Taaaa
matra powiedz to mojemu meżowi, on już zaciera ręce, że będzie co filmować, a ja już w stresie, bo czytałam, że na tej wyspie są pelikany i Boziu pewnie do mnie przylezą na plaży, bo ja mam jakiś magnes i rozrywkę muszę innym zapewnić, jak matoł jakiś no
W zeszłym roku pół hotelu na nogi postawiłam, bo przez balkon wlazła nam jaszczurka i poszła sobie do łazienki, no i na kogo padło, wiadomo, że na mnie... Poszłam pod prysznic, a tam spod zasłony tylko łeb pomarańczowo-żółty było widać, a skąd ja mogłam wiedzieć, że to niewielka jaszczurka, ja myślałam, że to wąż jakiś..no i darłam pysk niemiłosiernie

No i z tego wsztydu, chyba tego dnia nie poszłam na kolacje
