hehe. No, wciaga. Różne wariactwa mozna w internecie czytac

Kicz jest to rozpaczliwy a styl potworny.
"Ból był tak potworny, że aż fizyczny. Czułam jak całe ciało mnie pali, jakby ktoś polewał mnie rozpaloną do czerwoności stalą, taką jak w piecu hutniczym."
jak pisze Babina - 20 lat temu to było to nie ma mozliwości pamietania. Polewania czerwonościa litościwie daruję.
Wracając do tego czy jest prawdopodobne. Atóz nie jest . Kobiety wykształcone (SGH i podyplomowe nasza autorka kończyła) jednak cos tam czasem czytaja. na tyle, żeby tak potwornego kiczu nie produkowac w necie. Nie produkowac z cala powagą oczywiście. Tu jest z przymrużeniem oka. Stawiam na prowokację. Ale trochę przerysowaną. Prowokacja tez musi mieć proporcje.
jako scenariusz? jak sie pominie te inwektywy pod adresem wrednych flirciar co naszych porządnych męzów na złą drogę sprowadzają, to w dobrych rekach może mogłoby przyjąć postać filmu. Męża tylko trzeba by troche "przyciemnić". I, jak pisze Derek wszelkie wtrety o cmentarzach i trumnach absolutnie nie pasuja do pasji jaką wzbudza w autorce cudze ponetne ciało w poblizu jej własnego męża.
jako rózowa seria? za mało sexu jest. Coś pikantnego by się przydało.
Dalej znalazlam to:
"A może podzielicie się swoimi doświadczeniami?"
taaa. a może od poczatku taka była intencja? pomysl nie jest zły. jeszcze nie dobrnełam do konca, ale może należaloby zbiorowo dokończyć tę historię. W troche lepszym stylu, naprawde.
Czy jestem skłonna podzielic sie swoim doświadczeniem?
nie jestem
Się powoli wyjasnia, że:
"Czy Rysia powinna teraz odszukać Renatkę i z nią porozmawiać, by wszystko wyjaśnić do spodu przed podjęciem decyzji, co zrobić z Rysiem? Jakie jest Wasze zdanie?"
nasze zdanie jest takie, że możemy pisac scenariusz wspólnie dla zabawy, ale w troche lepszym stylu :-0