natalya pisze:wczoraj moj facet mi powiedzial, ze nie ma znaczenia wzrost czy waga i ze motor prowadzi sie jak rower i nie ma specjalnej roznicy poza tym, ze to motor, a nie rower
no nie wiem.. może w prowadzeniu po prostej to nie ma

ja mam skuter co prawda, ale jeden z tych największych i cięzki.. i nie umiem nim ani skręcać, ani nawet na te nóżki postawić - za cholerę nie mam siły szarpnąć, żeby się odchylił na nie..
przy skręcaniu (baaaardzo delikatnie, naprawdę), może zawracaniu, lepiej będzie to sobie wyobrazić, bo kąt skrętu jest trochę większy, jak mam mały zakręt to spox, ale ostrzejszy to przy 15 na godz mnie przechyla
więc przy zawracaniu, gdzie trzeb cholerstwo nogą podeprzeć, ja leżę
na motor nie wsiądę, bo mam silną awersję, ale na skuterze nie jest łatwo (siostra mojego chłopaka, podobne gabaryty do mnie ma tak samo - wiec albo obie jesteśmy megapierdoły albo faktycznie te gabaryty mają trochę znaczenia

)
także dwie godz jazd żeby się przekonać czy da się radę to dobry pomysł (ja bym się też bała komuś wsiąść i się wywalić, bo raz że się poobijam to jeszcze podrapię/zniszczę coś i będę musiała za to zapłacić heh

)
mam znajomą, która jeździ na motorze.. extra wygląda w tym kostiumie, ma czerwony motor, strój czarno-czerwony, czarne włosy.. super.. ale ogólnie to kawał baby
