Nałóg - papierosy..

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
savanna
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 593
Rejestracja: 12 sie 2005, 11:37
Lokalizacja: z domu

Post autor: savanna » 13 lut 2006, 13:23

Tez tak mysle tylko,ze przychodzi taki czas,ze Cie wszystko wku....i masz ochote zdepresjonowac sie bardziej :lol: :lol: Bynajmniej ja tak mam-kiepsko u mnie z odregagowywaniem stresu-wtedy pale i popijam sobie "Dzinesiki"...
Papieros skraca zycie o 9 minut.Seks wydluza je o 15 minut.Walczmy seksem o nasze zycie!

Madzilka1
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1625
Rejestracja: 23 cze 2005, 10:11
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Madzilka1 » 13 lut 2006, 13:55

szpaczek pisze: A to tak jednorazowo , czy tez planujesz zycie bez papieroskow?
Planuje ale ważne dla mnie żeby nawet trochę odpocząć a nie jarać kilkadziesiąt fajek dziennie :evil: Zreszta juz zauważylam negatywne skutki palenia, kaszel i zmarszczki, a nie po to tyle kasy wydaje by lepiej wyglądac aby za chwilę zapalić i dokładac sobie zmarszczek :-)

Awatar użytkownika
kira
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 338
Rejestracja: 28 gru 2005, 13:53

Post autor: kira » 13 lut 2006, 15:22

ta, dobrego drinka to ja lubie sobie strzelic, obowiazkowo np po pracy jak jestem zmeczona. Ale fajka zupelnie mi sie nie przydaje w takim przypadku. Na stres i zdenerwowanie mam silownie, planuje jeszcze kickboxing, wiec bede miala gdzie sie odstresowac, to napewno duzo zdrowsze :D

Awatar użytkownika
szpaczek
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2410
Rejestracja: 12 gru 2005, 19:50

Post autor: szpaczek » 13 lut 2006, 15:28

kira pisze:ta, dobrego drinka to ja lubie sobie strzelic, obowiazkowo np po pracy jak jestem zmeczona. Ale fajka zupelnie mi sie nie przydaje w takim przypadku. Na stres i zdenerwowanie mam silownie, planuje jeszcze kickboxing, wiec bede miala gdzie sie odstresowac, to napewno duzo zdrowsze :D
Zgadzam sie.Pilam alk w tym tyg. i swietnie sobie poradzilam bez fajek.A z tymi cwiczeniami to fakt mnie tez to pomaga w walce z nalogiem i stresem.Mysle ze moje poprzednie proby rzucania nalogu skonczyly sie fiaskiem miedzy innymi dlatego ze nie cwiczylam.
WYZNANIE EX-DZIEWICY
Diabłu dam miłą chwileczkę
By zaś odpust zjednać
Panu Bogu świeczkę
Mnie już niepotrzebna
Jonasz Kofta

Awatar użytkownika
kira
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 338
Rejestracja: 28 gru 2005, 13:53

Post autor: kira » 13 lut 2006, 15:38

To naprawde bardzo dobry sposob na poprawe samopoczucia, ksztaltujesz sobie ladna sylwetke i gubisz zbedne kilogramy, jestes zdrowsza, pluca sie odtruwaja i zwiekszaja objetosc, krew lepiej krazy, a dzieki temu jestes szczesliwsza:D Fajkom mowie NIE ! PDT_010

Awatar użytkownika
aniamaja
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 240
Rejestracja: 10 lut 2005, 13:23
Lokalizacja: KoÂłobrzeg

Post autor: aniamaja » 14 lut 2006, 10:50

hej!
Mogę w koncu wyrazić opinię o plastrach antynikotynowych-w moim przypadku naprawdę ZADZIAŁAŁY!! Stosuję piąty tydzień, dwa pierwsze mimo to popalałam, dalej jadę na pierwszym stopniu.
Najgorsze są poranki, fajka pomagała mi się dobudzić!
A nalezałam do palaczy mocno zaanagażowanych w nałóg. A przy okazji schudłam 3 kilo-bo się pilnowałam, do wymarzonej wagi zostały mi już "tylko" 4 kilo.
Jak tylko zagoi się blizna po korium, zapisuję się na siłkę. Aerobik jż mi się znudził:).
Plastry pomagają w "trzęsawce"-tej, gdzie palacz wie, ze czegoś mu brakuje, wie, że to nikotynka, nie chce się przyznać i wszystko go irytuje!
Jestem z siebie powoli dumna, najgorszy sprawdzian będzie na jakiejś imprezce, dobrze, że rzadko chodzę, ale na ostatki planuję się wybrać. Pamiętam, że dwa lata temu po biorezonansie po miesiącu niepalenia, wlasnie wypad z przyjaciółką zakończył sie tragicznie-zaczęłam znowu.
heh, najwyżej będę chodzić trzeźwa jak....trzoda chlewna, mówiąc elegancko!
Póki co, nie zapeszając, tfu,tfu,tfu trzy razy przez lewe ramię-trzymam się dobrze!
Polecam więc z czystym sumieniem,
pozdrówki

isabell
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 219
Rejestracja: 06 lut 2006, 09:12

Post autor: isabell » 14 lut 2006, 11:40

Ja zaczelam 2 dzien bez papieroskow tez na plasterkach. jak na razie nawet jest niezle haha :) :) :) . palilam 17 lat ponad paczke i pierwszy raz w zyciu /jak na razie oby nie zapeszyc/ przechodze to tak lagodnie!!!!
Tak jak radzil mi Szpaczek w niedziele wieczorem napalilam sie na maxa i mam nadzieje ze to byly ostatnie papieroski!!!
Ja do tego przygotowywalam sie i dojrzewalam od czerwca ub roku kiedy to zobaczylam ludzi w szpitalu po chemii i op wyciecia raka pluca w tym m. in. moja Mame.
Dziewczyny musi nam sie udac rzucic to g.......Ja w sobote rezygnuje z imprezki bo boje sie ze jak chapne cos mocniejszego to moge zapalic.
pozd i wytrwalosci :) :) :)

Szpaczek jakich Ty uzywasz tabletek???

Awatar użytkownika
szpaczek
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2410
Rejestracja: 12 gru 2005, 19:50

Post autor: szpaczek » 14 lut 2006, 15:07

Uzywam NIQUITIN czy jakos tak.Biale tabl.duze, ja zaczuynam od 4mg.Gatuluje drugiego dnia! A co do imprezy i alk. to mozesz tez sprobowac napic sie najpierw 1-2 piwka/lampki wina w domu przed impreza pare dni zebuy zobaczyc jak reagujesz i jak mozesz sobie poradzic.Ja juz nie boje sie imprezy WIEM ZE NIE ZAPALE!!!!!!!
WYZNANIE EX-DZIEWICY
Diabłu dam miłą chwileczkę
By zaś odpust zjednać
Panu Bogu świeczkę
Mnie już niepotrzebna
Jonasz Kofta

Awatar użytkownika
szpaczek
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2410
Rejestracja: 12 gru 2005, 19:50

Post autor: szpaczek » 15 lut 2006, 20:17

aniamaja pisze:hej!
Mogę w koncu wyrazić opinię o plastrach antynikotynowych
Chyba nikotynowych? Bo o antynikotynowych nie slyszalam chyba ze wymislili cos na ksztalt Esperalu dla alkoholikow. :wink: A ja nadal dzielna jestem juz 11-ty dzien.
isabell-jak sobie radzisz???Walczysz nadal z nalogiem?
WYZNANIE EX-DZIEWICY
Diabłu dam miłą chwileczkę
By zaś odpust zjednać
Panu Bogu świeczkę
Mnie już niepotrzebna
Jonasz Kofta

Awatar użytkownika
aniamaja
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 240
Rejestracja: 10 lut 2005, 13:23
Lokalizacja: KoÂłobrzeg

Post autor: aniamaja » 15 lut 2006, 20:55

grunt to znaleźć u kogoś innego mały błąd i mu to wytknąć, prawda?
od razu się człowiek lepiej czuje.
u mnie najpoważniejszy problem w rzucaniu to podwyższona złośliwość :evil: , na który nie pomagają plastry ANTYFAJKOWE!
Pozdrówki

ODPOWIEDZ

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”