gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość
Moderator: Zespół I
-
olivka23
- Rozmowna Beauty

- Posty: 689
- Rejestracja: 15 lip 2005, 23:48
Post
autor: olivka23 » 22 lis 2006, 21:42
Dobrze xeniu, rozumiem, ale czy to co powiedzialam bylo powodem do rzucania sluchawka ??????????? ja nigdy tak nie postapilam....

to znaczy ze to moja wina, a on ma racje??? nawet glosu nie podnioslam, niegdy nie wszczynam klotni i nawet w tej dzisiejszej rozmowie mu to powiedzialam, ze nie mam zamiaru sie klocic, tylko ze jest mi przykro ze nie dotrzymuje obietnic ktore sklada

czy to co powiedzialam bylo takie straszne???? ech....nic juz nie wiem......
-
xenia523
- Miłośniczka Beauty

- Posty: 827
- Rejestracja: 26 maja 2006, 13:22
Post
autor: xenia523 » 22 lis 2006, 21:56
Nie, napewno to nie byl powod do rzucania sluchawka...ale kazdy moze roznie odebrac tresc slow :? Jak ci pisalam, ja tez mialam podobne sytuacje np. jak moj facet pracowal w barze i byl dzien ze nie mial klientow. Wiec zadzwonil zebym przyszla i z nim pobyla. Ja sobie lezalam w domku i nie wiem co mi sie stalo ze powiedzialam ze nie chce mi sie...

ale tak nie na serio! A on nato "Nie che cie sie? Aha!"
I sie rozlaczyl. Pozniej probowalam zadzwonic ale naciskal czerwona sluchawke w koncu wyl. tel. Czyli widzisz, czasem cos co powiemy zostaje odebrane w inny sposob, sposob jaki bysmy nie chcialy. Ja mowie na swoim przykladzie, ze dopiero pozniej przemylalam po co bylo tak gadac...
Musisz sie trzymac, pogodzicie sie i bedzie dobrze

-
mona124
- Miłośniczka Beauty

- Posty: 899
- Rejestracja: 27 paź 2006, 09:56
Post
autor: mona124 » 22 lis 2006, 22:27
Dokładnie wiem co teraz czujesz. Nie przejmuj się nic złego nie powiedziałaś, żeby musiał odkładać słuchawkę. Ja jak mój facet odkłada słuchawkę, to się przestaję odzywać, w końcu sam nie wytrzymuje i przychodzi w łachę

hi hi, a ja jestem wtedy twarda i dalej milczę, a później opie..., że jest nienormalny, że jak on się zachowuje,że odkłada telefon.....itp.... i pomaga, później jest super

-
Iwo_neczka
- Aktywna Beauty

- Posty: 153
- Rejestracja: 05 mar 2006, 12:57
Post
autor: Iwo_neczka » 23 lis 2006, 13:36
Olivko a ja uważam, że on jest zbyt pewny twojej miłości, tak naprawdę nie docenia Ciebie. Bardzo możliwe, że Cię kocha, ale ponieważ zawsze to Ty ustępujesz więc facet przegina i nie ponosi konsekwencji. Nigdy nie starał się zrozumieć tego co czujesz, bo sam nigdy pewnie nie był w takiej sytuacji. Wiesz - nie doceniamy dopóki nie stracimy. Pograj trochę na jego uczuciu niech odczuje jak to jest - tylko uważaj, żeby nie przegiąć. Jeśli on Cię kocha to wszystko na pewno będzie dobrze, faceci po prostu są beznadziejni i trzeba ich pewnych odruchów nauczyć.
Nowy nos dr Skupin - 21-04-2006; poprawka 20-03-2008 - teraz jest fajnie:)
-
olivka23
- Rozmowna Beauty

- Posty: 689
- Rejestracja: 15 lip 2005, 23:48
Post
autor: olivka23 » 23 lis 2006, 22:03
Dziekuje dziewczynki :**** Iwo_neczka...masz racje......tak czytam to co mi napisalas, pograc na uczuciach....tego chyba wlasnie nie potrafilabym no bo jak? udawac obojetna o to chodzi?? obrazac sie??? nie chce z siebie robic ofiary ale naprawde boli mnie to co sie dzieje.....od jakiegos czasu bylo juz lepiej mowil ze zrozumial ze sie bedzie staral........ech.......ale dwa ostatnie tygonie chyba o tym zapomnial

-
margo706
- Rozmowna Beauty

- Posty: 664
- Rejestracja: 21 lut 2006, 22:00
- Lokalizacja: uk
-
Kontakt:
Post
autor: margo706 » 24 lis 2006, 11:10
Tak to juz jest z facetami,oni mysla ze jak nie przyjda na spotkanie bo na piwko pujda to nic takiego przeciez nic zlego nie robia tylko piwka chca sie napic z kolegami.Ale gdybysmy my odwolaly spotkanie na rzecz piwka z kolezankami,to napewno se zaraz mysla ze z kolesiami jakimis sie umowilysmy.Moj facet tez tak robil ,nawet na poczatku jak ze mna mieszkal to jeszcze swirowal ,wychodzil na chwile do kumpla a wracal nastepnego dnia bo mowil ze bym sie darla ze jest pjany.Ale gdybym ja tak na noc nie wrocilo to nie do pomyslenia.Mysle,ze to chodzi o to,ze jak mu kumpel powie chodz na browara,to on przeciez nie moze odmowic,przeciez nie powie nie,moja mi nie pozwoli albo jestem z nia umowiony-bo przeciez to wstyd dla faceta,jeszcze se kolega pomysli,ze pantoflarz jestem.Po jakims czasie jak to nazywam CHODZONE im sie wylaczy i usiadom na dupie,tylko niektorzy szybciej zaskakuja inni troche wolniej.Ale jak sie wyszumia to bedawoleli ze swoja kobieta gdzies sie wybrac niz z kumplami.Mojemu juz dawno przeszlo piwkowanie,jesli gdzies idziemy to razem a jak chce wypic piwko z kumplami to przychodza do nas i razem se piwkujemy.
-
ghostdog
- Uzależniona Beauty

- Posty: 1356
- Rejestracja: 10 sty 2006, 18:55
- Lokalizacja: woj. dolnoĂślĂąskie / Szkocja
Post
autor: ghostdog » 24 lis 2006, 12:05
Oj Olivko! Czy to znaczy ze zawsze masz byc na zawolanie???? Nie podoba mi sie takie gowniarskie zachowanie

:| Nie fair w stosunku do Ciebie i lekcewazace....wcale z tego jego zachowania nie mozna wywnioskowac ze zalezu mu na spotkaniu z Toba...inaczej by sie u Ciebie pojawil, prawda? :? Zacznij bardzej lazic do przyjaciolek i wyskakiwac wlasnie na ploteczki albo planowac wieczor upiekszania a taki facet jak on.....hmmmm...powinien miec przedewszystkim Twoje uczucia na wzgledzie a nie tylko wtedy kiedy juz mu sie zachce bo nie ma kumpli to przyjdzie....Sorki Mala ale na takie zagrywki nie mialabym cierpliwosci. Osoby ktore mieszkaja osobno maja duzo czasu wolnego dla siebie i wlasnej przestrzeni wiec takie zachowanie jak Twojego faceta jest olewajace, krzywdzace i nie chcialabym aby tak bylo na dluzsza mete. Trzymaj sie i buziaczki

2006 Latkowe cycuchy
2008 Kasprzykowe powieki
botoxik here i come:)
-
groszek
- TOP Beauty

- Posty: 2464
- Rejestracja: 27 maja 2006, 18:42
- Lokalizacja: Pomorze
Post
autor: groszek » 26 lis 2006, 11:38
olivka23 pisze:Dziekuje dziewczynki :**** Iwo_neczka...masz racje......tak czytam to co mi napisalas, pograc na uczuciach....tego chyba wlasnie nie potrafilabym no bo jak? udawac obojetna o to chodzi?? obrazac sie??? nie chce z siebie robic ofiary ale naprawde boli mnie to co sie dzieje.....od jakiegos czasu bylo juz lepiej mowil ze zrozumial ze sie bedzie staral........ech.......ale dwa ostatnie tygonie chyba o tym zapomnial

olivka musisz mu pokazac poprostu co czujesz i czesciej mu o tu\ym mówić, jeslijest ci przykro z powodu jego zachowania to mu o tym powiec, jezeli jesteś wsciekła to okaz mu tą wścieklość, faceci sa bardzo prymitywnie zaprogramowani, jezeli nie mówi im się o pewnych sprawach to myslą ze ich nie ma

glowa do góry wieć i wiecej wiary w siebie

-
czwala
- Rozmowna Beauty

- Posty: 475
- Rejestracja: 01 lis 2006, 12:33
- Lokalizacja: TrĂłjmiasto
-
Kontakt:
Post
autor: czwala » 26 lis 2006, 11:47
Iwo_neczka pisze:Olivko a ja uważam, że on jest zbyt pewny twojej miłości, tak naprawdę nie docenia Ciebie. Bardzo możliwe, że Cię kocha, ale ponieważ zawsze to Ty ustępujesz więc facet przegina i nie ponosi konsekwencji. Nigdy nie starał się zrozumieć tego co czujesz, bo sam nigdy pewnie nie był w takiej sytuacji. Wiesz - nie doceniamy dopóki nie stracimy. Pograj trochę na jego uczuciu niech odczuje jak to jest - tylko uważaj, żeby nie przegiąć. Jeśli on Cię kocha to wszystko na pewno będzie dobrze, faceci po prostu są beznadziejni i trzeba ich pewnych odruchów nauczyć.
Zgadzam się w 100% z Iwo_neczką. Jeśli mężczyzna jest za bardzo pewny kobiety to pozwala sobie na wiele rzeczy, czasami jedeynym lekarstwem jest sprawić aby poczuł się zagrożony. Wtedy gdzieś otwiera się mu szufladka, że jednak nie jest niezastąpiony.
