mam tak samo! kupilam stara komode - trzeszczy, strzela, skrzypi.natalya pisze:jedna opowiadala, ze kupila sobie kiedys meble po okazyjnej cenie od jakiejs wdowy, ktora wyprowadzila sie do domu starcow i sprzedala wszystkie meble. od tego czasu w domu caigle bylo slychac jakies pukanie i stukanie, pukanie do drzwi, a jak otwierali to nikogo nie bylo. w szafie bylo slychac jakies drapanie i od srodka byla tez podrapana wiec wszystko z niej wyciagneli, bo mysleli, ze cos jest w srodku, ale okazalo sie, ze nic nie bylo.
Na poczatku myslalam: drewno - aklimatyzuje sie, pracuje...ale juz 4 lata mi strzela. Od razu wiedzialam ze jest jaks historia w tym meblu ale sie nie przejmuje i nie boje - mam szczere intencje i mojego ducha toleruje z obojetnosci ale tez z zyczliwoscia i bez strachu i tak sobie mieszkamy razem...











