gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość
Moderator: Zespół I
-
angelika
- TOP Beauty

- Posty: 1926
- Rejestracja: 21 wrz 2005, 09:24
- Lokalizacja: KrakĂłw
Post
autor: angelika » 15 mar 2006, 18:08
Metaxa pisze:Mialam taka sytuacje.. dałam mu drugą szanse. I co zrobił? znowu mnie zostawił..! na koncu powiedział: daj już spokój, to niema sensu. Tak jakby to mi zależało pierwszej zeby odbudować ten zwiazek :?
Metaxa masz calkowita racje!!!! ja tez dalam druga sznse...i jeszcze bylo gorzej niz na pierwszym razem..oprocz kolejnych zdrad byly wieksze dlugi i zal do samej siebie ze sie znow uwierzylo...
jezu jakie my czasem naiwne
ale serce nie sluga

-
megan75
- Rozmowna Beauty

- Posty: 592
- Rejestracja: 06 kwie 2005, 07:18
- Lokalizacja: Warszawa
-
Kontakt:
Post
autor: megan75 » 16 mar 2006, 07:26
Myśle ze nie ma co dawac drugiej szansy owszem każdy jest inny i to ze raz sie komuś noga podwineła nie znaczy ze zawsze ma tak robić ale w zwiazku miedzy kobieta a mezczyzna ta druga szansa to sie w praktyce nie sprawdza ja jak bym dała druga szanse to bym wykonczyła sie psychicznie myslac czy on znowu tego nie zrobi ,brak zaufania ,sprawdzanie kontrolowanie takie rzeczy wyniszczaja człowieka od srodka to ciagłe myslenie co bedzie ja wiem ze to sie łatwo mówi ja swojemu chłopakowi tez darowałam różne rzeczy wiele razy a myśle ze gdybym to ja cos zrobiła to on by nie darował.Pamietam jak znalazłam jak załozył sobie strone na sympatii nawet ze zdjeciem i ja to znalazłam jestem juz niezle obkuta w szukaniu takich rzeczy i mu powiedziałam to sie smiał ze totaka zabawa ale jak ja załozyłam po złosci jemu za jakis czas tez taka stronke i on znalazł i jeszcze znalał hasło na moja poczte gdzie specjalnie emailowałam z różnymi facetami bo wiedziałam ze wchodzi na ta poczte i ja przeglada to mi powiedział ze daje mi ostatnią szanse a zaznaczam to był mój pierwszy i ostatni raz jak bawiłam sie w takie rzeczy bo mnie to nie kreci tylko oni tacy własnie sa im wolno a tobie to nie.
Magdalena
-
angelika
- TOP Beauty

- Posty: 1926
- Rejestracja: 21 wrz 2005, 09:24
- Lokalizacja: KrakĂłw
Post
autor: angelika » 16 mar 2006, 08:47
megan75 pisze:Myśle ze nie ma co dawac drugiej szansy owszem każdy jest inny i to ze raz sie komuś noga podwineła nie znaczy ze zawsze ma tak robić ale w zwiazku miedzy kobieta a mezczyzna ta druga szansa to sie w praktyce nie sprawdza ja jak bym dała druga szanse to bym wykonczyła sie psychicznie myslac czy on znowu tego nie zrobi ,brak zaufania ,sprawdzanie kontrolowanie takie rzeczy wyniszczaja człowieka od srodka to ciagłe myslenie co bedzie ja wiem ze to sie łatwo mówi ja swojemu chłopakowi tez darowałam różne rzeczy wiele razy a myśle ze gdybym to ja cos zrobiła to on by nie darował.Pamietam jak znalazłam jak załozył sobie strone na sympatii nawet ze zdjeciem i ja to znalazłam jestem juz niezle obkuta w szukaniu takich rzeczy i mu powiedziałam to sie smiał ze totaka zabawa ale jak ja załozyłam po złosci jemu za jakis czas tez taka stronke i on znalazł i jeszcze znalał hasło na moja poczte gdzie specjalnie emailowałam z różnymi facetami bo wiedziałam ze wchodzi na ta poczte i ja przeglada to mi powiedział ze daje mi ostatnią szanse a zaznaczam to był mój pierwszy i ostatni raz jak bawiłam sie w takie rzeczy bo mnie to nie kreci tylko oni tacy własnie sa im wolno a tobie to nie.
Madziu masz racje...ja strasznie przez druga szanse zniszczylam sie psychicznie i podziwiam dziewczyny co wybaczyly i trwaja nadal w zwiazku....
teraz juz po prostu wiem ze jak nie ma zaufania..to nic z takiego zwiazku nie bedzie :)
-
Metaxa
- Aktywna Beauty

- Posty: 241
- Rejestracja: 30 lip 2005, 23:10
Post
autor: Metaxa » 16 mar 2006, 09:18
Ja to jestem w ogóle Jackass, bo dałam mu trzecią szanse..
Dałam z tego względu, że te wcześniejsze nasze próby budowania związku były szczeniackie, wkońcu mieliśmy po 16 lat, drugi raz próbowaliśmy po pół roku. Teraz, gdy każde z nas skończyło 19 spojrzeliśmy na to wszystko inaczej, wytłumaczyliśmy sobie wiele rzeczy, szczerze porozmawialiśmy o tym co było.. teraz poświęca dla mnie prawie cały swój wolny czas, nie pije, rzucił dla mnie papierochy. Normalnie, ideał kochającego faceta się z niego zrobił, kiedyś było wręcz przeciwnie, powiedział że to była wina młodego wieku i otoczenia, chyba miał racje, bo większość z jego kumpli nadal traktuje panny byle jak. Teraz ja sprowadzam go na dobrą drogę [smilie=yellowcolorz4_pdt_15.gif]
So sweet..
-
Metaxa
- Aktywna Beauty

- Posty: 241
- Rejestracja: 30 lip 2005, 23:10
Post
autor: Metaxa » 27 mar 2006, 09:32
eh cos ucichl temat...
So sweet..
-
viki
- Przyjaciel Beauty

- Posty: 2280
- Rejestracja: 15 sty 2005, 22:13
- Lokalizacja: Warszawa
Post
autor: viki » 27 mar 2006, 12:03
Metaxa, przeczytałam twój poprzedni post i jestem pod wrażeniem. Ale to prwada, inaczej człowiek patrzy na związek jak ma 16 lat a inaczej jak ma 19, i jeszcze inaczej jak ma 30. ALe, że wszystko idzie ku lepszemu to będę trzymać a Was kciuki.
Kocham mój nowy biust. Szkoda, że nie poszłam na zabieg wcześniej....
-
xenia523
- Miłośniczka Beauty

- Posty: 827
- Rejestracja: 26 maja 2006, 13:22
Post
autor: xenia523 » 26 cze 2006, 13:20
A mnie problem taki
Jak odwiedzamy znajomych nad morzem, to ten temat zawsze, ale to zawsze musi sie pojawic
Znajomi mojego chlopaka, wiedza o nim wszystko jakie mial zwiazki, a kim byl itd... I zawsze musza przy mnie cos powiedziec, zyby na zlosc zrobic. Np. Gadaja jakie to mial dziewczyny,

wspominaja ta byla taka, tamta taka... a on siedzi i nie wie co zrobic

Boze! Po co to wyciagac... hammer bylo nie wroci...aby mi cisnienie podnosza...
Ale mam juz na to sposob. Poprostu albo sie udaje ze nic mnie to nie rusza, albo przy nastepnej okazji powiem kur*** co mysle indexxxx

23.03.07 Kubasik 400cc HP
-
maxi
- Specjalista Beauty

- Posty: 1496
- Rejestracja: 14 lut 2006, 17:53
Post
autor: maxi » 26 cze 2006, 13:38
A ja mam z........e moj Misiek jest ode mnie 10 lat starszy wiec wszystkie jego byle sa juz stare i grube a po drugie co mnie byle obchodza, w koncu to ja go usidlilam a nie one!Chociaz powiem szczerze,ze nie wiem czy znioslabym gdyby on przyjaznil sie ze swoimi bylymi.Ale moze tak.Ja sie przyjaznie i to nawet bardzo ze swoimi ex i on to znosi cierpliwie.
-
xenia523
- Miłośniczka Beauty

- Posty: 827
- Rejestracja: 26 maja 2006, 13:22
Post
autor: xenia523 » 26 cze 2006, 13:46
Moj tez starszy (13lat) I jego ex bedzie miala ze 31, ale tez na szczescie nie maja dobrych stosunkow, mimo ze cos ich bedzie laczyc do konca zycia... I niech juz tak zostanie
No a jedna to mial taka mlodsza teraz ma moze ze 25 lat, i czasem jak pomysle o niej to mi sie cisnienie podnosi

jak pomysle ze ona z nim byla

Dobrze ze wyszla za maz za dziadeczka okolo piendziesieciu latek ma :lol: :lol: i mieszkaja w D. 8)
23.03.07 Kubasik 400cc HP
-
maxi
- Specjalista Beauty

- Posty: 1496
- Rejestracja: 14 lut 2006, 17:53
Post
autor: maxi » 26 cze 2006, 14:02
Xeniu ja tego nie rozumiem,przeciez jest z Toba teraz i byc moze bedzie na zawsze jaki jest sens przejmowania sie tym co bylo.Ja sobie mysle,ze przeciez nie zadajemy sie z niemowlakami i my i oni, mamy swoja historie,swoje zycie "z przed".Ja i Misiek czasami rozmawiamy o naszych ex.W koncu byly to jakies zwiazki uczuciowe,ci ludzie sa czescia naszego zycia,wiele sie od nich nauczylismy.Nie ma ptrzeby, zeby zadreczac sie czyms co minelo.Gdybym byla Toba to przy takiej dyskusji w gronie znajomych powiedzialabym,ze czuje sie niezrecznie gdy poruszaja takie tematy.