Życie zaczyna się po czterdziestce.Tak ja

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
lianka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1613
Rejestracja: 15 sty 2005, 10:51
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: lianka » 11 sie 2008, 21:56

Wreszcie Sabrina pojawilas sie :-D
Smuty tu bez Ciebie.
Czy przypadkiem nie jestes.. no wiesz.. w ciąży? ;) Tyle energii.... no i te smsiki :badgrin:
jak braknie Ci roboty w ogrodzie, przyjdz do mnie wyzbieraj ze te maliny, mnie juz zaczyna mdlic od wszystkiego co się zbiera :doubt:
2006 -2008 r. Dr BrzuchaĂąski

Awatar użytkownika
muflon2121
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1383
Rejestracja: 09 paź 2007, 20:45

Post autor: muflon2121 » 11 sie 2008, 22:13

Oj dziewczyny, dziewczyny.
Jedna ma humory, drugą mdli. Ciąża jak nic :-D Jak wy chcecie to życie po czterdziestce zaczynać? od ciąży? :badgrin:
Poczekajcie jeszcze z pół roku, niech się reszta poliftinguje i wtedy możemy i pare razy do ro0ku w babskim towarzystwie na łikendy czy nawet i tygodniówki jeździć. Fajnie będzie. W domu mozna prawdę powiedzieć, że babiniec wyjeżdża na gościnne występy :badgrin:
ja bym w takim babskim towarzystwie bardzo chętnie pojechała. Wolne dni w domu to są nudy na pudy. Od jakiegoś czasu nawet do kina mi się nie chce chodzić.
Co do kasy, to mężowie nie maja prawa wiedziec ile my na te zabiegi wydajemy (małżonek Lianki jest wyjątkiem bo nic nie zgrzędzi - na razie). Po co sie mają denerwować.
Masz rację Kwiatuszku. Na co człowiekowi forsa na cmentarzu. Po cholerę komu pomniki?
Część kasy trza miec swojej i tyle. Bo inaczej nidgy nic by sie nie kupiło.

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Post autor: Sabrina » 12 sie 2008, 10:12

Kwiatuszku po moim zabiegu przez trzy tygodnie,mąż robił zakupy,bo ja nie mogłam sie ludziom pokazac. I dopiero w tedy zobaczył ile płaci jednorazowo za podstawowe codzienne zakupy!!! oh(m1 Był w szoku i ciągle wracał wkurzony!! Przedtem ciągle sie pruł,że tyle pieniędzy wydaje I NA CO TO IDZIE. Dawniej mu sie tłumaczyłam,ze kupiłam to tamto i sramto :evil: Pare razy było tak,że wzielam 200-300 zł i faktycznie wróciłam bez pieniadzi I SAMA NIE WIEDZIALAM na co je wydalam? :oops: Mąż wrócił do domu,zaczął sie dopytywać i awantura gotowa,bo do szału mnie doprowadza taka kontrola,a miałam świadomośc,ze te pieniadze poszły naprawde na dom,tylko nie mogłam na szybciora przypomniec sobie gdzie była i co kupiłam w danym dniu. Po awanturze wzięłam kartkę i analizowalam cały dzień gdzie byłam i co kupiłam po wyjściu z domu. Okazało sie,że np 50 zł poszło na paliwo,100zł oddałam mechanikowi,bo mąz za cos tam mu wisiał,kupiłam 2x po 6kg proszku [do białego i color] więc jest nastepne 70 zł,potem jakies pierdoły w spożywczym ..... Wyliczyłam co do grosza i rzuciłam mu to na gębe! Tak było 3 albo 4 razy i pewnego dnia powiedzialam konie!!! Jezeli wydałam,to znaczy,że musiałam,a jak jeszcze raz mi sie zapyta na co poszło tyle kasy,przestane cokolwiek kupować i on zacznie robić zakupy.
Potem jeszcze parę razy sie dopytywał zresztą tak jest do dziś,ale odpowiadam,wydałam na to co było do domu potrzebne i koniec.
U nas jest trochę złożona sprawa,bo ja mam dwójkę dzieci z pierwszego małżeństwa i mąż częsigrosz bał sie czy ja dzieciom Z JEGO PIENIEDZY nie pomagam. A z czyich miałam pomagać jak swoich nie mam i ich debilowaty tatus nie widział ich 20 lat na oczy,wiec od zawsze kombinowała sobie po 20 czasem 50 zł,zeby dzieciakom pomóc.
Teraz juz maja prace i nie muszę tak kombinować,ale i tak dalej to robie,bo a nóż ja na coś bede potrzebowła,a i dla dzieciaków jak wracaja do Anglii zawsze jakiś prowiant kupię.
No więc tak wyglada życie kobiety która jest tylko panią domu i nie ma swojego grosza.
Kwiatuszku a czemu ty chcesz mieć wspólną kase? Mąz dopiero zacznie cie kontrolować.
Ja bym ze swoich pieniedzy dała połowe na wszystko a reszta jest moja i wara odemnie :-)
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Kwiatuszek*
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1592
Rejestracja: 07 mar 2008, 12:52
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Post autor: Kwiatuszek* » 12 sie 2008, 11:15

Sabrina pisze:Kwiatuszku a czemu ty chcesz mieć wspólną kase? Mąz dopiero zacznie cie kontrolować.
Ja bym ze swoich pieniedzy dała połowe na wszystko a reszta jest moja i wara odemnie
A myslisz,że ja chce tak sie utarło kurcze to on raczej mi oddawał zawsze wszystkie pieniadze a ja rządziłam i dysponowałam nimi i nie było tak żle. Teraz jednak on i ja starzejemy sie wiesz takie dwa pierdziele w domu to o jednego za dużo. No mąż pracuje a ja mam emeryturę ale taka jak jego pensja i wiesz coraz starszy coraz chytrzejszy i chcialby mnie kontrolować ale ja sie nie daje. Szlag go trafia,że 6 tys plastyka powiek, teraz niewiadomo ile ten lift, więćc marudzi mi ale ja robie swoje. Tylko tak jak pisałaś to stwierdzenie ' juz wydalaś te 500 zł, ktore pobrałaś dwa dni temu" we mnie diabeł wstepuje wtedy. I tak pare razy zrobiłam jak ty wyliczyłam i rzuciłam w twarz, masz widzisz na co. No ale on by najlepiej chcial tak zawsze wyliczankę a ja nie mam zamiaru iść w niewolę. Powiedziałam daj mi 1000 zł na życie reszta Cie nie obchodzi i rob co chcesz z resztą, ciułaj wydaj, acha ma benzyne jeszcze sobie kupować sam. I tak było przez jakies kilka miesięcy ale to wiadomo, cos sie kupuje, gdzieś się wyjeżdza i wszystko sie miesza.

Awatar użytkownika
muflon2121
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1383
Rejestracja: 09 paź 2007, 20:45

Post autor: muflon2121 » 12 sie 2008, 18:23

Wiecie co? Oni chyba powinni se sami mieszkać na ...ekm, z wiekiem. Konfliktów się za dużo robi.
Czy się pracowało, czy siedziało w domu, to w przeważającej wiekszości rodzin,w moim pokoleniu ( a fuj jak to brzmi) mąż zarabiał więcej. Dopiero teraz się to zmienia. Zawsze był argument, że "ja więcej daję". ja rozwiązałam problem od pewnego czasu połowicznie i nie wiem na jak długo, ale coś tam swojego wybroniłam.
Ja płacę opłaty wszystkie ze swojego konta. I staram się nie marudzić nawet jak rachunek telefoniczny większy ( a komórek nie posiadamy, bo żadne z nas ich nie lubi). Mąż robi zakupy. Nie pracuje "na etacie", tylko na własny rachunek. nauczył się co kupować (podstawowe rzeczy). Od czasu do czasu zostawiam listę co kupić (mięso, środki piorące, czyszczące). Fakt, że z oszczędności żadnych luksusów nie kupuje. No, mięsa i wędliny byle jakiej nie kupi. Ale reszta, to tak sobie. Więc jest co jest, a jak mam ochotę to dokupuję sama. Raz na tydzień (ale nie zawsze) idę na plac targowy. Biorę te stówę lub półtorej stówy i robię zakupy na niedzielę.
Inne rzeczy - coś extra dla dzieci jak przyjadą, prezenty dla nich czy na świeta to raczej po połowie. Albo ustalamy po ile dajemy. Większe wydatki - wymiana okien, naprawy (odpukać rzadko) też raczej po połowie. Choć muszę powiedzieć, że mąż czasem sam takie rzeczy finansuje. Bywa, że sobie pozyczamy drobne kwoty.
No ale taki stan rzeczy za długo nie trwa. Dwa lata chyba? Przedtem tez mieliśmy wspólne pieniądze. I zawsze był problem za ile ciuchy kupić, żeby mąż nie narzekał. Teraz też nie przesadzam i donaszam stare rzeczy . Inwestuję w lifty przecież :-) Chyba juz pisałam, że odpowiedzi na pytanie "ile cię te zabiegi kosztują" odmówiłam.
No ale ile taki stan rzeczy potrwa to nie wiem :-( Gdyby któreś z nas straciło pracę (a zdarzało mi sie to w życiu) to CO?

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Post autor: Sabrina » 12 sie 2008, 19:38

Moja szwagierka zarabia 4 tys,wiec jest to sporo pieniedzy. Mąż ma firme i ma tyle kasy,że chyba sam nie wie ile,ale ona powiedziała,ze w życiu nie zrezygnuje z własnych pieniedzy,nawet jak by miała 1500 zarabiać. I w cale jej sie nie dziwie. :?
Kurcze jak gruba sie czuje,bo za trzy dni mam okres dostać oh(m1 Humor mi sie poprawił i nawet maz mnie już tak nie drażni ;)
Ullrike jak dieta? Ja rok,a moze juz nawet dwa lata temu przestałam jeść normalny chleb,bo pewnego razu po zjedzeniu dostałam silnej migreny i na samą myśl o białym chlebie mnie mdliło. Kupiłam sobie chleb Wasa Sport, Waza z sezamem[sa różne gatunki] Tak bardzo mi posmakował,ze jem TYLKO ten. Cierpiałam od dziecka na chroniczne zaparcia.Raz nawet wylądowałam w szpitalu na lewatywie bo nie pomagały żadne środki przeczyszczające. Od dnia kiedy jem ten chleb chodzę codziennie do ubikacji I SCHUDLAM w ciągu dwóch miesięcy 4 kg!!!
Mój mąz kupe lat temu schudł 10 kg bo jadł przez trzy tygodnie PRAWIE cały czas same ziemniaki z surówkami i wagę utrzymał do dziś. Czasem przytyje 2-3 kg ale wystarczy tydzień samych ziemniaków i juz waga spada. :-)
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Post autor: ullrike » 12 sie 2008, 21:19

Sabrina :-D Usiluje dorownac Tobie z waga,ale jeszcze duzo walki przede mna .Spadlo tak gdzies ze 3 kg, jeszcze 6 przede mna.1/3 dystansu pokonalam:).

Jesli zas chodzi o kase w rodzinie to ja idealistka jestem.Wciaz mi sie wydaje ze jest na swiecie facet,dla ktorego moje cele wydawania pieniedzy beda i jego celami :badgrin:
No i vice versa oczywiscie.
A jesli takiego faceta nie znajde ,to wole zyc sama, niz szarpac sie na stare lata z chlopem .

Poki co to moge jedynie zalozyc watek ,jak otruc skutecznie meza :!: Wszelkie pomysly i sugestie chetnie przyjme :!:

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Post autor: Sabrina » 12 sie 2008, 21:26

[quote="ullrike"
Poki co to moge jedynie zalozyc watek ,jak otruc skutecznie meza :!: Wszelkie pomysly i sugestie chetnie przyjme :!:
[/quote]
I nie iść siedzieć :-D
Piszesz ,że schudłaś 3 kg,to super!!! Wytrzymaj dalej i męcz sie dla tego nowego jak go poznasz to zapytaj czy nie ma kolegi,ale takiego przed 40-tką ;)
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Post autor: ullrike » 12 sie 2008, 22:04

Sabrina pisze:zapytaj czy nie ma kolegi,ale takiego przed 40-tką ;)
Kurcze a ja jakos nigdy nie gustowalam w malolatach.W dziadkach tez nie oh(s1
Taki ma byc optymalnie ,kilka lat roznicy na +dla niego :badgrin:
Jak mnie taki bedzie jeszcze chcial...hehe ,bo Ci Panowie w naszym wieku rozgladaja sie za 20-stkami :badgrin:

Pamietam kiedys na dyskotece umowilam sie z facetem na kawe.Ja mialam wtedy ze 20 lat ,a on okazalo sie mial 30.Ciemno bylo, wiec wczesniej nie dojrzalam ile moze miec lat.
Przy stoliku dopiero rzucily mi sie w oczy jego siwe wlosy na skroni,brak zeba z boku...no nie ,dziadek wypisz wymaluj!


Ogolnie dochodze do wniosku ,majac 20 lat to czlek za glupi jest i za niedoswiadczony zeby obiecywac na cale zycie milosc ,wiernosc ,uczciwosc.Kto wie co sie w zyciu przydarzy zeby sobie takie wiezy zakladac.
Blad straszny blad.

Awatar użytkownika
lianka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1613
Rejestracja: 15 sty 2005, 10:51
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: lianka » 13 sie 2008, 00:17

Ull, nie wydaje Ci sie napewno znajdziesz takiego :-D Chyba dopasowalismy sie z mężem tak samo traktujemy pieniadze, jest to dobrze nie ma to trudno. Ja nie kontroluje swojego on mnie nie kontroluje, jakos nie istnieje ten problem i nigdy nie istnial nawet wtedy jak wyplaty nam wystarczalo na polmiesiaca.
2006 -2008 r. Dr BrzuchaĂąski

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”