Post
autor: babina7 » 27 sie 2008, 10:22
Z tymi olejami, to dziwna sprawa. O ile pamiętam, to też pozbywamy się toksyn ale też "wychodzą" choroby,które dopiero mają się rozwinąć. SSałam chyba tydzień {z początku myślałam, że zwymiotuję!} i któregoś dnia, przy kąpieli wymacałam w piersi guza na 3cm. Wiem, że tak duży to już marne szanse na przeżycie..... Już pogrzeb zaplanowałam. Zrobiłam badania i okazało się ,że to był włókniak ,który mógł zezłośliwieć! Co ja przeżyłam przez dwa tygodnie!Od tego czasu boję się ssania {a może to mnie uratowało?}. Mam taki uraz psychiczny, że od roku boję się dotknąć dłonią piersi.