stosownie do tytulu watku opowiem co mi sie przydarzylo wczoraj/ dzisiaj
z racji spraw zawodowych bylam zaproszona przez prezesa firmy niemieckiej na pikinik organizowany przez oddzial firmy w polsce , byl tam konsul niemiecki , starosta itp.
cyryl - pozdrawiam cie bo to twoje tereny
mimo ze piknik to jednak musialam troche sie nameczyc co wlozyc by niby na sportowo - elegancko ale podrasowana

bo to nigdy nic nie wiadomo jaka znajomosc moze sie przydac etc.
prezes zaprowadzil mnie do stolika gdzie siedziala naprawde zadbana sliczna kobieta ktorej dalam 50-ke, na poczatku byla wobec mnie troche na dystans ale ze moj stary wspolpracownik non stop do mnie per pani dr to ona jakby wyluzowala
jak sie zabawa rozkrecila to wziecie mialam mialam az bylo czasem zbyt sexy
po kilku godzinach przysiadl sie do mnie pewien pan i mowi w ten ton : " wiem ze jestes dziwka , jestescie obie dziwki , zawsze was poznam , ile chcesz itd.? lekko mnie zatkalo i mowie , sory ale jestem tu na zaproszenie pana prezesa x ( on z racji obowiazkow gospodarza krecil sie ciagle po sali ) , jezeli juz to jestem mu cos winna i ewentualnie to z nim zaplanuje dalszy ciag zabawy
facet na to : ile chcesz , szkoda czasu , znam go , on nie bedzie zazdrosny , jestem bogaty
ja - nie wiem czy zdajesz sobie sprawe ze tak na oko to jestesmy rowiesnikami ? , a taki fach to uprawiaja mlode dzierlatki
on na to : co ja bym robil z taka 20-ka , ty mi sie podobasz i najfajniejsze sa babki kolo 40-ki
oczywiscie nie udalo mi sie z panem zaprzyjaznic

ale kasa ktora proponowal to fiu fiu
ja piernicze naprawde dziewczyny zarabiaja

, kilku takich panow to i lift u mamedova
potem w toalecie omawialam z ta pania to zdarzenie i wyobrazcie sobie moje zdziwienie , ze ona sie przyznala i mowi ze go zna , ale jest dzis jako osoba towarzyszaca innego " klienta"
ja lubie kobietki , lubie pogadac i tak od slowa do slowa przyznala mi sie ze ma rowna 50-ke , i zarabia 30 - 40 tys. m-cznie pracujac po 3,4 dni w tygodniu
w kazdym razie jak ochlonelam to sobie tak mysle : planuje lift , mam poczucie ze zaczynam byc juz powoli " niewidzialna" dla mezczyzn , ze zycie to juz z gorki raczej

a tu jednak jeszcze tak zle nie jest
wiec uznaje to za watpliwy "komplement" ale jednak