Życie zaczyna się po czterdziestce.Tak ja

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Post autor: Sabrina » 17 sie 2008, 19:00

Mi już by sie nie chciało,za daleko. No może z jakimś nowym Lovstorantem,ale musiał by być wesoły :badgrin: Mąż siedział tylko na basenie z córka,a ja łaziłam po plaży bo basen to mogę mieć wszędzie,a tych palm i białego piasku nie. Ja potwornie sie nudzę jak mam gdzies z mężem lecieć i az mi jest go żal,bo ani ze mna nie pogada bo nie mamy oczym,ani nie wypije bo ja nie pije,ani sie nie po sexi bo.....bo za długo już jest moim mężem i nie mam już takiej ochoty z nim na bara bara :? Biedny troche jest,ale ja tez mam z nim przerąbane wiec dla tego dobrze sie czujemy oddzielnie. On ma swoje towarzystwo kumpli,a ja nie mam towarzystwa i tez mi z tym dobrze,noooo może czasem mi juz sie nudzi :roll:
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Post autor: ullrike » 17 sie 2008, 19:15

Sabrina pisze:Mąż siedział tylko na basenie z córka,a ja łaziłam po plaży bo basen to mogę mieć wszędzie,a tych palm i białego piasku nie. Ja potwornie sie nudzę jak mam gdzies z mężem lecieć
Dlatego najfajniej jechac jakas wieksza grupa,chociazby z innym malzenstwem,zeby rozladowac kiszenie sie we wlasnym sosie.Zawsze weselej jest z kim pogadac>Ja mam kolezanke ,maz kolege,dzieci tez maja swoja grupke.
No i mozna tez posluchac jak inni sie miedzy soba kloca,a nie tylko ja z mezem,hehe :badgrin:

Mojemu chlopu tak odbilo na stare lata ze nigdzie juz nie chce jezdzic.Teraz mi mowi ze te wyjazdy gdy ze mna wyjedzal ,to on sie tylko meczyl.Bo nienawidzi plazy,slonca.
On chce biegac ,biegac ,biegac...albo jezdzic na rowerze.
Dlatego na plaze chodze sama..bo ostatnie lata gdy bylimy razem.To ja opalalam sie na piasku a on w bral rolki i w gaciach jezdzil po szosie ktora biegla nieopodal plazy :badgrin:
Taki sportowy typ.Sport mu sie rzucil na mozg.Mowi ze teraz taka ma w sobie moc,ze szykuje sie do maratoniu we wrzesniu w wawie... :evil:

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Post autor: Sabrina » 17 sie 2008, 19:50

Dla mnie lezenie przy basenie albo na plaży to jest męczarnia. Mogę chodzić kilometrami ale nie leżeć.
Raz męża namówiłam na spacer,to marudził,że jest brudny od piasku,że za gorąco,dobrze że nie mógł zwalic na buty,że go obcierają,bo ich nie miał. Czasem jak w domu udało mi sie go gdzies wyrwać,to zaraz był zły,to go kręgosłup bolał,to buty obtarły,w kinie był zaraz głodny...ach szkoda słów. Więc od trzech lat chodzę wszędzie sama i mam święty spokój :-D
Szkoda,ze nie miaszkam nad morzem :cry: Uwielbam morze,plaże i spacery
W poprzednim wcieleniu na pewno byłam syrenką,albo nimfą wodną haha ;)
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Kwiatuszek*
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1592
Rejestracja: 07 mar 2008, 12:52
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Post autor: Kwiatuszek* » 17 sie 2008, 20:14

Sabrina masz rację, ostatnio pomyslałam jak byłam w Turcji,że te hotele, palmy,zarcie do obrzydzenia takie dobre i dużo,ze pomyslałam to samo, własciwie to wszedzie tak samo. Ja dlatego już nie pojade na dwa tygodnie pobytu w jednym miejscu. Na ładnej opaleniżnie przestalo mi zależeć, jedzeni wręcz unikam bo zaraz przytyje ze 3 kg. Jedynie co to łaczona wycieczka taka tydzień zwiedzania i tydzień odpoczynku lub ostatnie 5 dni na miejscu, taką wersje mialam ostatnio w Turcji i taka polecam. Co prawda hotele w tej wersji sa nieco gorsze bo przewaznie 3 gwiazdkowe i jedzenie nie tak wyśmienite ale przynajmiej czlowiek cos zobaczy.Ja tez pływam słabo, boje sie tylko na plytkim gdzie mam grunt i z wielu atrakcji rezygnuję niestety. W Egipcie najfajniejszą sprawa sa wlasnie rafy kolarowe. Ja miałam tam na Morzu Czerwonym nieprzyjemna przygodę ale to dłuższa opowieść. Napisz gdzie jedziesz do Egiptu na sylwestra ale może na pm bo nie wiem czy to wszystkich interesuje.

Kwiatuszek*
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1592
Rejestracja: 07 mar 2008, 12:52
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Post autor: Kwiatuszek* » 17 sie 2008, 21:24

Sabrina, Ula, wszedzie jest tak samo tzn. we wszystkich małżeństwach nudy na pudy. Dlatego ja od pewnego czasu tu w Polsce jeżdze sama raz albo dwa razy w roku nie licząc sanatorium co dwa lata. jednak prawde pisząc na tych wyjazdach nie ma szału. Wszedzie pełno wyfiokowanych bab, zazdrosne. jak Cie ktos poprosi do tańca a ja nie to zaraz obrażona. Same stare ramole i patrzą tylko za młodymi do trzydziestki. Slinią sie i mlaskają Ja lubie tańczyc to latam na te fajfy / potańcowki/ ale przychodze zła z przeświadczeniem,ze lepszego mam w domu. Kiedys przyszedl w Krynicy po mnie tańczyć taki kulawy / odstawił kule i dalej po mnie ruszył. Ja z grzeczności jednego przetańczyłam / gadał w tańcu jak najęty/ i podziekowałam a dalej znowu po mnie jak w dym. ja niestety odmowiłam a on odwrocił poprosil młodsza i poszła i tańczyła z nim. Normalne jaja dziewczyny. Nie ma facetow normalnych żeby potańczyć, a poza tym cztery baby na jednego faceta.Sabrinaja nie dziwie sie,że moj nie chce jechać ze mną ale twoj młody jeszcze i już mu sie nie chce. zadziałaj mu troche na zazdrość, zobaczysz jak otrzeżwieje.

Awatar użytkownika
lianka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1613
Rejestracja: 15 sty 2005, 10:51
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: lianka » 17 sie 2008, 21:53

a ja marze o ładnym dnie, nie interesują mnie wycieczki, spacerki. przejazdzki, a tym bardziej wylegiwanie sie na plaży, jedzonko owszem lubie sprobowac innej nieznanej kuchni. Dla mnie liczy sie tylko swiat podwodny, urlop moge miec tylko w grudniu a juz trzeci grudzien podrzad spędze raczej w domu zajmujac sie szwami, opuchliznami i td. w grudniu 2009 musze juz popływac, o niczym innym juz nie marze (chodzi mi oczywiscie o urlop ;) )
2006 -2008 r. Dr BrzuchaĂąski

Awatar użytkownika
muflon2121
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1383
Rejestracja: 09 paź 2007, 20:45

Post autor: muflon2121 » 17 sie 2008, 22:19

Znaczy, wszędzie to samo. To jest w każdym małżeństwie. Niedziela-nudy. Wczasy - nudy. Albo sie jeżdzi osobno, albo wcale. No ja w sumie ostatnie dwa urlopy tez na lizaniu ran spedziłam (powieki i lift). Ale w sumie przyzwyczaiłam sie do lata w mieście. Ja wogóle dość lubię miasto.
jednym słowem, drogie koleżanki, w małżeństwach sie powoli rozchodzimy. jak nie fizycznie, to mentalnie od dawna. Może to i lepiej, bo po co się męczyć?
W sumie mogłybyśmy gdzieś razem na tydzień pojechać, czemu nie? W SPA możemy te pare dni odpocząć, ale dlaczego urlop mamy z naszym zrzędą spedzać, skoro we własnym gronie może byc ciekawiej? Warto spróbować. Kraj dowolny. Można na ten przykład w kwietniu jechac.
Wyjazdy zorganizowane nie przez biuro podrózy, a indywidualnie są o niebo ciekawsze. Z biurem jest zawsze tak samo.
Ja to bym na Kubę. No ale czy któraś zna hiszpański choć troche?
Jak nie to może Budapeszt z tymi fajnymi termami. Podobno fajnie masaże robią :-)
O Tajlandii nawet nie wspomnę. Tam to są masaże !

Kwiatuszek*
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1592
Rejestracja: 07 mar 2008, 12:52
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Post autor: Kwiatuszek* » 17 sie 2008, 22:29

Muflonczytałam taki temat tu na forum"gdzie warto jechać" i facetka napisała,że Tajlandia dla facetow a HIV czuć w powietrzu. Ale napewno warto zobaczyć ale na taką wersje Bajkowa Tajlandia ze zwiedzaniem a nie leżenie na plaży. Ja bym chciała tam gdzie jest muzyka, rozrywka nocna, tańce, czardasz, wino no i wypadło na Bułgarię. Tak Bułgaria teraz nawet na czasie ale droga kurcze. Najtaniej to do Tunezji, ale tam w trzy dni zwiedzisz całą Tunezję. Ale wieczorami impezki sa w hotelach np, wybieraja miss, albo jakies tam konkursy robia, albo nauka tańca. Animatorzy w czterech jezykach mówią, Ale ja tylko po rusku troche zrozumiałam. Kurcze ten angielski sie kłania.

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Post autor: ullrike » 17 sie 2008, 22:32

Muflon niezly pomysl :-D czemu nie :-D ,jak tylko nie bedzie ktoras akurat znow swoich ran lizala to mozemy jechac. :-D Ja niestety bede lizac sie w drugiej polowie marca i wlasnie w kwietniu.No to odpadam.
Takie egzotyczne wycieczki na poczatek to moze za duzo ,ale Budapeszt a chocby i Paryz ,czemu nie:)
Jade.
Z reszta od dawna przegladam strony internetowe i forum pod tytulem "towarzysz podrozy pilnie poszukiwany":) na starego nie ma co liczyc ,wiec umawiamy sie drogie kolezanki i JADZIEM:!: :!:

Awatar użytkownika
muflon2121
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1383
Rejestracja: 09 paź 2007, 20:45

Post autor: muflon2121 » 17 sie 2008, 22:44

No, Kwiatuszku, przecie od SAMEGO masażu HIV'a nie złapiemy :-D Wg mnie to w Tajlandii sa masaże dla wszystkich. Czuję, że bym od razu w Bangkoku wsiąkła w saloon masażu i dalsze zwiedzanie miałabym z głowy :-D A jak cos więcej niz masaż to się przecie zabezpieczymy. :roll:
Ulli, można i na jesieni jechać. jesień w Paryżu to prawie jak chłodne lato w Polsce. Albo jakoś tak na okres przecen celować i połączyć przyjemne z pożytecznym. Wszak to ma być babska wyprawa

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”