życie po 30-stce :)

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: Sabrina » 22 cze 2009, 09:44

Rysia zgadzam sie z autorem tekstu,ale zgadzam sie tez i z toba,no bo jak życ widząc w okół siebie tylko wrogów?
Ja mimo wszytko wiem,ze nie wszyscy ludzie sa podli,ale gdy człowik przeżyje cos niemiłego to potem staje sie mniej ufny,bardziej ostrożny. arf
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
nefertari
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4427
Rejestracja: 19 lis 2008, 08:22

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: nefertari » 22 cze 2009, 10:24

ależ Rysiabe odpowiadaj dziewczynom odpowiadaj ja nie mam nic przeciwko :)
na starcie: 75A na mecie: 70F dzięki anatomicznym mentorom 440 cc styczeń 2009

rysiabe
Nowicjusz Beauty
Nowicjusz Beauty
Posty: 47
Rejestracja: 16 cze 2009, 22:18

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: rysiabe » 22 cze 2009, 10:57

Tak jest Sabrina. Myślę podobnie, od tamtej historii stałam sie nieufna. Ale stałam się również dużo gorszym człowiekiem.

Co było dalej?
Skończyłam na jego ataku kamieni nerkowych i skomentowałam złosliwie, ze to była kara boska.
Dla mnie (a pewno również w pewnym sensie i dla niego) było to jednak wybawienie.Zmusiło mnie do mówienia.Musiałam się nim zająć (bo kto?). Pogotowie szpital, odwiedzałam go tam jak każda dobra żona,po badaniach i bezskutecznych próbach ruszenia płynami tego kamienia zapadła decyzja "na stół", bo już było wodonercze. Ale jeszcze jedna konsultacja i zaproponowano rozbijanie falami elektromagnetycznym. Udało się bez komplikacji. Rehabilitacja, powrót do normalnego życia.
Zaczęliśmy normalnie rozmawiać, sprawy domowe, dziecko, szkoła , takie sprawy.Starał sie jak najmniej wyjeżdżać w delegacje, co tylko się dało to załatwiał telefonicznie, listownie. A jeśli już musiał jechać to starał się wszystko załatwić jednego dnia. Nawet z najdalszych miejsc wolał tłuc się nocnym pociągiem niz brać hotel. Gdy nie załatwił sprawy do końca wolał pojechac następnego dnia lub za dwa dni niż nocować. I nigdy więcej nie nawiązywał już z nikim nowopoznanym takich zażyłych przyjaźni (przynajmniej ja nic o tym nie wiem).Tak jakby mi chciał pokazać, że nie ma żadnych okazji i możliwości do jakichś niecnych postępków.Ale nie interesowało mnie co u niego w pracy, a jego pytania co u mnie zbywałam krótkim "OK".I tak biegło życie, przyziemne codzienne sprawy. Sypialnie pozostały oddzielne.
O historii z "m" i "E" zapomniałam na amen. Nie wiem jak to się stało ale amnezja totalna, tak jakby ta historia nigdy się nie zdarzyła.Nigdy więcej o tym nie rozmawialiśmy.
Natomiast pozostało mi odczucie, że ten człowiek to jest ktoś przed kim muszę się pilnować, nie mogę być z nim szczera, bo w każdej chwili może mi wbić nóż w plecy. Takie dziwne uczucie, "uważaj!". I drażliwość.Każdy powód był dobry do awantury. Boże jak ja mu wtedy dawałam popalić! Jakoś tak cały czas czułam ,że muszę go ukarać (tylko nie mogłam sobie przypomnieć za co), bo on mi zrobił jakąś krzywdę (tylko nie pamiętałam jaką).Zrobiłam mu piekło z życia.A on to cierpliwie znosił, w milczeniu. Nigdy nie odwarknął, spuszczał głowę i milczał, co mnie jeszcze bardziej wkurzało.
Starałam się,oczywiście, by dziecko tego nie słyszało.
Ale dzieci są dobrymi obserwatorami. Pytałyście mnie o dziecko. Jak ono to zniosło. Ano źle. Zostałam z nim, bo on przywalił mnie koronnym argumentem; "my się tu szarpiemy, a zobacz co sie z nią dzieje, zobacz!". Wkurzył mnie wtedy i zapytałam "a czyja to wina?", spuścił głowę bez słów. A ja zostałam z nim, bo dziecko o to poprosiło. Pisałam Wam już o tym.
A było tak źle, że przestaliśmy myśleć o sobie i zajęliśmy się ratowaniem dziecka.

Awatar użytkownika
szpaczek
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2410
Rejestracja: 12 gru 2005, 19:50

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: szpaczek » 22 cze 2009, 12:53

rysiabe Ty nas jednak wykończysz psychicznie tym napięciem ;) 8-)
WYZNANIE EX-DZIEWICY
Diabłu dam miłą chwileczkę
By zaś odpust zjednać
Panu Bogu świeczkę
Mnie już niepotrzebna
Jonasz Kofta

Awatar użytkownika
nesia
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3812
Rejestracja: 29 gru 2006, 12:47

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: nesia » 22 cze 2009, 12:57

Ja nie bardzo wiem o co chodzi. rysiabe tak aktywnie spisywała nam całą historie, oczywiście ku przestrodze. Od niedzieli jakos zaprzestała - co się dzieje, czy chodzi o mały nakład komentarzy czytajacych, bo przeciez poczytalnośc jest raczej spora. Rysiabe czekamy na zakończenie Twoich przezyć i bierzemy sie za inna tematykę; w końcu zycie po 30-tce to nie tylko zdrady, ale i pierwsze zmarszczki, nowe doświadczenia z dziećmi które dopiero co się pojawiły bądz juz dorosły itp itd ;)
23.02.07 - ;)

Uroda to weksel honorowany na całym świecie za okazaniem.
Giacomo Casanova

Awatar użytkownika
majamajamaja
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1851
Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: majamajamaja » 22 cze 2009, 13:26

w końcu zycie po 30-tce to nie tylko zdrady, ale i pierwsze zmarszczki,

brrr, nesia, fuj, pierwsze zmarszczki i zdrady...
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki

Awatar użytkownika
nesia
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3812
Rejestracja: 29 gru 2006, 12:47

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: nesia » 22 cze 2009, 13:34

majamajamaja pisze: brrr, nesia, fuj, pierwsze zmarszczki i zdrady...
A daleczgo wycięłaś tylko to ;)
23.02.07 - ;)

Uroda to weksel honorowany na całym świecie za okazaniem.
Giacomo Casanova

Awatar użytkownika
nefertari
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4427
Rejestracja: 19 lis 2008, 08:22

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: nefertari » 22 cze 2009, 14:04

tak..... pierwsze zmarszczki.... albo już drugie.... i co z tym robicie?
na starcie: 75A na mecie: 70F dzięki anatomicznym mentorom 440 cc styczeń 2009

Awatar użytkownika
lilly22
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 137
Rejestracja: 09 maja 2008, 12:29

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: lilly22 » 22 cze 2009, 14:28

nefertari ja gdy patrze w lustro nie widze u siebie jeszcze zmarszczek,tych prawdziwych,powstalych na wskutek uplywu lat,lecz gdy sie usmiecham,w kacikach oczu mam te tzw. mimiczne,i szczerze mowiac gdy na nie patrze,to smieje sie jeszcze bardziej...wydaja mi sie takie zabawne i urocze :-D ...jak narazie nie stosuje zadnych kremow wysoko p/zmarszczkowych,a nawet wogole p/zmarszkowych,szczerze mowiac to cale barachlo wydaje mi sie straszni przereklamowane.Przez X lat obserwowalam walke mojej mamy ze zmarszczkami,i byc moze fakt,niektore kremy poprawialy jej wyglad,lecz nigdy nie zlikwidowaly "problemu",a po zaprzestaniu stosowania owych "cud kremow",skora wracala do poprzedniego stanu.Osobiscie stosuje kremy dobrze najwilzajace,maseczki i raz na jakis czas wizyty u kosmetyczki,nie dajmy sie zwariowac,i cieszmy sie zyciem,bo to,ze sie zmieniamy jest nieuniknione,i naprawde nie warto zamartwiac sie kolejna zmarszczka :-)
15.10.08 dr.Skupin, mentor okragle 400 hp

Awatar użytkownika
nesia
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3812
Rejestracja: 29 gru 2006, 12:47

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: nesia » 22 cze 2009, 14:45

Każdy wiek ma swój urok. Istotne jest jednak aby starzeć się z godnościa.
Ja u siebie widzę kilka zmarszczek, szczególnie w okolicy oczu - stosuję na nie kremik Cliniqa - jedyny po którym widzę oczekiwany efekt. Po za tym na noc uzywam musu z oliwek - silnie nawilżający, na dzień krem wygładzający krem vichy. Od czasu do czasu wykonuje domowa mikrodermobrazję (tu chwale zestawik loreal), od czasu do czasu jakaś maseczka.

Dziewczyny ciekawi mnie jak i czy się odnajdujecie w klubach z ludźmi w wieku 18-25. Bywacie na takich imprezach? Ja osobiście od czasu do czasu wyskakuje do miejsc & dyskotek gdzie bawi się wpaśnie sporo osób młodszych ode mnie i powiem Wam, ze nie czuję się tam źle. Jak to jest u was?
23.02.07 - ;)

Uroda to weksel honorowany na całym świecie za okazaniem.
Giacomo Casanova

ODPOWIEDZ

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”