Nesia reszty nie wycielam, bo by mi do "fuj!" nie pasowalo

. Dokladnie tez nie wiem, moze kiedys sie w tych sprawach jeszcze bede mogla wypowiedziec, na razie zero doswiadczen... Swoja droga (
Rysia) nie wyobrazalabym sobie, ze zla sytuacja pomiedzy rodzicami TAK BARDZO wplywa na dziecko, nawet gdy rodzice staraja sie byc dla swojego dziecka. Napisz Rysia prosze o tym cos wiecej. To mnie bardzo interesuje. Jak wasza corka to przechodzila, co to byly za "bomby" (o ile to nie bedzie dla Ciebie zbyt duzo szczerosci). Co najlepiej do niej przemawialo i jak na to dzisiaj patrzy. No i jasne: pisz. Wtedy kiedy bedziesz miala chwile dla nas... Bo dla nas to jest jak uzaleznienie teraz. Zawsze, kiedy wlaczam komputer, to nie moge przystapic do niczego innego przed przeczytaniem tego co Rysia napisala. (Moj facet troche dziwnie sie patrzy, nie moze tego czytac, bo nie rozumie jezyka.)
"Spowiedz" twojego meza, wydaje mi sie, ze dopelni tego naczynia goryczy. Mnie ciekawi, jak Ty teraz sie na te sytuacje zapatrujesz. Nie moge uwierzyc, ze 20 lat zylas jak automat...
Bluebeleczka napisz prosze o tej lipolizie w watku o niej, w operacjach twarzy, bardzo jestem ciekawa. Mozesz tam zobaczyc moje "chomiki" i "symulacje" bez nich. To nie sa zdjecia "przed i po", choc bym sobie tego zyczyla, zeby moc tak przeskoczyc (bo mnie ta opuchlizna przeraza!)
Kju3 a moze masz jakichs faworytow z kremow pod oczy? Z tych przebranych, co juz przeanalizowalas ich sklady?