Jakos melancholijnie mi sie zrobilo....Mysle,sobie,ze kiedys nie lubilam kobiet,moze wyczuwalam potencjalne zagrozenie z ich strony..Od tego czasu wiele sie zmienilo..Moze to rzeczywiscie femistyczne podejscie do sprawy ale zaczelam sie solidaryzowac z kobietami..Kazda kobieta ma jakis taki etap w zyciu,ze zaczyna dostrzegac pewne sprawy pod innym kontem...My kobiety jestesmy zkazane na machine pt."Musze byc doskonala,musze dobrze wygladac,musze sprostac oczekiwaniom,musze,musze,...jedno niekonczace MUSZE

Wstajemy rano-musze sie wyszykowac do pracy/do sklepu/na rozmowe kwalifikacyjna,tyle czasu na wszystkie babskie zabiegi :? Chwila nieuwagi i wypadasz z gry..Bo: sa ladniejsze,madrzejsze,...Chore to wszystko.Faceci dolewaja oliwy do ognia.

Zadna z Nas nie ma monopolu na :wieczna mlodosc,superinteligencje czy w koncu rozkochania w sobie faceta na zawsze...Wydarzenia ze swiata,hoolylandu pokazuja ,ze to najpiekniejsze,najbardziej pozadana i rozchwytywne tez sa nieszczeliwe i porzucane

Nie ma na to recepty..Natomiast mezczyzni sie dobrze bawia..Nie boja sie tak bardzo starosci jak my,nadrabiaja portfelem (nota bene dlaczego my kobiety zarabiamy ciagle mniej

) nie rodza dzieci....i w koncu nie musza sie tak wyginac ,zeby nam sie przypodobac...Dobrze by bylo,zebysmy my :arrow: kobiety,zaczely byc w stosunku do siebie tak lojalne,jak mezczyzni sa...Zeby mniej poblazaly....hm to dziwne,ze kobiety maja wiecej empatii w stosunku do mezczyzn niz kobiet
Tez mowilam,ze to "suka" do ktorej odszedl moj byly...Dzis juz tak nei mowi.Dzis mi jej tylko zal,ze ma takiego zalosnego pedraka za meza i ze jest z nim zwiazana dzieckiem..I wiem,ze facet ktory odchodzi do innej zawsze bedzie to robil...To juz klasyka -taki jest i nikt ani nic tego nie zmieni...Nam kobietom roi sie w glowie "ze ja jestem/bede lepsza..."Blad.Nigdy nie dowiemy sie dlaczego cos przed nami nie wyszlo..Zaden facet nie powie "wiesz kochanie moja byla odeszla bo nie poswiecalem jej uwagi,bo pracowala ponad sile a kiedy chciala sie wesprzec na moim ramieniu ,nie mialem na to ochoty...Zaden.Powie natomaist,ze byla paniusia zadufana w sobie ze sklonoscia do nimfomanii...
Dlatego to nie inne kobiety,natomiast mezczyzn powinnysmy brac pod lupe,stawiac jasno warunki,zadac szacunku i oddania....W koncu nie z kobietami sypiamy tylko z mezczyznami i od nich powinnismy wymagac...Od wiekow wiadomo ze na klopoty malzenskie/zwiazkowe najlepszym balsamem jest "swieza krew" Faceci maja wypaczone myslenie ,spojrzenie..."ta przynajmniej mnie rozumie..." Bzdura.Z nowa tez zaczyna sie sypac jak zaczyna wymagac ,oczekiwac i cisnac oraz domagac sie delaracji....I uwazam,ze od Nas kobiet przede wszystkim zalezy czy zaczniemy wiecznie bawiacym sie panom niczym dzieci-przycinac pazurki i temperowac.Musimy sobie wpoic ze ZADNA Z NAS NIE JEST NIEZASTAPIONA...
Papieros skraca zycie o 9 minut.Seks wydluza je o 15 minut.Walczmy seksem o nasze zycie!