czuje sie niekochana

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
ulla10
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3947
Rejestracja: 18 cze 2005, 19:20

Post autor: ulla10 » 10 gru 2006, 10:49

kajojlbn nie pojmuję i nigdy tego nie zrozumiem, dlaczego kobiety piękne, mądre, inteligentne, nie potrafią poradzić sobie z facetem :roll:
Miłość jest ślepa, ale wszystko z umiarem!!!!!!! Na Boga, przecież Ty zagłaskałaś go na śmierć :? owinęłaś się wokół niego jak bluszcz......
Rozumiem, że potrzebne jest okazywanie uczuć, ale DZIEWCZYNY szanujmy się :!:
Nie wyobrażam sobie zmienić dla faceta wszystko, ja mam się SOBIE podobać. Jak się podobamy sobie, dobrze się czujemy i gwarantuję, że widać w nas ten węwnętrzny spokój....piękno.
nie wyobrażam sobie obsypywać faceta prezentami.....to on ma mnie obsypywać. Owszem, lubię sprawiać przyjemność mojemu meżczynie, ale z umiarem!!!!!


Twój facet to SKOŃCZONY dXXXk, ale nie obraź się, sama po części stworzyłaś to monstrum. Masz dobre serce i silną potrzebę akceptacji, a on to perfidnie wykorzystuje.
Jeśli nie zmienisz swojego postępowania, każdy kolejny związek będzie podobny.
kajojlbn zostaw go i naucz się szacunku do samej siebie ;)

Na pocieszenie dodam, że moja siostra była w prawie identycznym związku. Dla faceta zmieniła się totalnie, inne zainteresowania, muzyka, styl ubierania, makijaż. Ale jemu i tak ciągle coś nie pasowało, ciągle szukał dziury w całym. Mamo, ile ona nocy przpłakała, nabawiła się nerwicy przez niego :evil:
Wyjechała do pracy na wakacje do Holandii. Tam poznała innego. To dwie połówki jabłka, on ma takie same potrzeby jak siostra, też jest domatorem, akceptuje ją w 100 %. Niedawno urodziła im się córeczka i są przeszczęśliwi.

Zostaw go kajojlbn zanim cię ten palant wykończy :roll:
24.02.2017. Dr Mariusz Wysocki- CKN

Awatar użytkownika
Majoliwka
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 401
Rejestracja: 19 lis 2006, 19:05
Kontakt:

Post autor: Majoliwka » 10 gru 2006, 11:23

popieram niech się " wali na ryj" NIE JEST CIEBIE WART!!!!!! :!: :!: :!: :!: :!:
02.08.06 Dr Kasprzyk okr±g³e Mentor 375/425- teraz siê zacznie!!!

Awatar użytkownika
kajojlbn
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 70
Rejestracja: 08 maja 2006, 20:43

Post autor: kajojlbn » 10 gru 2006, 12:12

dzieki dziewczyny wiem ze zawsze łatwiej sie pisze niz robi ale musze zerbrac w sobie siłe ale zupełnie nie wiem juz skad bo totalnie sie juz wykonczyłam a moje pokłady energii sa zerowe ;/

Jesli chodzi Vaneskaa o to zeby sie wystraszył to juz tak raz zrobiłam nie odbierałam telefonow gg wyłaczone odcięłam sie totalnie a on wtedy miał duzo szczescia bo jak przyjechał to mama akurat wracała z psem do domu ... nie znala sytuacji i go wpusciła co prawda wrocil z podkulonym ogonem ale jak widac nie na długo pozniej sie odwdzieczył ta syt.z moich urodzin urocze prawda ;) dodam ze nawet na urodziny nie dostalam prezentu noo torcik tylko ale najgorsze było to ze ja chciałam pojsc na kolacje a on powiedział ze przeciez umowilismy sie ze znajomymi ze przyjdziemy na impreze i zebym ja sie im tłumaczyła bo jak sie ktos umawia to wypadałoby zeby przyszedł no i poszlismy a on taki numer wywinął a co do wczoraj z tym petem poklocilismy sie on powiedział ze i tak bedzie robi co bedzie chciał a dzis od 9 rano juz sms-y a teraz zadzwonił gdzie jestem i czy chce zeby przyjechał mowie ze nie chce a on ze jak teraz nie to pozniej juz nie przyjedzie bo jedzie do kolegii samochod DALEJ robic itp.

Wiecie ja naprawde jestem załamana widze ze jest samochod kolega a dop.pozniej na koncu listy ja własciwie to nawet sie chyba nie licze bo jak na cos probuje zwrocic mu uwage to od razu mowi mi ze :

- JESTEM PSYCHICZNA ZEBYM SIE LECZYŁA

- ZE NIE JJESTEM JEGO MAMA I ZEBYM MU NIE MATKOWAŁA BO BEDZIE ROBIŁ CO CHCE

- ze jestem jakas nienormalna

- ze inne sa lepsze i nie krzycza z powodu papierosow

- MOWI PRZY MNIE O JAKIEJS PANNIE ALE DUPA nie wstydzi sie tego a juz nie pamietam kiedy mi pow. KOCHANIE ŁADNIE WYGLADASZ czy cos w tym stylu ;/

- ma pretensje o TO ZE ZAWSZE ŁADNIE WYGLADAM I JESTEM DOPRACOWANA ŁACZNIE W SZCZEGOLACH ZE FACECI SIE GAPIA I ZE ROBIE TO DLA NICH NIE DLA NIEGO BO JA CHODZE W SZPILKACH (jestem malutka;p) a ON WOLI SPORTOWE DZIEWCZYNY ;/

pchamy całe pieniadze w samochod ja tez mu dokładam aaa on mowi ze mysle tylko o sobie i o swojej dupie a ja na siebie akutar zadnej kasy nie tylko dlatego ze wiem ze jemu cos bedzie potrzebne i on dostaje tylko nie wiem za co ;/ czasem jak mama mi cos kupi wiadomo mama to mama - on od razu ze nooo mama ci kupiła i ze nie potrzebuje sama sobie nic kupic bo mamusia mi kupi yyyy oooooook

Ojjj naprawde brak mi juz sił a kolezanki jak go poznalam to odstawiłam bo był tylko MIŚ ale wczoraj wieczorem postanowiłam ze wrocce do korzenii zaczne sobie zyc tak jak wczesniej kolezanki ( juz sie umowiłam ) imprezy moze niech sie on pomartwii w co wątpie ;/

Dzieki za rade ale tak to juz jest ze jak ktos jest dobry , stara sie to dostaje po dupie taaaakie baty ze pozniej sie podniesc nie jest w stanie :cry:

Awatar użytkownika
szpaczek
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2410
Rejestracja: 12 gru 2005, 19:50

Post autor: szpaczek » 10 gru 2006, 13:03

kajojlbn, - miałam takiego na stanie ;) teraz juz należy do przeszłosci i całe szczescie :-D Tez na wszystkie moje uwagi reagował "ty chyba nienormalna jestes" i koniec tematu ..... :roll: :roll: :roll:
WYZNANIE EX-DZIEWICY
Diabłu dam miłą chwileczkę
By zaś odpust zjednać
Panu Bogu świeczkę
Mnie już niepotrzebna
Jonasz Kofta

Awatar użytkownika
gracja
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1523
Rejestracja: 11 sie 2005, 00:23

Post autor: gracja » 10 gru 2006, 13:18

Kajojnlbn czy ty sobie wyobrażasz życie z tym gościem??? Jeśli nie, to co ty jeszcze z nim robisz??A jeśli nie wiesz, to za radą psycholog ghostdog powiem ci, żebyś sobie wyobraziła swoje życie z nim za pięć lat(po ślubie)....
Takich gości powinno się dawać do odstrzału myśliwym :| Najbardziej mnie wkurza, jak facet o jakiejkolwiek kobiecie mówi "dupa" - to tak jakbym na facetów mówiła "penis" :evil: :evil: :evil: :evil: Wrrrrrrrrrrrrrrrrrr
On Cię nie kocha, nie szanuje i nie wiem jak ty do tej pory z nim wytrzymywałaś. Zostaw go i to szybko.
...czemu ze wszystkich pragnieñ na ¶wiecie to Ty mnie wybra³e¶.....

Awatar użytkownika
Majoliwka
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 401
Rejestracja: 19 lis 2006, 19:05
Kontakt:

Post autor: Majoliwka » 10 gru 2006, 13:32

gracja ma rację wywal go ze swojego życia puki masz taką możliwość bo potem może być za późno oh(m1 :( :(
02.08.06 Dr Kasprzyk okr±g³e Mentor 375/425- teraz siê zacznie!!!

Awatar użytkownika
kabar
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 351
Rejestracja: 07 lut 2006, 14:55

Post autor: kabar » 10 gru 2006, 13:52

kajojlbn on napewno Cie nie szanuje,bo gdyby tak bylo sluchalby Twoich pragnien,a mianowicie tego co Ty chcesz a nie on,zostaw go,przeciez to karaluch,pijawka ktora jest tak glupia i zakompleksiona ze wyzywa sie na Tobie,a po Ci taki wyzeracz energii?

dbaj o siebie,badz dalej elegancka a on niech tylko oglada Cie z daleka,niech spada!!

Iwo_neczka
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 153
Rejestracja: 05 mar 2006, 12:57

Post autor: Iwo_neczka » 10 gru 2006, 17:02

Łatwo jest mówić kopnij go w tyłek - kobiety są bardzo uczuciowe - one po prostu potrzebują kochać i naprawdę ciężko tak po prostu odwrócić się od faceta. Ja na Twoim miejscu Kajojlbn postarałabym się powoli wrócić do życia, do koleżanek - kochaj go ale żyj też swoim życiem. Będzie Ci łatwiej, będziesz wychodzić do ludzi - a może spotkasz kogoś milutkiego, blondyna z niebieskimi oczami... . Jeśli Twoj facet Cię kocha i zależy mu na Tobie zacznie o Ciebie dbać, ale jeśli nie to niech sobie idzie. Teraz masz czas na szaloną beztroską miłość nie marnuj tego na jakiegoś dupka. Łatwo mówić trudniej zrobić... . Mój kochany mąż nawet po 15 latach znajomości wciąż bardzo o mnie dba - i takiego faceta Ci życzę.
Nowy nos dr Skupin - 21-04-2006; poprawka 20-03-2008 - teraz jest fajnie:)

Awatar użytkownika
czarna25-81
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 162
Rejestracja: 18 lip 2006, 16:51
Kontakt:

Post autor: czarna25-81 » 10 gru 2006, 18:11

Wszystkim zbyt dobrym i miłym dziewczynom polecam lekturę "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy" Sherry Argov

ja dwa razy wpadłam w schemat bycia za dobrą, matkowania itp i ta książka naprawdę mi pomogła. Trzeba kochać siebie i myśleć przede wszystkim o sobie i swoim szczęściu, szanować się, a nie poświęcać się dla faceta, zmieniać się się dla niego, i wszystko mu wybaczać.
dr Obrocki - Jolly Med, 275cc, okr±g³e, pod miêsieñ, Mentor profil ¶redni plus

http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/ ... /event.png

xenia523
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 827
Rejestracja: 26 maja 2006, 13:22

Post autor: xenia523 » 10 gru 2006, 18:56

czarna25-81 pisze:Wszystkim zbyt dobrym i miłym dziewczynom polecam lekturę "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy" Sherry Argov
A dla tych, ktore nie posiadaja tej ksiazki tak jak ja polecam streszczenie ;) ze str. kobieta.gazeta.pl ;)


Przetrwają tylko zołzy
Izabela Marczak2005-03-28,
Kochasz go i robisz dla niego wszystko. Porzucasz dawnych przyjaciół i własne przyjemności, każdy grosz wkładasz w budowanie wspólnego domu, w końcu... zostajesz na lodzie. Bo byłaś zbyt miła


Na początku była... miłość. 24-letnia Agnieszka, studentka nauk politycznych, poznała cudownego 31-letniego administratora floty samochodowej. Misiaczek był kochany, milusiński i czuły. Tak przynajmniej wydawało się Agnieszce, bo jej znajomi byli odmiennego zdania.

- Z kim ty się związałaś, kochana? - mówili przy każdym spotkaniu. - To cwaniaczek, gbur i prostak!

- Twoi znajomi to ludzie kompletnie nie na poziomie. Kompletna żenada takie towarzystwo, jak chcesz, to spotykaj się z nimi sama, dla mnie to obciach - mówił jej misiaczek..

Agnieszka przestała spotykać się ze swoimi przyjaciółmi. W życiu pary zakochanych zagościli wyłącznie znajomi "pana czułego".

- Jak kochasz, to płyniesz - opowiada dziś Agnieszka. - Zatracasz się w uczuciu, ufasz. Już wtedy intuicja podpowiadała mi, rzuć go, nie brnij dalej w ten związek, ale lekceważyłam ją, tłumacząc, że to zwykłe wątpliwości, które muszą się pojawić, gdy drugiemu człowiekowi oddajesz wszystko.

A Agnieszka oddała wiele. Dla Mr Czułego poświęciła studia doktoranckie, by odciążyć go finansowo, i wzięła dodatkową pracę, by mogli wziąć kredyt na wspólne mieszkanie.

- Mieszkaliśmy razem na 20 m kw. - mówi. - Postanowiliśmy kupić coś większego. Wzięliśmy 130 tys. kredytu, resztę 50 tys. po połowie dopłacili nasi rodzice.

W komisie kupiła używany samochód, ale misiaczek przekonał Agnieszkę, że bryka jest kiepska, a on, pracując w firmie samochodowej, może jej załatwi coś lepszego.

- Sprzedał mój samochód za 20 tys. i załatwił lepszy za 40 tys. - opowiada. - Tyle że samochód zarejestrował na siebie.

Samochód kupiony, mieszkanie kupione i urządzone. Najwyższy czas, by się wprowadzić i wieść szczęśliwe życie.

- Tymczasem słyszę od niego: "Czuję się osaczony. Nie jestem gotowy na wspólne życie. Potrzebuję czasu" - wspomina Agnieszka. "Jak ty to sobie wyobrażasz?" - zapytałam go, "Mam się wyprowadzić?". "Owszem, zabieraj się stąd" - usłyszałam.

Z dnia na dzień Agnieszka została bez ukochanego, bez środków na życie i bez przyjaciół.

- Nie miałam, gdzie mieszkać, za co wynająć mieszkania i tonęłam w długach - mówi. - Nasi (jego i moi) znajomi raptem przestali mnie poznawać na ulicy. Wstyd mi było prosić o pomoc rodziców. Nie wiedziałam, co ze sobą zrobić.

Pomogli jej starzy znajomi. Za półdarmo wynajęli jej mieszkanie, wspierali psychicznie. Ale ona i tak prawie pół roku co wieczór po zajęciach fitness, które prowadziła, przychodziła do domu i płakała.

- Aż wreszcie zdarzył się wypadek, który przywrócił mi świadomość - opowiada. - Na zajęciach mój ulubiony ćwiczący 50-letni żywiołowy pan Marek miał zawał. Umarł na moich rękach. Siedziałam przy nim przez kilka godzin, czekając na przyjazd jego rodziny, i nagle pomyślałam: "Życie jest takie krótkie, a ja się bujam z takim kutafonem, przejmuję się takim żałosnym farfoclem".

Agnieszka stanęła na nogi. Wynajęła adwokata, wniosła do sądu sprawę przeciw "misiaczkowi" i ją wygrała. Dziś 28-letnia Agnieszka po dwóch latach nieudanego związku i dwóch walki w sądzie mówi:

- W związku i w życiu trzeba być twardą suką. Inaczej faceci cię zeżrą. Dziś nie jestem już w stanie nikomu zaufać w stu procentach. Sama o sobie decyduję, sama sobie radzę i nie rezygnuję z własnych potrzeb dla nikogo. No chyba, że dla mojego psa - dodaje ze śmiechem.



Co by było, gdyby...

...Agnieszka od początku była zołzą?

(Według Sherry Argrov, autorki książki "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy?")

Zołza, nawet gdyby się w tym "misiaczku" zakochała, ich związek nie przetrwałby dłużej niż dwa tygodnie, więc nie doszłoby nawet do problemów finansowych. Wyrafinowany cwaniaczek nie przebrnąłby przez wymagania zołzy. Ta bowiem kategorycznie broniłaby swojej niezależności, nie poświęciłaby spotkań ze swoimi znajomymi na rzecz jego koleżków czy chociażby na to, żeby spędzać więcej czasu z nim. Nie robiłaby cielęcych oczu za każdym razem, kiedy on wraca z pracy, nie dałaby mu poznać, że świata poza nim nie widzi, a co już w ogóle w grę nie wchodzi, wykluczone, żeby pokazała mu, że w jakikolwiek sposób jest od niego zależna, nawet gdyby była. Bo prawdziwa zołza potrafi tak rozegrać sytuację, że facet uważa, że siła i decyzyjność leżą po jej stronie. Nie jest jędzą ani wrednym babsztylm, jakiego gra Joan Colins w "Dynastii", lecz przeciwieństwem "zbyt miłej" kobiety. Takiej, która daje wszystko mężczyźnie, którego ledwie zna, niewiele od niego wymagając.

"Miłe dziewczyny powinny wiedzieć to, co świetnie rozumie zołza, że nadgorliwość w zadowalaniu mężczyzny pozbawia nas jego szacunku i bywa powodem rozpadu związku".

"Zołza potrafi dawkować czas, który poświęca mężczyźnie. Raz jest do dyspozycji, innym razem nie. Ale jest miła - tłumaczy autorka. - Miła na tyle, żeby brać pod uwagę, kiedy on miałby ochotę ją widzieć, i czasami się dostosować. Efekt? Żadnej przewagi".

Gdyby więc Agnieszka była zołzą, to on zapewne nigdy nie chciałby powiedzieć jej "wypier...", bo zbyt by go intrygowała jej siła, niezależność i niedostępność. Może nawet byłoby jeszcze inaczej - "Mr Misiaczek" bałby się, że może zostać przez nią wyrzucony za drzwi w samych gaciach i bez grosza w kieszeni.

"Dlaczego mężczyźni kochają zołzy" Sherry Argrov, wyd. G+J, Warszawa 2005. Cena 29,90 zł
23.03.07 Kubasik 400cc HP

Zablokowany

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”