Życie zaczyna się po czterdziestce.Tak ja

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Post autor: babina7 » 27 sie 2008, 12:21

Myślałam pozytywnie.Cały czas wmawiałam sobie, że u mnie w rodzinie nikt nie miał raka i przecież od ponad roku piję sok z buraka {podobno nie dopuszcza do rozwoju komórek rakowych}to nie może być to... jednak ciągle czułam guza.Po paru dniach strasznie zaczęła mnie boleć ręka, masowałam, gimnastykowałam nic nie pomagało.Bałam się ,że mam przerzuty na kręgosłup ....Lekarz powiedział, że to ze stresu i chyba od serducha. Piszę dla pokrzepienia jakby któraś sobie kiedyś coś wymacała, to nie panikować,bo naprawdę często są to zmiany niezłośliwe. Lekarz od razu mnie uspokoił, że nowotwór troche inaczej wygląda na mammografii ale dla pewności dał skierowanie na wycięcie. Tego dnia było 10 kobiet do wycięcia i tylko u 4 było to coś złego.

miraabel
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 338
Rejestracja: 12 mar 2008, 09:30

Post autor: miraabel » 27 sie 2008, 13:20

Najważniejsze ,żeby w porę wykryc to paskudztwo,czyli samokontrola.
Tobie udało sie w porę zareagowac i skończylo się dobrze.
Na szczęście! :p

Dana_2
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 595
Rejestracja: 22 sty 2006, 20:15

Post autor: Dana_2 » 27 sie 2008, 13:43

Witam dziewczyny po czterdziestce ;)

chetnie czytam co napisałyscie i pomyślałam, że oprócz upiększania zewnętrznego moze warto "środek" podreperować....chciałabym zacząć od tych soków, poszperałam w necie i znalazłam 7 dniową kurację z soków, czy to o to chodzi?

pozdrawiam,
Dana

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Post autor: babina7 » 27 sie 2008, 14:51

Dużo tam tego. Wszystko racja, ale ważne aby po kuracji mieć nawyk codziennego picia soku. Nie tylko witaminy ale również ważna jest , zawarta w sokach woda strukturowana. Nie śpie drugą noc. Pies ma wylew albo udar. Całą noc poiłam ją wodą przez taki zaworek. Zlała mi sie w łóżku. Już powiedziałam weterynarzowi, żeby ją uśpił...... Dostała jeszcze trzy zastrzyki i zdecydujemy po 18 co dalej. Psina sie męczy ,a ma 13 lat .Ale mi się ryczy.....

Awatar użytkownika
lianka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1613
Rejestracja: 15 sty 2005, 10:51
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: lianka » 27 sie 2008, 16:31

Babina, współczuje :cry:
Mam 3 psy i nie wyobrazam sobie tej chwili.
Trzymaj sie...
2006 -2008 r. Dr BrzuchaĂąski

Kwiatuszek*
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1592
Rejestracja: 07 mar 2008, 12:52
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Post autor: Kwiatuszek* » 27 sie 2008, 19:02

Babino moja Kama czyli 9 letnia bokserka ma cieczke, lezy bidula w majtkach a ja jej podpaski zmieniam. Nawet nie protestuje, przyzwyczaiła sie do tego Taka osowiała nawet mieska nie chce jeść. kiedyś nie lubiłam zbytnio psow ale jak ja w spadku od dzieci odziedziczylismy to tak sie przyzwyczaiłam,że przeżywam każda jej chorobę. To jak człowiek wszystko rozumie co sie mówi i tak sie cieszy jak skądś przyjdziemy. Własnie tez nie wyobrażam sobie jak bede musiała zdecydowac sie ją uśpić, albo jak mi zdechnie na kolanach. Miała juz raz guzki wycinane takie maleńkie jak pieprz ale znowu jej sie zrobiły. Oj współczuje Ci babino, to takie przykre. jednak trzeba to przejść, niestety nie da sie tego uniknąć.

Awatar użytkownika
muflon2121
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1383
Rejestracja: 09 paź 2007, 20:45

Post autor: muflon2121 » 27 sie 2008, 20:17

Załamujecie mnie tymi sokami, olejkami, ćwiczeniami
oh(m1 Macie czas na coś jeszcze przy tylu zajęciach? Jezu, jak mnie takie "gówniane "zajęcia wkurzają. Wybaczcie, ale jak sobie wyobrażę codzienne ćwiczenia, robienie soku, okłady na szyję to mi się słabo robi. Nie ma jakieś piguły żeby se łyknąć i mieć to z głowy? ;) Już mnie to ciągłe malowanie od jakiegoś czasu wkurza.
A te marchewki i buraki to oczywiście trzeba dokładnie myć przed włożeniem do sokowirówki? I tak z kilo marchwi? Wolę jednak surowe owoce. Nie tylko dla wygody, ale lubię pogryzać miąższ, pestki.
Sabrina, no popłakać się można ze śmiechu jak sie pomysły Twojego starego czyta. Mówisz, że on Ci te buraki i kilo marchwi najchętniej wcinać kazał? Może niech na sobie wypróbuje :badgrin: A nagrobkiem się nie martw. Po kiego Ci nagrobek po śmierci?

Babina , od razu po mammografii lekarz Ci dał skierowanie na wycięcie? dziwne, bo na ogół biopsję robią. A wogóle przy guzach nie należy panikować. Mnóstwo kobiet ma coś co pod palcami jest jak guz, a są to po prostu zrosty. taka budowa i już. Trzeba sie regularnie u lekarza meldować tylko. Tak na wszelki wypadek.

miraabel
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 338
Rejestracja: 12 mar 2008, 09:30

Post autor: miraabel » 27 sie 2008, 21:34

Muflon!Masz rację,zajęć ci u nas dostatek. Tez mnie wkurza,że ja-kobieta nim wyjdę z domu to:umalować się muszę ,wyfryzować,itp.itd,a mężulek się ubierze ,włosy przeczesze i przebiera nogami ,że musi czekać. Poza tym w natloku obowiązków skąd czas na te oleje ,soki i inne wydziwianie. Myśle jednak sobie,że to kwestia organizacji i przyzwyczajenia.Olej na szyję i odkurzanie,sprzątanie,prasowanie.A z tym sokiem moze tez nie będzie tak źle.w końcu nie trzeba robic jakis ogromnych ilości.
No właśnie,może mi ktos w końcu odpowie,proszę Ile tego soku dziennie trzeba wypić? :roll:

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Post autor: babina7 » 27 sie 2008, 21:36

Pytałam o biopsję ale podobno już się odchodzi. Miał pacjentki, którym biopsja nie wykazała guza złośliwego a jednak sie rozwijał. Dlatego, że robi się ją w jednym miejscu , a rak może mieć początki w innym. Lepiej mieć pewność. Wycinają przy takim znieczuleniu jak op.powiek. Nic nie bolało, oczy są jednak bardziej wrażliwe. Dla mnie najgorsze było obandażowanie.Trzeba dość mocno zacisnąć,by nie zrobiły się krwiaki. Było to dokładnie rok temu, guz miał 3 cm, a dzisiaj nawet ja nie mogę dopatrzyć się w którym miejscu było cięcie.

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Post autor: babina7 » 27 sie 2008, 21:44

muflon2121 pisze:? Wolę jednak surowe owoce. Nie tylko dla wygody, ale lubię pogryzać miąższ, pestki.
Ale surowego buraka, to chyba nie lubisz? Poza tym marchewka ma silne właściwości do wyciągania azotanów, a jak się zrobi sok, to te zanieczyszczenia zostają w wytłokach. To nie jest pracochłonne. U mnie sokówka stoi zawsze na wierzchu, bez mycia robię dwa litry soku. Wkładam buraka , garść marchewek i gotowe. Jak pomyślę ile czasu zajmowało mi robienie kanapek, to jestem czasowo na plus! Wieczorem myje i na rano jest gotowa do całodziennej pracy.
zadowolona

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”