życie po 30-stce :)

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: Sabrina » 21 cze 2009, 20:31

"Mlody czlowiek przychodzi i zali sie, ze jego dziewczyna odeszla, ze grala nieuczciwie. Na co sie zalisz? Spodziewales sie czegos lepszego? Spodziewaj sie zawsze najgorszego, masz do czynienia z egoistycznymi ludzmi. To ty jestes idiota

- idealizowales ja, czyz nie tak? Sadziles, ze jest ksiezniczka. Myslales, ze ludzie sa bardzo mili. Nie sa! Nie sa mili! Sa rownie zli, jak ty - zli, rozumiesz? Spia tak, jak i ty. A o co wedlug ciebie maja zabiegac? O wlasny interes, tak jak i ty to czynisz. Nie ma miedzy wami zadnej roznicy. Czy potrafisz sobie wyobrazic, jaka to ulga, ze juz nigdy nie dasz sie zwiesc, nie bedziesz juz nigdy rozczarowany? Juz nigdy nikt nie doprowadzi cie do rozpaczy. Nie bedziesz czul sie odrzucony. Chcesz sie obudzic? Pragniesz szczescia? Chcesz wolnosci? Prosze bardzo - odrzuc tylko falszywe idee. Przejrzyj gre ludzi. Jesli przejrzysz wlasna gre, przejrzysz gre innych. Wowczas ich pokochasz. W przeciwnym razie spedzisz zycie szarpiac sie ze swymi falszywymi pojeciami na ich temat, ze swymi iluzjami, ktore notorycznie rozpadaja sie w zderzeniu z rzeczywistoscia.

Prawdopodobnie zrozumienie tego, ze po zadnym z nas - z wyjatkiem znikomej liczby ludzi - nie nalezy spodziewac sie niczego innego, jak tylko egoizmu i dzialania w bardziej lub mniej wyrafinowany sposob skierowanego na wlasny interes - dla wielu z was bedzie bardzo trudne. Ale dzieki temu mozemy uniknac rozczarowan. Jesli caly czas jestes w kontakcie z rzeczywistoscia, nic nie jest w stanie cie rozczarowac. Ale ty wolisz malowac ludzi w jasnych kolorach, nie chcesz widziec ich prawdziwych twarzy, bo i nie pragniesz ujrzec swojego prawdziwego oblicza. A wiec placisz teraz za to odpowiednia cene. "

Zgadzam sie z autorem tego tekstu. Wiele osób idealizujemy i widzimy w nich to co MY chcemy widzieć.
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
nesia
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3812
Rejestracja: 29 gru 2006, 12:47

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: nesia » 21 cze 2009, 20:38

bbpp77 pisze: chętnie wysłuchałabym "spowiedzi" męża, natomiast w ogóle nie interesuje mnie wypowiedz "marzenki".
Co ona może mieć do powiedzenia, na swoją obronę... schemat.... znudzona szarą rzeczywistością, niedowartościowana przez męża i dzieci, szukała komplementów i czułych słówek u innego faceta a on okazał się taki miły, inteligentny i zapewniał jej wszystko to czego brakowało jej w małżeństwie.
A dla mnie to bzdury, których nawet nie chciałabym słuchać...
A jak myslisz, co by opowiedział maż Rysibe? Pewnie dokładnie to samo, co przypuszczasz ze Marzenka... Odskoczyli od rutyny, brakowało im zainteresowania strony przeciwnej, życie pchnęlo ich ku sobie.
Ja czytając historie opisana przez Rysiabe tylko potwierdzam fakt - jak silna potrafi byc kobieta...
23.02.07 - ;)

Uroda to weksel honorowany na całym świecie za okazaniem.
Giacomo Casanova

Awatar użytkownika
majamajamaja
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1851
Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: majamajamaja » 21 cze 2009, 21:46

taa... tylko, ze maz Rysi przypuszczalnie ma bogatsza osobowosc niz "Marzenka" i wyszlaby z tego rownie ciekawa opowiesc. Nie wiem jednak, czy sam odwazylby sie na taka szczerosc, jak Rysia, kiedy nam wszystko opisuje. Szczerze powiedziawszy, nie jestem pewna tez, czy nie nabralambym do niego po takiej porcji szczerosci totalnego obrzydzenia. W tym momencie czuje takie, kiedy o tym mysle, a zderzenie sie z jego wywodami chyba by to tylko pograzylo. Nie jestem facetem i nie mysle tak jak oni. Widze tylko jedno, ze Rysia bardzo ucierpiala i nadal cierpi. Przez NIEGO. Nie ma zadnych faktow, ktore te okolicznosc potrafilyby chocby w malym stopniu usprawiedliwic.
Nie to, ze moze brakowalo mu czyjejs uwagi.

I, Rysiu, chyba mam prawo rozumiec Twoje pytanie do mnie, czy jestem psychologiem, jako komplement? Dziekuje. Do psychologii to mi daleko. Tak sie po prostu zaangazowalam w Twoja historie. Jak wszyscy tu. I nie wyobrazam sobie, zeby kogos mogla denerwowac, piszesz fascynujaco.

Napisz mi, jak to bylo potem ze spaniem? Bo chyba mieliscie wspolna sypialnie przedtem? W ktorym momencie go wywalilas za jej drzwi? A obiadki od Ciebie mogl nadal jesc? To takie przyziemne sprawy, ale w zyciu malzenskim bardzo wazne.
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki

Awatar użytkownika
nefertari
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4427
Rejestracja: 19 lis 2008, 08:22

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: nefertari » 21 cze 2009, 23:28

fajnie Rysiabe, że jesteś z nami... jak czytam, to mam ochotę powidzieć, że trzymam za Ciebie kciuki, żeby się to dobrze dla Ciebie skończyło.... ale przecież to już jest jakoś skończone... może się wkrótce dowiemy jak :) miałam trochę do nadrobienia po tych 2 dniach :) film też powstałby niezły z tej opowieści Ci powiem :) może spisz i sprzedaj reżyserowi jakiemuś :)
na starcie: 75A na mecie: 70F dzięki anatomicznym mentorom 440 cc styczeń 2009

Awatar użytkownika
bbpp77
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1799
Rejestracja: 13 lip 2005, 10:05
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: bbpp77 » 21 cze 2009, 23:38

nesia pisze: A jak myslisz, co by opowiedział maż Rysibe? Pewnie dokładnie to samo, co przypuszczasz ze Marzenka... Odskoczyli od rutyny, brakowało im zainteresowania strony przeciwnej, życie pchnęlo ich ku sobie.
To wiem.
Ale myślałam o takiej do bólu szczerej opowiesci, w której opowiedziałby chocby np. co nim kierowało kiedy przyznał się do tej kolezanki ze studiów. Jaki był jego tok rozumowania.
Jak się czuł kiedy wiedział, że ważą się losy rodziny. Czy czuł się szczęśliwy, że panną "E" uśpił czujność Rysi, czy też czuł do siebie obrzydzenie, ze dalej brnie w kłamstwo i obłudę.
Pisząc, że chetnie wysłuchałabym jego opowieści nie miałam na myśli usprawiedliwiania się, dlaczego to zrobił a chciałabym poznać co myslą faceci po takich zdarzeniach.
Czy przez te 20 lat zanim rysiabe ogarnęła co i jak, miał wyrzuty sumienia, czy też był dumny z siebie, że się fajnie zabawił a na koniec spadł na przysłowiowe cztery łapy...
To chciałabym wiedzieć...
bo w życiu chodzi o to by być trochę niemożliwym...

Awatar użytkownika
nefertari
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4427
Rejestracja: 19 lis 2008, 08:22

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: nefertari » 22 cze 2009, 00:09

czy facet, który potrafi okłamywać, zdradzić kobietę potrafi być szczery do bólu? może zawsze coś kręci i nigdy nie jest do końca szczery...
na starcie: 75A na mecie: 70F dzięki anatomicznym mentorom 440 cc styczeń 2009

Awatar użytkownika
olifczur
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 705
Rejestracja: 21 sty 2009, 23:42
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: olifczur » 22 cze 2009, 00:37

Również przeczytałam to jednym tchem. Tak mnie wciągnęło że szok... a tu pranie nie powieszone, Córcia nie spakowana do żłobka, ja do pracy też nie i w ogóle a ja siedzę i czytam i nie mogę się doczekać dalszej części. A na dodatek już tak późno a rano trzeba wstać i pewnie znowu jutro zaśpię i spóźnię się do pracy...
dr Łątkowski 3 marca 2009

Awatar użytkownika
nefertari
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4427
Rejestracja: 19 lis 2008, 08:22

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: nefertari » 22 cze 2009, 07:34

:) ja zdążyłam :) ale ponoć mam nieciekawe oczy z niewyspania :(

Rysiabe Twoja opowieść jest jak narkotyk :) jestem na głodzie :)
na starcie: 75A na mecie: 70F dzięki anatomicznym mentorom 440 cc styczeń 2009

rysiabe
Nowicjusz Beauty
Nowicjusz Beauty
Posty: 47
Rejestracja: 16 cze 2009, 22:18

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: rysiabe » 22 cze 2009, 09:00

Re;re;re;re;
Sabrina- to bardzo mądry tekst, który nam zacytowałaś.Ale, jakie to smutne: nie wierzyć nikomu. Ale autor ma rację.Unikamy wtedy rozczarowań.
Tylko,że większość z nas wychowano w kulcie prawdy i szczerości: mama mówiła, że trzeba być prawdomównym i szczerym; pani w szkole mówiła to samo; ksiądz (pop, pastor) uczył, że kłamstwo to grzech.Jako młodzi ludzie jesteśmy zazwyczaj szczerzy, prawdomówni i ufni. I sądzimy, że inni są tacy sami. Potem dopiero przekonujemy się, że życie jest takie, jak mówi stary Kwapisz: "life is brutal, plugaw and full of zasadzkaw".I stajemy się już ostrożni wobec obcych.
Ale w najbliższej rodzinie tak żyć, z rezerwą wobec tych, którzy powinni być ostoją i opoką, nie ufać im?
Masakra.
Tak żyłam potem po opisanych wcześniej wydarzeniach.
bbpp będzie "spowiedź" męża(tzn. moja relacja). Czy "szczera aż do bólu"? Ocenicie same. Nesia kiedyś tu napisała "jeśli ma choć trochę szacunku do ciebie, to powiedział ci to co chciałaś usłyszeć". Może tak, może nie, a może fifty-fifty.Czy uwierzyłam?...Powiedzmy: przyjęłam do wiadomości (pewne jest, ze nie powiedział mi wszystkiego, a mnie się już odechciało dochodzić "prawdziwej prawdy").
maja - tak, po Twoich tekstach sądziłam, ze jesteś psychologiem. Co do spania, to skończyło się wraz z wybuchem jego choroby, za bardzo każde z nas było przerażone, by myśleć o seksie.A potem po nieoczekiwanej wizycie "marzenki" to o seksie nie było żadnej mowy, mieliśmy oddzielne sypialnie. Po decyzji, że zostanę z nim do czasu pełnoletności dziecka powiedziałam mu (już to pisałam) "od dzisiaj niech nie waży się nawet mnie dotknąć". Obiadki? no były. Przecież było dziecko w domu i trudno było dać dziecku obiad, a tacie nie. Skoro był w domu i mieliśmy tworzyć w miarę normalny dom dla dziecka to idiotyczne byłoby nie pozwalać mu jadać z nami. Chociaż gdybym mu kazała wynieśc się do jakiejś stołówki to pewnie by tak zrobił. Gdybyśmy nie mieli dziecka to oczywiście nie gotowałabym mu obiadków. Ale wtedy przecież nie zostałabym z nim nawet przez 5 minut.
nefertari,olifczur--będzie cd, ale uważam, że niegrzecznie byłoby pomijać milczeniem Wasze posty i nie odpowiadać, a to trochę czasu zabiera, bo sporo sie nazbierało przez weekend.

Awatar użytkownika
nesia
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3812
Rejestracja: 29 gru 2006, 12:47

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: nesia » 22 cze 2009, 09:09

rysiabe pisze: Nesia kiedyś tu napisała "jeśli ma choć trochę szacunku do ciebie, to powiedział ci to co chciałaś usłyszeć". Może tak, może nie, a może fifty-fifty.Czy uwierzyłam?...Powiedzmy: przyjęłam do wiadomości (pewne jest, ze nie powiedział mi wszystkiego, a mnie się już odechciało dochodzić "prawdziwej prawdy").
.
I dobrze, że zaprzestałaś, nie dochodziłaś. I tak wiele przeszłaś, kolejne jego wyznania byłyby tylko dodatkowymi igłami w Twoje serce, więc po co dociekać, nic by to nie zmieniło. Swoją drogą nie zastanawiałaś się nigdy nad faktem iż dziecko zyjące w tak beznadziejnej atmosferze domowej jest bardziej nieszczęsliwe niż zyjąc na codzień z jednym z rodziców? Przecież dzieci sa doskonałymi obserwatorami, analizują nasze zachowania, poddają się emocjom.
23.02.07 - ;)

Uroda to weksel honorowany na całym świecie za okazaniem.
Giacomo Casanova

ODPOWIEDZ

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”