Moderator: Zespół I

Stosowałam kilka lat. Przeważnie zaczynałam w listopadzie, kończyłam koło maja. jeden rok - również w lecie. Ale jak już pisałam, wymaga to żelaznej dyscypliny w filtrowaniu, bo przebarwienia prawie murowane. Ja stosowałam Zorac 0,05 i 0,1. Fanki piszą, że skóra się przyzwyczaja i pieczenie mija. u mnie się nigdy nie przyzwyczaiła na dobre. W końcu miałam dość tego pieczenia a i lekarka mnie ochrzaniła, że skóra za cienka i mam przerwać. To przerwałam. Potem wróciłam już tylko do Retinu A i już nie tak często (Zorac stosowałam co drugi dzień). Ja mam mieszane uczucia po tych kilku latach. Całą zimę skóra na twarzy była jednak wiecznie złuszczona (widać również pod makijażem) i w sumie dość brzydko to wyglądało. Miejscowo (np. na górne i dolne powieki) wolę chyba jednak laser. Wygląda gorzej, ale tylko przez parę dni. A efekt u mnie chyba lepszy. Co jakiś czas będę w zimie stosować Retin, ale już nie tak często. W nosie mam to wieczne pieczenie i łuszczenie. W imię urody człowiek wygląda jak obdarty ze skóry. Ostatnio przekonały mnie masaże. W co, latami nie wierzyłam. Drenaż limfatyczny daje u mnie świetne efekty. Ale seria - przynajmniej 10 sesji tak co drugi dzień. Koszt jest znośny - 30-35 zeta jeden masaż (20 minut). Zrobiła też serię Icoon (10 zabiegów) efekt nie jest spektakularny, ale twarz jako całość dużo lepsza.jagna5 pisze: Muflon- pisałaś o retinoidach, jak długo stosujesz i jakie są efekty ciekawa jestem. Też zaczęłam stosowac i stwierdzam,że naprawdę to działa, ale wkurza mnie to łuszczenie.
