TO JA JESTEM MATKA POLKA

Mam troje dzieci.Pierwszych dwoje wychowało sie ba bebiku i humanie z pewexu [sklep w ktorym można było kupić "cuda" za dolary,to info dla młodych matek

]
Na bebiko były kartki,a i tak go nigdy nie było i trzeba bylo czasem cały Kraków zjezdzic,zeby dziecko nie umarło z głodu,nie było pieluch,nie bylo ubranek dla dzieci,nie bylo paieru toaletowego,waty,podpasek NIE BYLO NIC !BYLA KOMUNA!!!
Trzeciego dzieciaka urodzilam w dobrobycie. Wychowany na pampersach,słoiczkach,tysiacach soczków, odzywek a ubranek....nie wiedomo co kupować,bo tyle tego jest.
My to jeszcze pikuś a TE MATKI POLKI WOJJENNE

Im sie medale należą!
tka na poważnie,to gdy słysze określenie matka polka to ma takie skojarzenia:kobita wstaje o 5 rano,robi sniadanie mezowi,dzieciom,wyprawia je do szkoly,potem sama wsiada na rower jedzie 3 km do stacji na wsi,potem jedzie pociągiem godzine do pracy,wraca z pracy o 17 ,po drodze robi zakupy,gotuje obiad,pierze,odrabia z dziecmi lekce,potem jesze idzie w pole,buraki przeplewic,nastepnie o 20 tej robi kolacje dal wszytkich,kąpie dobytek,pierze,ceruje i o 24 idzie spać.
Wiem,ze niektóre kobiety jeszcze tak żyją.