Moi tesciowie sa fajni... :D
Tesciowa jest troche bardziej wyluzowana od swojego meza(on jest troche zacofany i straaasznie konserwatywny...

) i mam z nia najlepszy kontakt(jesli chodzi o rodzine mojego mezulka... :) )
Ona pierwsza zauwazyla,ze zrobilam nosek(przygladala mi sie caly dzien a wieczorem nie wytrzymala i wybuchla smiechem przy wszystkich!!!

Na drugi dzien stala przed lustrem i stwierdzila,ze ma kompleks duzego nosa-przeze mnie !!!

)
Na poczatku nie byla dla mnie taka milusia- wygladala mi na wscipsa malpe, ktora nie widzi i nie slyszy nikogo oprucz swojego synka

... Do tego- jej syneczek(a moj maz :) )kocha mamusie ponad wszystko i NIKT(nawet ja

) nie moze powiedziec o niej zlego slowa!(!!)...
http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... i/1341.gif... no i jest ok. , bo do tej pory nie musialam nic na nia gadac
Tesciowa schodzi mi z drogi i nie miesza sie w Nasze sprawy(ostatnio zapytala mnie nawet, czy moze synka pocalowac (???) :lol: A jaki moj mezulek byl zadowolony ,jak mamcia go wycalowala...
w sumie ciesze sie ,ze mam takich tesciow- ciekawe jak zareaguja ,kiedy sie dowiedza o moich nowych bimbolkach...
http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... i/1290.gif(tesciu sie chyba zalamie.........

)