fondle pisze:ja nierozumiem dlaczego wszyscy jestescie tak bardzo zdziwueni zaskoczeni czy nawet obuzeni faktem ze przez tak dlugi czas mozna wspolzyc bez zabezpieczenia i nie miec dziecka...
Wiesz...my tylko tak z dobrego serca...i wcale nie narzucamy swoich poglądów..Tylko tak mi się wydaje,że każdy kiedyś przechodził przez to..zwłaszcza ,że jest to sposób...(chyba jednak nie metoda anty)..który nie ingeruje w naturalny cykl kobiety..Wymaga tylko uważnej obserwacji..I nic w tym wypadku nie jest pewne,bo jak pewnie wiadomo..kobieta zmienną jest...

..I tu cały szkopuł...Nigdy do końca nie ustalisz kiedy masz płodne dni...Wystarczy zwykłe przeziebienie..stres...przemęczenie..i wszystko bierze w;łeb...To jest zawsze takie proste,kiedy dzidziuś nie jest dla Nas przeszkodą,kiedy Go oczekujemy..na zasadzie,....<< i tak planujemy dziecko"...Wtedy nawet jak zaskoczy nas sytuacja nic szczególnego się nie dzieje..ale potem...To juz wyglada całkiem inaczej...
Cieszę się ,że się nie złościsz na nas..bo przecież jesteśmy tu tylko po to ,żeby ze soba porozmawiać,a nie złościć się na siebie...Podoba mi się takie Twoje podejście do sprawy...