Więc tak. Wlazłam na te trzydziestki, żeby sie rozeznać w waszych fascynacjach Rysią. I co ja czytam? no zgroza. Czytam tak;
"A jednak nie mam wspólnego języka z moimi rówieśnicami. Bo one o chorobach, wnukach , emeryturach i o załatwianiu grobów na cmentarzu. A ja zdrowa, bez wnuków, o emeryturze jeszcze nie myślę.Blondynka, włosy poniżej ramion, wysportowana i szczupła (161cm/53 kg), jak na mój wiek. Taka trochę "z tyłu liceum, z przodu muzeum". Ale kocham życie, kocham taniec i wiele innych rzeczy. Od roku wróciłam do zycia."
Noż kurde ! To kobitka nie ten watek wybrała. Mogła sie do nas przyłączyć, pośmiać z facetów. O grobach (tfu!) nikt nawet nie słyszał. Na goscinne wystepy mozna sie umówic. No, żyć nie umierać takiej chętnej pięćdziesiatce

My tu same "z tyłu liceum". Fakt, że i z przodu tez jakby pod liceum żeśmy sie zrobiły
Na razie jestem przy pierwszych zwierzeniach . jak poczytam dalej, to sie podziele uwagami
