DZIEKUJE za Wasze cieple mysli i zyczenia pod moim adresem....
Zaden zart Ela....podarunek z niebios :D

ze Cie spotkalam w odpowiednim momencie....
Mam nowe wiadomosci...no to poczytajcie jakiego smsa dostalam dzis od Ex...az oczom nie wierzylam...
"Hey Moni;-)Ciesze sie bardzo ze juz wracam,tutaj jest okropnie...brak jakiejkolwiekpracy i olbrzymia nuda;-(.Takze ciesze sie z tego ze ciebie zobacze pomimo ze nie jestesmy razem....zastanawialem sie duzo jak to bedzie.Bez twych kluczy w przedpokoju i rzeczy w szafie i przepustki do pracy na stole w kuchni oraz szczoteczki do zebow w lazience...
I wiesz co...nie potrafie sobie tego wyobrazic.Sorki ze tak pisze co mysle....Ide spac,dobranoc i do jutra.Ty tez spij spokojnie,pa."
A ja mu odpisalam ze tyle sie u nas pozmienialo iz zostaje to nam tylko zaakceptowac bo coz innego mozna zrobic....bla bla bla i ze mamy wspolna pzreszlosc i tego nic nie zmieni ....oj takie tam pierdoly mu napisalam
A on na to..."Nikt tego(wspomnien z przeszlosci)nie odbierze nawet za 1000 lat, a to dopiero do mnie dotarlo i dlatego naszlo mnie na takie malancholie...coz jakos bedzie.dobranoc robaczku.."
Wyobrazacie to sobie...i coz wywnioskowac ztych jego smsow....Boze...moze mu sie z tamta odwidzialo?????
Ja musze sie wyprowadzac bo koles by mi za bardzo w glowie namecil a nowy Men jest za kochany by go stracic na rzecz takiego popapranca...czekam na wasze spostrzezenia Kotki :D