michella74 pisze:No i właśnie dlatego najlepsza jest wkładka hormonalna.
Jeśli się zdecyduje na długoterminową antykoncepcję to wybiorę wkładkę, mimo ze nie rodziłam, ale narazie( nie wiem czy w ogóle) nie planuje, zresztą słyszałam że u nieródek także się zakłada, a gdybym potrzebowała antykoncepcji to tylko wkładka, jednak o mirenie nie myslałam, nie wiem czy bym się zdecydowała. Mam tak straszne reakcje na tabletki, nawet te podobno łagodne, że boje się hormonów, na samo słowo "hormon" dostaje gęsiej skórki :?
Myślałabym raczej o coperT, czyli wkładka z miedzią, czy miedziana, choc słyszałam że one słabiej zabezpieczają. Jednak narazie to tylko rozmysły i plany, że jeśli będę chciała się tak zabezpieczać to tylko wkładka, tabletki się u mnie nie sprawdziły. Najpierw Logest, i problemy z zylami, potem po odstawieniu lysienie i tradzik, teraz ostatnio yasminelle i po kilku tabletakch odwodnienie, migreny, zawroty głowy....
Nie mogę jakoś uwierzyć że hormony ze spiralki nie zadziałają na cały organizm, np. układ zylny...
Podobno spirale moga powodowac wzmozone bole i większe miesiączki, ale ja mam skąpe a i bóle znikome, wiec chyba jestem dobrą kandydatka na spiralę, tylko że nie rodziłam, ale ponoć można u nieródek
