Strona 1 z 1
Transplantologia
: 17 paź 2010, 21:54
autor: Michitka
Pozwoliłam założyć dość istotny temat i niezbyt niestety popularny w Polsce.
Wiedza u nas jest dość znikoma, nie ma wielu sprzymierzeńców, prawo też jest na opak...chodzi mi o transplantologię...ale typowe przeszczepy ludzkie ....w temacie nie chodzi o komórki zwierzęce czy też macierzyste
Czy po swojej śmierci oddalibyście narządy do przeszczepu, czy jesteście przeciwnikami?
Druga sytuacja, czy po śmierci bliskiego zgodzilibyście się oddać jego narządy, jeśli sam o tym nie zadecydował, ale nie odmówił wprost??
Inna sytuacja, czy jeśli komuś potrzebna byłaby nerka, szpik, wątroba oddalibyście bez namysłu???
Re: Transplantologia
: 17 paź 2010, 22:03
autor: katelg
Przez długi czas nosiłam przy sobie specjalne oświadczenie woli że w razie śmierci chce być dawną, niestety potem wyszło że mam żółtaczkę i nie mogę nic nikomu oddać. Jestem zdecydowanie za, moja cała rodzina z resztą też, wszyscy noszą oświadczenia oraz są zarejestrowani w banku szpiku. Nie rozumiem ludzi którzy tego nie popierają, bo nie ma nic cenniejszego niż ludzkie życie, i jeśli można to trzeba pomóć
Re: Transplantologia
: 18 paź 2010, 00:06
autor: bluebeleczka
w obu kwestiach jestem na tak. nie zyjemy tylko dla siebie na tym swiecie a swiadomosc ze komus mozna podarowac zycie jest niesamowita.
w mojej karcie medycznej jest nota ze zgadzam sie oddac organy.
Re: Transplantologia
: 18 paź 2010, 10:52
autor: lil sexy
Michi ja też w pierwszym i drugim przypadku jestem na tak. Czy dzisiaj oddałabym swój narząd bez wahania? Nie wiem. Musiałabym się znaleźć w konkretnej sytuacji. Jeśli nie byłoby żadnych przeciwwskazań zdrowotnych to pewnie tak, ale nie potrafię odpowiedzieć na 100%.
Re: Transplantologia
: 18 paź 2010, 17:45
autor: semper
WITAM
Ja rowniez zawsze nosze przy sobie w portfelu oświadczenie woli, ktore zezwala w razie mej smierci pobrac organy do przeszczepu. Poza tym mam wygrawerowany na blaszce od bransolety z jednej strony znaczek, ktory poswiadcza to samo (to tak w razie gdybym nie miala przy sobie portfela

). Z drugiej zas str owej blaszki widnieje moja grupa krwi, to tak w razie gdyby mogli mnie jeszcze odratowac

Jestem jak najbardziej za tym! Nie rozumiem jak mozna sie na to nie zgodzic i miec cos przeciwko.Na co mi moje cialo po smierci? Chyba lepiej komuś pomoc niz pozwolic na to, by nasze organy zamiast uratowac komus zycie, bezsensownie gnily w ziemi.
Jesli chodzi o oddanie organu w tej chwili, za zycia to sadze, ze bym oddala, ale zalezy co i komu.
W banku szpiku chcialam sie rowniez zarejestrować, ale jakos nie zrobilam tego do tej pory.
Aha - jesli mialabym zdecydowac o narzadach bliskiej osoby to powiem Wam szczerze, ze nie wiem co bym zrobila. Chcialabym w takiej sytuacji rowniez sie na to zgodzic, ale dziwnie byloby mi z mysla, że kroją jak chcą kogos dla mnie bardzo bliskiego. Nie wiem czy w szoku myslalabym racjonalnie.
pozdrawiam Was

Re: Transplantologia
: 18 paź 2010, 19:22
autor: idealiste
j również jestem jak najbardziej za.
a oddałybyście narządy np do celów naukowych? do badań dla studentów itp?
Re: Transplantologia
: 18 paź 2010, 19:57
autor: semper
tez bym oddala. Niech sie uczą

to tez kiedys moze komus pomoc