardziej lubią się kochać, nie wykradał komórki ani prywatnego notesu, co już wcześniej zdarzało się Paris z innymi "narzeczonymi". Podobno cały pokój wykleił jej zdjęciami, codziennie przysyła jej bukiety kwiatów i miłosne listy. O czymś takim do tej pory Paris mogła tylko marzyć. Żaden z wcześniejszych partnerów nie traktował jej poważnie. Dla każdego była tylko i wyłącznie piękną zabaweczką, u której boku dobrze jest się pokazać i która wprowadzi go na zamknięte imprezy, jakie odbywają się w Beverly Hills. - Ona jest najpiękniejszą kobietą, jaką znam - zarzeka się Paris. Tylko czy to wystarczy, aby stworzyć długotrwały związek?