kochane góry są fajne latem.. w zimie też ale nie codziennie

nie ma czego zazdrościć, może widoczków, ciszy, sarenek które podchodzą pod domek... a reszta to makabra ....
Najgorszy jest podjazd.. jest tak stromo, że kiedy ja jadę pod górkę, a ktoś zjeżdża w dół (sytuacja podbramkowa bez możliwości mijania, ponieważ jest tak wąsko) to dostaję ataku paniki i histerii

Kiedyś na samym początku sąsiad był na tyle uprzejmy, że mi zjechał abym mogła ruszyć, no ale ja oczywiście stanełam, zaciągnełam ręczny i auto uciekało mi samo do tyłu..rozpłakałam się, próbowałam ruszyć i za każdym razem mi gasło..do tyłu bałam się cofnąć, bo mój tył był tak ustawiony, że zaraz zleciałabym ze skarpy do sąsiada i tyle by było, na szczęście był mój mąż w domku i mnie wybawił
Eeku Alpy są bez porównania do naszych Beskidów

jeszcze nie byłam, nie widziałam, ale sobie wyobrażam

jak się doszkole w jeździe na nartach to na pewno się wybiorę
Jozia a ja z miasta jestem

Z Bielska Białej wydaje mi się, że powinnaś ubrać wystrzałową kiece na imprezę w bacówce, ale na kulig wziąć gruby sweter i buciory itp

...ale Ci fajnie, my z mężem dopiero się zastanawiamy co będziemy wyprawiać, gdzie balować i z kim
Leillla to miasta to Bielsko z tego miasta pochodzę i nie wyobrażam sobie aby mieszkać w blokach czy coś wynajmować ... Wole Szczyrk, ale nie zimą

z resztą tutaj mam złotą teściową, która pomoże zaopiekować się starszą córą, gdyby nie ona to padałabym na ryj tak jak niektóre z Was
